#MjApt

Kiedy miałam ok. 5-6 lat, bawiłam się w swoim pokoju. Znudziły mi się moje zabawki, więc postanowiłam poszperać w salonie. Wtem znalazłam sznurek! Pocięłam go na dwie części, następnie wpadłam na cudowny pomysł, żeby związać sobie nogi. Złączyłam obie kostki i zawiązałam mocnym pękiem. Potem, nie wiem jak, zawiązałam też nadgarstki. Zadowolona z siebie postanowiłam wstać. Jakoś dałam radę, więc chciałam wrócić do swojego pokoju. Hops, hops, hops, skakałam jak szalona gąsienica, aż w końcu straciłam równowagę, odbiłam się od ściany, potem od drugiej, uderzając w nią głową i wylądowałam na podłodze. Leżałam obwiązana i zapłakana w przedpokoju. Doczołgałam się po nożyczki, rozcięłam sznurek i nigdy więcej nie wpadłam na tak głupi pomysł.
NieChceLoginu Odpowiedz

Co trzeci dzień z życia dziecka...

Dodaj anonimowe wyznanie