#LesZ4

Kuzynka i jej mąż po 20 latach bycia razem i z wtedy 9-letnią córka zaczęli popadać w kryzys związkowy. Od słowa do słowa mąż kuzynki zarzucił jej, że na pewno go zdradzała i nadal to robi, bo ich córka w żadnym razie nie przypomina jego samego. Inny kolor oczu, włosów, inne rysy, nos. Na pewno się puściła. Kuzynka zarzeka się, że nie i tak doszło do testów ojcostwa i wyszło na to, że... córka nie jest spokrewniona w żadnym stopniu ze swoim ojcem. Rozwód już w powietrzu, separacja i tak dalej.
Wtedy nestorka rodu – babcinka ok. 96 lat – stwierdziła, że przecież od początku widać, że to dziecko ani jej, ani jego, bo u nich w rodzinie nikt tak nie wyglądał.
Ziarno niepewności zasiane... Kuzynka zrobiła test na macierzyństwo i wyszło, że również nie jest spokrewniona z własną córką.
I tu pojawia się największa zagadka, jak to się mogło stać? No zamienili w szpitalu jak nic... Sprawa nabrała tempa, małżeństwo się pogodziło na tyle, by razem dociekać prawdy. Niestety szpital, w którym rodziła, jest od dawien dawna nieczynny. Szukają dalej.
Co jest najśmieszniejsze, dziewczynka ma jasne blond włosy i niebieskie oczy – dokładnie tak jak świętej pamięci pradziadek, mąż owej nestorki rodu, który już dawno odszedł. A że babcinka ma pamięć jak ser szwajcarski i zapomina o bożym świecie, to widocznie o tym również zapomniała. Więc był to tylko ślepy strzał schorowanej kobiety z zanikającą pamięcią... A jaki celny!
NiezbytSprytny Odpowiedz

Akurat wydarzenia sprzed kilku dekad, to seniorzy zazwyczaj pamiętają doskonale. Dziewczynki szkoda, bo pewnie odczuła napięcie między rodzicami, a może nawet i jej się rykoszetem oberwało.

Quakie

No i jestem ciekawa czy ich stosunek do małej się zmienił. 🤔

Aura90

@Quakie Myślę, że stosunek do małej im się nie zmienił, wychowywali ją od 9 lat, przyzwyczaili się do niej, pokochali; tego nie da się porzucić z dnia na dzień. Ale na pewno przyszła koszmarna świadomość, że nie wiedzą gdzie trafiła ich prawdziwa córka. Czy ma dobrych rodziców, czy niczego jej nie brakuje, czy mieszka gdzieś niedaleko?

ohlala

@Aura90

Czasami niestety się zmienia. Tutaj matka może dalej tak samo ją traktowała (bo sytuacja dla niej dosyć absurdalna), ale ojciec podejrzewał zdradę, więc możliwe, że pojawiły się negatywne uczucia w stosunku do małej.

Marquise

@ NiezbytSprytny, częściowo się zgodzę.
Są seniorzy, którzy faktycznie pamiętają, są seniorzy, którzy zapominają, ale są też seniorzy, którzy pamiętają, ale skrzętnie to w sobie ukrywają i udają, że nie pamiętają - i tajemnicę zabierają do grobu - przysłowiowo.

Gesuald Odpowiedz

Była taka historia , nawet film o niej nakręcili i widocznie autor się nią zainspirował. Takie rzeczy zdarzały się w PRLu kiedy nie było badań DNA za to powszechne pijaństwo wśród personelu w szpitalach. Teraz taka sytuacja raczej nie jest możliwa , chyba że kilka osób by było w zmowie.

Baskiwitanianin

30000 razy wszystko działa jak należy, a wystarczy aby raz się trafiło i jest wyznanie

Vito857 Odpowiedz

Nie do końca się zgodzę z ostatnim akapitem, bo miałem dwie osoby starsze w swojej rodzinie, które przed śmiercią chorowały na demencję i o ile faktycznie te najnowsze fakty im uciekły, to te dawne pamiętały całkiem nieźle.
Do tego stopnia, że moja prababcia przed śmiercią własnych córek nie poznawała, a co podczas II WŚ robiła pamiętała krok po kroku.

Kocicawbutach Odpowiedz

Nie rozumiem... Dziewczynka w końcu jest biologiczną córką swoich rodziców czy nie?

Wampanella

To źle. Poćwicz czytanie ze zrozumieniem.

AyuSato

Nie, nie jest

CentralnyMan Odpowiedz

Szkoda tylko tej małej w tym wszystkim

tonacawmarzeniach

szkoda ich wszystkich

Dodaj anonimowe wyznanie