Zawsze byłam typem indywidualistki. Unikałam towarzystwa i w konsekwencji moje życie uczuciowe było pasmem porażek i rozczarowań. Gdy poszłam na studia, postanowiłam się zmienić. Rzuciłam się w wir imprez i na jednej z nich poznałam Adama. Był niezwykle przystojny, dobrze zbudowany i szarmancki. Do tego miał w oczach ten błysk. Nie wiem, jak to ująć w słowa, ale wydawał się łobuzem. Spotykałam się z nim przez kilka tygodni, choć wiedziałam, że podobam się też koledze ze studiów. Kacper był cichy, trochę podobny do mnie z okresu liceum. Nie był jakoś szczególnie urodziwy - przy Adamie wyglądał jak zakompleksiony szczeniak, ale za to onieśmielał mnie swoim dobrym wychowaniem i inteligencją. Zawsze pomagał mi, gdy czegoś nie wiedziałam, a po zajęciach odprowadzał do domu. Zbliżyliśmy się do siebie, ale nie byłam gotowa na kolejny krok. Wciąż myślałam o Adamie.
Musiałam podjąć decyzję, z którym z nich chcę być. Byli tacy różni - jeden ekscytujący, tajemniczy, a drugi stateczny, taki zwyczajny. Nie wiem, co mną wtedy kierowało, ale postanowiłam dać szansę Kacprowi. Koleżanki pukały się w głowę, ale ja zaufałam przeczuciu.
Dziś ja i Kacper jesteśmy trzy lata po ślubie. Mamy śliczną córeczkę i synka w drodze. Kacper kocha mnie i dba o naszą rodzinę. Tymczasem Adam wciąż jest sam. Z tego co wiem, zmienia dziewczyny jak rękawiczki.
Czasem dobrze jest zaufać intuicji i nie oceniać książki po okładce..
Dodaj anonimowe wyznanie
Decyzja godna dojrzałej kobiety :)
A kibicowałam Kacprowi od początku wyznania! ;)
To była dobra decyzja!
"Kochając jednocześnie dwie osoby, wybierz tą drugą, bo jeśli naprawdę kochałbyś pierwszą, nie zakochałbyś się w drugiej." - Johnny Depp. :)
Dlatego rozbił rodzinę i odszedł do dziewczyny która mogłaby być siostrą jego dzieci? - bardzo dojrzałe...
Stary pryk jeszcze próbuje się wybielić, młódki mu się zachciało, bo Vanessa się postarzała.
Już się bałam, że wybierzesz Adama xd
Znając mnie wybrałabym Adama. I później cierpiała..
Nie było takiegi wyznania i przestańcie z tym "Było", bo to jest bardziej irytujące od wyznań skopiowanych...
Było. Nawet imiona takie same, Kacper w każdym razie.
Nie.
Ja zapamiętałam na bank ze byl Adam. Wiec serio musiało byc. Moze byla taka sama sytuacja jak kiedys ze ktos myślał ze sie nie dostało do poczekalni a czekalo w kolejce tak naprawde i wyslal drugi raz. Zreszta nie wiem 😊
Bo było, dobrze je pamiętam
Ale bycie indywidualistą nie oznacza bycia samotnikiem i unikania towarzystwa, skąd ten pomysł? :O
Nie minusujcie jej bylo na 1000%
Pozoru mylą!
ale też, nie powinnać oceniac adama po okładce.. byc może naprawdę był w TObie zakochany, i teraz jest sam, bo nie mógł sobie nikogo po Tobie znaleźć np
Przecinki w złych miejscach ;)