#M8sbg
Są ludzie, którzy nad swoje dobro przekładają bezpieczeństwo i troskę innych. Często ich losy są tragiczne, lub rozpaczliwie smutne. Często płacą swoim zdrowiem i życiem za nas, naszą wolność i bezpieczeństwo. Mówię o żołnierzach zawodowych.
Często zdradzani i opuszczani przez żony, rozczarowane ich nieobecnością w domu. Często praktycznie nie znają swoich dzieci, które widują kilka razy w roku. Często kończą okaleczeni, bez pieniędzy i szansy na podjęcie jakiejkolwiek dobrze płatnej pracy.
Dzisiaj dowiedziałem się że mój przyjaciel, po powrocie z Afganistanu, powiesił się. Za jego nieobecności kobieta, którą kochał nad życie uciekła do innego, zabierając ze sobą dom, pieniądze które zarobił i dzieci.
Chciałbym przekazać wszystkim tym, którzy w ten sposób służą naszej ojczyźnie: jesteśmy z was dumni i dziękujemy wam za całe wasze poświęcenie dla nas i dla kraju
Przykro się robi gdy to się czyta.
Te kobiety powinny być dumne, że mają takich mężów.
A niech ktoś postawi się na miejscu tej kobiety, która jest cały czas sama. Bo co tam więcej pieniędzy zarobi. Niestety coś za coś. Czasami trzeba się w życiu zastanowić co jest w życiu ważniejsze.
@Ajjj, wychodząc za niego wiedziała, na co się pisze...
Nikt nie kazał im wychodzić za ludzi, których prawie nie będą znać
taką pindzie to tylko wysłać na taką misję niech się przekona. Zdzira
Chyba zwariowałeś!? Taka pinda to krwawiącego kolegę zostawi na śmierć by ratować własną d*pę ;)! Pozdrawiam
A może akurat by się poszczęściło i to ona by dostała pierwsza xD ok, trochę żartuję :)
Marek, racja. Przepraszam nie pomyślałam. :p Może to wydaje się śmieszne, szkoda że tak naprawdę to to jest smutne i żałosne.
@akinom mówicie co chcecie ale to też byla moja pierwsza myśl 😂
Marek10kow, mogliby jej użyć jako tarczy... :D
Chwila. Nie wiem czy większość z Was zdaje sobie z tego sprawę ale na jedno miejsce na misję jest wielu chętnych, którzy sami się zgłaszają. To jest po prostu bardzo opłacalne i dlatego wielu z żołnierzy widzi w takim wyjściu łatwy zarobek. Służbę w Afganistanie nazywasz służbą dla Ojczyzny? To podaj mi wymierne jej korzyści dla nas, dla Polski- nie dla Amerykanów. To wojna o wpływy ale amerykańskie, wojna pod pretekstem wprowadzenia demokracji. USA robią burdel wszędzie gdzie się pojawią, obalają dyktatury w państwach, gdzie nic innego nie jest w stanie ich zastąpić...Nasi żołnierze są jedynie marionetkami, dobrowolnie biorącymi udział w tej szopce.
Z ust mi to wyjąłeś.
Mój ojciec jest żołnierzem. Nie wiem czy wiesz, ale niekoniecznie żołnierze mają wybór czy jechać. Zwykle jest tak że przychodzi rozkaz od dowódcy, a jak jest rozkaz to nie ma wyjścia. Może są osoby które jadą tam z własnej woli. Ale z tego co mi opowiadał tata to do tego piekła sam z siebie by nigdy nie pojechał. A zaliczył wiele misji. I jest to służba dla Ojczyzny. Spełniając rozkazy wydane tu, w Polsce, służy się Ojczyźnie. W takich wypadkach tą służbą jest pomoc innym krajom. Ale gdzie by się nie służyło i z jakich pobudek tego nie robiło to i tak służy się z polską flagą na ramieniu reprezentując nasz kraj.
Jak można uciec i zabrać przy okazji dom?
Można zmienić zamki.
Mój mąż był żołnierzem zawodowym. Nie pozwoliłam mu wyjechać na misję i dzięki temu dalej jesteśmy razem. Natomiast to co dostał po 7 latach służby to pamiątkowa tabliczka od kolegów z plutonu. Sory ale wojsko teraz to śmiech. 12 lat służby jako szeregowy i idź człowieku rób co chcesz. Tylko że tacy ludzie już są zupełnie inni i nie zawsze potrafią odnaleźć się w codzienności dlatego ja cieszę się, że mój mąż odszedł po 7 dla niego jeszcze nie jest za późno...
Bardzo cieszę się, że Twój mąż postanowił zostać z Tobą. :) Brawa dla niego za odwagę, ja nie potrafiłam zrezygnować i zazdroszczę mu, że nie musiał widzieć tego co ja.. Na całe szczęście z misji wróciłam cała i zdrowa, również bez PTSD. Masz całkowitą rację, że teraz wojsko to śmiech.. Co z tego, że dostaliśmy pieniądze za misję. Wiele żołnierzy z mojego oddziału wróciło do domu z wyżej wymienionym syndromem jak i również bez którejś kończyny. Wielu z nich popełniło samobójstwo i niestety ŻADNE pieniądze nie zwrócą im zdrowia lub życia. :)
Wniebowzieta każdy ma swoje zdanie. Ja również wychodzę z założenia, że należy się wdzięczność żołnierzom z I i II WS. Ale tu nie o to chodzi. Ja Ci życzę powodzenia jak większość szeregowych pójdzie w swoją stronę a do obrony naszego kraju w razie zagrożenia zostaną sami oficerowie.
Zakładając rodzinę z żołnierzem należy być świadomym, że przez większość czasu nie ma go w domu. Trzeba liczyć na siebie. Nauczyć się ogarniac dom, pracę, dzieci. Dlatego Noe rozumiem płaczu żon innych żołnierzy o ciągłych wyjazdach. Kurczę wiedzialas jaki ma zawód, ze będą poligonu i ćwiczenia. Więc teraz zacisnij żeby, Anie szukasz pocieszyciela...
Trzeba brać na poprawkę również to, że często mają zryty beret. To nie jest facet z korporacji, który jedyne co może widział to wypadek drogowy, tylko facet który był na wojnie i czynnie brał w niej udział. Zawodowy żołnierz to często bardzo ciężki do życia człowiek z mnóstwem traum lub agresji(którą wyładowuje na żonie) w sobie.
Przepraszam, a jakie my mamy korzyści z naszych żołnierzy w Afganistanie? Bo chyba mi coś umknęło w takim razie... Ok,laska postąpiła fatalnie, szkoda gościa, bo wieszać się przez taką s*** to przesada, ale dla mnie to większym bohaterem jest strażak, który często życiem ryzykuje za marne grosze, niż gość, który dobrowolnie leci na drugi koniec świata, uczestniczyć za kasę w nieswojej wojnie .
I jeszcze morduje ludzi
Specjalnie się zalogowałem, żeby odpowiedzieć na Twój komentarz. Wszystkie służby mundurowe to ciężki kawałek chleba, a pomyśl sobie, że właśnie gdzieś tam w świecie, grupka żołnierzy którzy uczestniczą w nieswojej wojnie, robią to dla nas, żeby nasz kraj miał jakiekolwiek wpływy na zachodzie i PRZEDE wszystkim po to, żeby sytuacja która dzieje się tam, nie przeniosła się do naszych państw. @MalaBestyja a Twój komentarz zaniżył poziom kompletnie, jeśli uważasz, że morderstwo osoby, która jest wstanie bez wahania strzelić w twarz Twojemu bratu, to naprawdę nie chce Cie poznać jako człowieka. Miłego wieczoru.
Jeju ludzie zrozumcie.. Nie jeździmy na misję, aby zabijać.. Jedziemy po to aby pomóc. Jesteśmy krajem, który jest w NATO. Cóż, tera my pomagamy im, a kto wie czy kiedyś oni nie będą pomagali nam. ;)
@Trasher tylko ci co zabijają tych co jak twierdzisz moglibyby bez wachania strzelic do mojego brata też są w stanie to zrobić, zabijają innych tak samo jak ci inni zabijają
Trasher jakie Polska może mieć realne wpływy na Bliskim Wschodzie???? Nie bądźmy śmieszni. Irak czy Afganistan to nigdy nie była i w żadnej mierze nie będzie polska wojna. To lizanie tyłka Amerykanom. A co my z tego mamy?wizy do USA, no i Amerykanie żeby nie ponosić kosztów transportu zużytego sprzętu wojskowego, to trzymają go u nas w tych pseudo bazach.Poza tym, uważasz że jak polski żołnierz zabije Taliba to jest cacy, a jak Talib Polaka to już jest mordercą? Tylko kto tu do kogo przyjeżdża z całym arsenałem? Bo mnie się wydaje, że Polaków ani Irakijczycy ani Afganie o pomoc nie prosili.
@Buka85 naucz się czytać, Trasher napisał o wpływach na zachodzie a nie na bliskim wschodzie
@MalaBestyja mam ochotę dać ci w ryj. "Morduje"? Stawiasz ludzi, którzy bronią słabszych, często poświęcają życie dla dobra innych, bez wahania skoczyliby w ogień żeby obronić innych na równi z przestępcami, którzy rzeczywiście mordują ludzi we śnie albo mordercami robiącymi zamachy na bezbronne osoby? Powiem ci że jestem zażenowana twoją wypowiedzią.
Pooglądajcie sobie SNAJPERA. Może coś zrozumiecie durnie.
Jestem narzeczoną zawodowego żołnierza, jak można się domyślić obracam się w otoczeniu takich par. Wspieramy się nawzajem dopingujemy cieszymy i płaczemy. Kochani nie mierzmy wszystkich jedną miarą. Takich przypadków jest na prawdę nie wiele. Zgadzam się kobiety / mężczyźni którzy się tak zachowują są podli, ale jest wiele cudownych małżeństw w moim otoczeniu które się kochają i razem wygrają te wojny!
Ja bym nie przeżyła bez mojego taty dlatego odkąd pamiętam zawsze na niego krzyczałam kiedy się zastanawiał nad wyjazdem na misje... Za duże ryzyko...