#MNh9I
Jestem w związku ze świetnym facetem, mamy niespełna roczne dziecko. Marcin jest wspaniałym ojcem, uważam; że tworzymy dobrą parę (jesteśmy po cywilnym).
Wszystko było ok, dopóki moja mama nie dowiedziała się, że M jest po rozwodzie. (Poznałam go kilka lat po tej historii).
Od tamtej pory często słyszę (choć na przykładzie jej "znajomych"), że zniszczyłam tamten związek, że moja mama modli się codziennie, by mój facet wrócił do byłej - z tamtą miał ślub kościelny. Wg mamy nie ma prawa być z inną - wiara nie pozwala.
Nie chcę zrywać z nią kontaktu, jednak często za "dobrymi" radami kryją się spore podteksty (w razie rozwodu, dokumentuj wydatki; jak ważny jest ślub kościelny, a Marcin mnie nie szanuje itp)
Dopiero niedawno zdałam sobie sprawę, że mama tak kombinuje.
Mam mętlik w głowie, a męża nie chcę nawet wciągać w histerie teściowej ;)
Ps. Moja siostra jest 10 lat po rozwodzie, ma dziecko z "innym", były ułożył sobie życie - a mama modli się wielce o to, by wrócili do siebie i "skleili rodzinę".
Lepiej ogranicz kontakty z mamuśką. Tak na wszelki wypadek 😃
matka wychowala , matka kocha . trzeba ograniczyc kontakt z mezem .pozdr
Generalnie gdybyście przestali minusowac jego komentarze, to by mu się znudziło xd
@qwerty Azorrr jest niczym Yin dla naszego Yang.
TERAZ KAŻDY PLUSUJE KOMENTARZE AZORRRA!!!!
To nie jest takie proste, pewnie kocha matkę mimo to.
Nie wważne, że mąż pije i bije. Brałaś ślub, to siedź cicho, Bóg tak chce.
Bzdura. W Bibli nie ma nic takiego napisane. Księża tak chcą.
Ktoś tu chyba nie umie w sarkazm XD
Wiem, że to sarkazm. Mówię tylko, że to z wiary katolickiej nie ma podłoża.
Picie i bicie może być podstawą do stwierdzenia nieważności małżeństwa, czy też separacji (w tym wypadku osoba wierząca pozostanie już sama), tak z punktu widzenia Kościoła a nie toksycznych rodzinek.
Starego psa nie nauczysz szczekać, tak mówią. Myślenia mamy nie zmienisz, możesz tylko ograniczyć kontakt. To przykre, takie zaściankowe i ograniczone myślenie, ale niestety, o takie jest bardzo łatwo w naszym kraju.
To takie głupie że aż smutno mi sie zrobiło
Mysle ze Bóg najbardziej chciałby naszego szczescia.
Według katolików Bóg zawsze nas kocha, nie ważne, czy tego chcemy czy nie.
Czy to nie brzmi jak gwałt? :D
nie brzmi
Bardzo dobre :D
I podgląda nas w różnych intymnych sytuacjach.
i chce, żebyśmy jeśli jego ciało i pili jego krew, to już jakiś bardziej hardkorowy fetysz :D
Tym razem ci nie wyszło ;)
Dobra ludzie, może nie obrażamy Boga, bo to zbędne, i nie, to nie brzmi jak gwałt, 36873 poczytaj sobie lepiej o rozróżnieniu miłości Agape i phileo. A co do doktryny kościoła, to uważam, że jest bezsensu, ale nie należy jej utożsamiać z Bogiem, bo jest on tworem ludzi.
Rozumiem, że większość rodziców też nas gwałci? Nawet gdy syn jest narkomanem, córka dziwką rodzice ich kochają. Rozumiem, że żarcik ale kompletnie bez sensu.
Narkomani i prostytutki nie chcą być kochani przez rodziców?
Polecam Sonet XIV Johna Donne'a, on miał ciekawy pogląd na tę kwestię. (;
Często nie chcą. Wyobraź sobie, dziecko 16 letnie szybko się uzależnia mama robi awantury (z bezsilnosci i milosci) "kontroluje je" a ono w tych momentach mysli, ze matka sie nie zna i zyczy jej smierci.
staram się być tolerancyjną osobą, ale jak czytam o odpałach ludzi wierzących, to serio ciężko mi się do nich przekonać
Taka wiara, nic nie poradzisz, raz się przysięga przed Bogiem i slubuje wierność aż do śmierci..
Idiotyzm. To naprawdę nie jest wiara w Boga, tylko idiotyzm, przyrzekam Wam!!! -katoliczka
Polecam ograniczyć kontakty z mamą, sama mam podobną sytuację, (az jestem w szoku jak bardzo!) moje kontakty z mamą ograniczają się do telefonu od święta, bo inaczej sie nie da. Juz pogodzilam sie z myślą, ze nigdy nie będę miała z nia dobrych relacji, ba, nigdy nie uslysze jej glosu o normalnym tonie. Wszystkich nie zadowolisz, wybierz kogo chcesz uszczesliwic, siebie i Twoją najbliższą Ci rodzinę czy rodziców? Mama jest wazna, ale krzywdy jej swoim wyborem nie zrobiłaś, nie obwiniaj sie, nic w tym złego ze kontakt ograniczysz. Matka powinna przynajmniej próbować zrozumieć wybór dziecka.
Taki mam zamiar. Za bardzo zależy mi na mojej maleńkiej rodzinie :)