#Ks2Gi
Na miejscu Pani laborantka uprzejmie poprosiła Kasię o jej dane oraz „próbkę”, jednak po spisaniu danych musiała gdzieś na chwilę wyjść. Wtedy zobaczyłem, że Kasia panicznie grzebie w torebce. Zapytałem więc „Co zgubiłaś?”.
W odpowiedzi usłyszałem „GÓWNO!”. Aż mnie zamurowało. Myślę, o co chodzi? Czemu się do mnie tak brzydko odzywa? I wtedy moim oczom ukazał się pusty pojemniczek, BEZ WKŁADU. Zrozumiałem – z tym „gównem” wcale nie kłamała… Ale najlepsze wydarzyło się dopiero na koniec. Kasia wpadła na genialny pomysł przyspieszenia poszukiwań poprzez wysypanie całej zawartości torebki na ladę nadal nieobecnej Pani laborantki. Wiadomo w torebce można znaleźć wszystko, ale widok wypadającego z niej gówniaka rozłożył mnie całkowicie.
Wybuchłem śmiechem, a Kasia jak najszybciej zebrała próbkę do pojemniczka. Dosłownie 2 sekundy później wróciła Pani laborantka, patrząc na nas (wkurzoną do granic Kasię i mnie płaczącego ze śmiechu) jak na idiotów. Na szczęście nie zorientowała się co tam przed chwilą się wydarzyło. Jak to mówią SHIT HAPPENS.
Myślałem, że są rzeczy, których nie da się zgubić.
"Gówno się zdarza"xD
Na szczęście głowę zgubić ciężko ;-)
Owszem, da się, a w codziennych warunkach nawet powinno
Cóż... W damskiej torebce wiele da sie znaleźć. ;)
Heh, przypomniało mi się wyznanie gdzie jakiś pan też miał oddać kał do badania, tylko ze on przyniósł ogromny słoik po brzegi zaladowany ehem... gównem i dumnie postawił go na ladzie. Pamięta ktoś to jeszcze? :D
Ja! :D
Moja rodzicielka opowiedziała mi jak jej znajoma miała przynieść mocz do badania. Przyniosła. Cały słoik. Pielęgniarka się dziwiła i pytała czy całą noc do niego sikała xd Także jak widać, takie sytuacje się zdarzają :D
Poda ktoś kod tego? 😂
Pamiętam! Tyyyle anonimowych się przeczytało :D
Linka? 😂
Ja! :D
. Kropka niezgubka 😅
Jak już o linkach mowa, ma ktoś może kod do wyznania o tym niewdzięcznym współlokatorze? Wiecie, nierób, uważał się za księcia i zjadł głównej bohaterce lazanię, aż ta się na niego wydarła, gość nie wytrzymał i odszedł. Ktoś, coś?
@kolor, chyba ten numerek /2lW4S :)
To wyznanie o kale w słoju przypomniało mi się kiedyś u lekarza... podśmiechiwałam się jak bezmózg
Przecież tak się już nie robi. Nie bierze się nie wiadomo ile tego kału tylko zamacza ten patyczek tak zeby się obtoczył. Potem wszystkie 3 zanosi.
A skąd wiesz, że było tego dużo? Może to był tylko mały, samotny bobek :D?
Pobiera się trzykrotnie próbkę - 2 x wymaz z odbytu i 1 próbka stolca.
Sam wymaz wystarczy
Niby o gównie, niby głupie ale bawi mnie jak cholera xD
Niby o gównie, ale tego chyba jeszcze nie było xD
Takich Anonimowych tu brakowało ! XD
Czemu odcisnęła piętno na twojej psychice? Dlatego, że się śmiałeś?
Nie rozumiem. 🤐
Bo zobaczył kupę swojej dziewczyny wypadającą z jej torebki 💩
viritim lepiej bym tego nie ujął :P
Może dlatego, że to naprawdę nietypowa sytuacja, którą ciężko będzie zapomnieć :D Jak coś "odciska piętno na psychice" to niekoniecznie strasznie negatywnie, po prostu od tego dnia będzie trochę i inaczej patrzył na Kasię, bo jednak zgubiła własne gówno we własnej torebce :D
W torebce jest wszystko :D Gandalf przy tym wymięka.
Poplakalam sie ze smiechu czytajac...tak wiec moge sobie wyobrazic twoja reakcje na miejscu...😂😂😂
Ale suchar. Popłakałam się ze śmiechu... :D
przecież w pojemniczku do ykhym kału jest taki żel, który raczej by nie pozwolił, żeby ykhym kał mu uciekł
Zalezy jaki pojemnik. Sa pojemniki na wymaz i sa na kal.
Przy badaniu sanepidowskim spotkałam się tylko z pudełkiem z żelem na ykhym kał. Jeśli są inne, niech są, mógł to autor zawrzeć w wyznaniu :).
Nigdy nie widziałem pojemniczka z żelem więc wytłumacz mi dlaczego miałem zawrzeć w wyznaniu dokładny opis pojemniczka? Pojemniczek to pojemniczek... ykhm cebulak
Ja też robiłam badania i miałam najzwyklejsze pudełeczko z patyczkiem, więc nie bądźcie tacy ograniczeni do tego, że "WY WIDZIELIŚCIE TYLKO TAKIE" i tak ma być, bo to mega cebula
Dziwne jest dla mnie, że podczas takiego badania były inne pojemniczki, niż takie z żelem, nigdy się z innym nie spotkałam, co nie zmienia faktu, że człowiek uczy się całe życie, a za naukę dostaje miano cebuli. I'm done.