#PDv1D

Mam 22 lata. Jestem atrakcyjna, tak mówią. Zaczęło się, gdy skończyłam 16 lat. Piersi z miseczki A awansowały na D, tyłek stał się większy i zbędne kilogramy poszły w niepamięć. Wtedy się zaczęło. Koleżanki powtarzały „jesteś śliczna, będziesz miała łatwiej”. Ale wiecie co? Gówno prawda!
Gdy miałam 20 lat, wyjechałam za granicę z przyjaciółką, podjęłam pracę w magazynie. Praca czysto fizyczna, więc leginsy były podstawą. Wszyscy chłopacy wręcz latali za mną, oferowali pomoc, za to koleżanki nie miałam ani jednej. Dziewczyny trzymały się ode mnie z daleka, w tym moja przyjaciółka (powiedziała, że nie chce mieć kontaktu z kimś, o kim ciągle plotkują, a ona jest tą drugą, szarą myszką), mówiły, że na pewno puszczam się z tymi wszystkimi chłopakami, dlatego też oferują mi pomoc, a jak wiadomo, w obcym kraju wszyscy we wszystko wierzą. Gdy znalazłam chłopaka, znów mówili, że to tylko kamuflaż, bo przecież on taki brzydki i ja nie mogłam być z kimś takim na poważnie. Przynajmniej raz w tygodniu słyszałam, że jestem z nim tylko dla kasy (zarabialiśmy tyle samo, nie miał samochodu i mieszkał u kolegi), że puszczam się z przystojniejszymi. Po roku „nas” już nie było.

Także teraz zostałam sama, bez przyjaciółki, bez chłopaka i z opinią wyssaną z palca, ale za to z tabunem durnych palantów, którzy chcą tylko jednego. A przecież miało być łatwiej. ;)
Dragomir Odpowiedz

Nie umiesz stawiać granic. Takich absztyfikantów można w sekundę ostudzić. O koleżankach mie mówię, zazdrosna baba to żywioł nie do opanowania.

Risha Odpowiedz

Widocznie byłaś zbyt miła dla natrętów.

vylarr Odpowiedz

Widocznie nie potrafisz korzystać ze swoich atutów.

wyzwolonaa Odpowiedz

Mam tak samo, ludzie widzą mnie i krzyczą "o to ta puszczalska ku*ewka". Oceniają mnie, chociaż nic o mnie nie wiedzą

wyzwoIonaa Odpowiedz

Jak chcesz mogę cię wciągnąć do mojej branży, zrobisz karierę na of

Dodaj anonimowe wyznanie