#LtwuK
Gdy mam jakieś wolne przy świętach albo coś, nie myję się tak długo jak się da. Bielizny też nie przebieram. Lubię zapach przepoconych majtek i odoru spod pachy. Gdy już się tak zaśmierdzę mocno mocno, to biorę długi prysznic i wręcz czuję, jak mój smród ze mnie spływa. To jest mega satysfakcjonujące.
Ja nie wytrzymałabym bez mycia dłużej niż dwa dni, bo czułabym się fatalnie ale co kto lubi :)
Kiedyś pojechałem z koleżanką na tripa autostopem. Po 3 dniach chodzenia z 10kg plecakami, w 30 stopniowym upale, bez mycia, siedzimy pod marketem i jemy obiad. Nagle zawiał wiatr i coś mi zaśmierdziało menelem. Rozglądam się, ale wokół tylko my 😂😂😂
Ja się nie położę spać dopóki się nie wykąpię 😁
A słyszałeś/aś kiedyś przysłowie "częste mycie, skraca życie"? Nie należy kąpać się każdego dnia bo pozbawiasz swój organizm flory bakteryjnej i co za tym idzie odporności a w dodatku organizm zaczyna produkować jeszcze więcej łoju by nadrobić ten stracony
Niby anonimowe, ale...FUUUJ
Też lubię tak robić :D
jedyne z czym sie zgodze, to faktycznie mycie sie jak jest sie naprawde brudnyn jest bardzo satysfakcjonujące
To może zrobić tylko ktoś kto nie ma żadnych przyjaciół ani bliskich znajomych i nie ma ryzyka że ktoś wpadnie z niezapowiedzianą wizytą. A i tak może się zdarzyć że nagle trafi do szpitala i co wtedy? Niby lekarze nie takie rzeczy widzieli ale jednak śmierdziela traktują inaczej.
Wcale tak nie jest. Przyjeżdżają naprawdę ludzie w różnych sytuacjach i z różnym zapachem. Trzeba być na to przygotowanym. Nikt się nie zastanawia czy ktoś śmierdzi, bo najważniejsze jest życie i zdrowie tej osoby. Możesz dostać zawału na kiblu i wtedy też muszą cię zbierać brudnego do szpitala. Nie takie rzeczy się dzieją. Smród potu, to nic w porównaniu z odorem moczu w połączeniu z wymiocinami Pana Menela, który trzeci raz w tym tygodniu trafił na oddział i wyłączył karetkę z użytku na 3 dni.
Też myślę, że taki zapach jest niczym, w porównaniu z tym, z czym lekarze muszą się spotykać. A co do niezapowiedzianych wizyt. Mam rodzinę, z którą utrzymuję bliski kontakt, bliskich znajomych i nawet jacyś przyjaciele się znajdą, a niezapowiedzianych wizyt nie uznaję. Absolutne minimum to coś w stylu "będę za dwie godziny w twojej okolicy, może wpadnę na chwilę?". No nie jestem sobie w stanie wyobrazić, że ktoś nagle staje pod moimi drzwiami i chce sobie wejść na herbatkę...
Ciesz sie ze nie masz nietrzymania moczu
Zostań rekonstruktorem historycznym, mamy tak co wyjazd :p
Mi po całym dniu tak cuchną majtki ze jakby je ktoś inny powąchał to zapewne by zemdlał. Nie chce mi się myśleć nawet co by było przez jakiś dłuższy okres
Ciekawe czy Twoje otoczenie też to lubi.
Ciekawe czy Twoje otoczenie jeszcze reaguje na Twój brak czytania ze zrozumieniem, czy już się przyzwyczaili. Zalecam przeczytać jeszcze kilka razy bo mnie szkoda palców na tłumaczenie.
Proszę wysil jeszcze trochę swoje pieprzone paluszki i pokaz mi gdzie jest napisane, ze autor(ka) mieszka sam(a)?