Gdy na dworze jest mroźno, lubię otwierać okna tylko po to, żeby wsunąć się pod cieplutką kołderkę i do tego nakryć się kocem.
Lubię spać tak zawinięty jak gołąbek, ale nie mogę zasnąć, gdy tylko poczuję nawet najmniejsze muśnięcie chłodu. Musi być szczelnie :D
Dodaj anonimowe wyznanie
Ja też tak robię, jeszcze puszczam bąki pod kołdrą, robi się cieplej