Mam starszą siostrę. Jak to starsza siostra, uwielbiała mnie straszyć. Ale nie, nie wampirami czy duchami. Jako dziecko najbardziej bałam się... Kronosa. A na dobranoc siostra opowiadała mi o Prometeuszu, z sadystycznymi detalami opisując, jak to orzeł wyjadał mu wątrobę.
Nadal lubię mitologię grecką ;).
Dodaj anonimowe wyznanie
Przynajmniej mniej musiałaś uczyć się na polski.
To nie mitologia. We współczesnych czasach dużo polaków ma "wyjadane" wątroby :D
Amatorszczyzna. Ja to na początku lat 80 straszyłem młodszego brata udając oddech Lorda Vadera .