Oto jak mój głupi umysł zrujnował mi korzystanie z Instagrama do tego stopnia by myślę by udać się do szpitala psychiatrzycznego bo psychoterapeuta mi nie pomógł. Mam problem z "wmawianiem" sobie gniecenia i bólu. Uwielbiam konie i zajmuję się fotografowaniem modeli koni. Postanowiłam więc założyć instagrama. Niestety, "wmówiłam" sobie że jeśli będę miała to konto na instagramie, to będę czuć gniecenie w lewym boku obok pośladka. Jest to bardzo uciążliwe, szczególnie kiedy siedzę. Wiem że to wszystko brzmi głupio, ale to naprawdę drażniące, a ja naprawdę dobrze radzę sobie na instagramie i nie chce go usuwać by gniecenie minęło. Gniecenie zawsze mija kiedy coś usunę, ale ja bardzo nie chcę tego robić. Myślę by zapisać się do szpitala psychiatrycznego.
Dodaj anonimowe wyznanie
Objawy psychosomatyczne są zdecydowanie dobrym powodem by odwiedzić lekarza.
Czemu od razu szpital? Może wystarczy wizyta u psychiatry w poradni zdrowia psychicznego. Zresztą do szpitala często trzeba mieć skierowanie z podejrzeniem jakiejś choroby, tak od ręki to biorą tylko ciężkie przypadki, typu próby "s". Ja choruję na schizofrenię i w życiu nie byłam na leczeniu szpitalnym. Dwa razy próbowałam, raz jak mnie karetka zabrała to mnie przetrzymali kilka godzin na izbie przyjęć i odesłali do domu i po skierowanie na leczenie szpitalne do lekarza w przychodni. A drugi raz też mnie wysłali do domu, z receptą na leki. Tak więc biorę leki, regularnie odwiedzam psychiatrę i całkiem nieźle funkcjonuję, jeśli chodzi o zdrowie.