#KOJrT

Mam 26 lat. Wszyscy moi znajomi albo są już w poważnych związkach, albo już po ślubie, ja tymczasem permanentny singiel. Dzisiaj znowu spróbowałem zagadać do dziewczyny, którą znam. Efekt taki sam jak przy dwudziestu ośmiu poprzednich próbach – albo zajęta, albo niezainteresowana. Mam nieodparte wrażenie, że z każdym kolejnym koszem staję się coraz bardziej skorupą bez uczuć i myśli. Kiedy przyjdzie ta jedna, która będzie szukała i będzie mną zainteresowana, to czuję, że mnie już wtedy będzie wszystko jedno.
Duszka1 Odpowiedz

Najlepiej się znajduje kiedy się nie szuka. Więc może odpuść ciśnięcie na znalezienie "tej jedynej" i daj się wykazać losowi.

anonimowe6692

Tak, najlepiej nie wychodząc z domu i nie nawiązując żadnego kontaktu z ludźmi 😅 Nie rozumiem czemu ludzie myślą, że "najlepiej się znajduje nie szukając" i jakoś magicznie ta zasada ma zastosowanie tylko do związków. Na pracę jakoś nikt nie czeka aż spadnie z nieba. Niby czemu z odpowiednią osobą do związku miałoby być inaczej?

Meanness

Pani/Panie anonimowe6692, Myślę, że osobie o nazwie Duszka1 może chodzić o brak desperacji. Czyli zamiast szukać na siłę łatwiej dać się znaleźć. Nie nagle zostać pustelnikiem. Po prostu zamiast biec za każdą osobą i pytać każdego na ulicy czy pójdzie z nami na randkę, po czym się załamywać, bo na 100 zapytanych danego dnia osób 95 uciekło, a 5 wręcz zadzwoniło po policję, lepiej wyjść do biblioteki w celu po prostu wypożyczenia książki, a nie na polowanie. I wtedy istnieje szansa, że gdzieś po drodze ktoś wpadnie w oko, a może właśnie miła pani z biblioteki poleci ciekawsze książki i już dalej rozmowa sama pójdzie. I ot, jedno wyjście do biblioteki, które po kilku latach kończy się ślubem.
I jak najbardziej też pasuje to do szukania pracy. Jak ktoś nie ma pracy i jest bardzo zdesperowany, to wysyła miliony CV. I zostaje milion razy odrzucony. Zanim znajdzie pracę zdąży się załamać. Jednak, jeśli ma pracę i sobie tak z nudów sprawdza czy są lepsze oferty, wyśle CV tylko do najlepszej firmy to jak się nie uda to go to nie obchodzi, a jak się uda to fajnie. Nie załamie się, jeśli go odrzucą.
Tylko jest taka różnica, że praca jest praktycznie obowiązkowa, a związek prawie zbędny. Więc jeszcze wysyłanie miliona CV ma jakąś logikę, chociaż może powodować depresję, tak szukanie "drugiej połówki" na siłę tylko przyniesie negatywne skutki i nie ma żadnego powodu, by to robić.

Duszka1

@Meanness, dziękuję :) Dokładnie o to mi chodziło.

PeggyBrown2022

Ludzie łatwo wyczuwają desperatów i od nich uciekają.

Gargal

Coś w tym jest , dziwne myślenie ludzi, samo przyjdzie, jakoś to będzie, trzeba czekać.
Nic samo nie przyjdzie, chyba że śmierć

Gargal Odpowiedz

Jeśli facet dobrze wygląda, to nie ma znaczenia czy zagaduje do singielki , czy mężatki, w obu przypadkach mu się powiedzie

SokoliWzrok

O dziwo się zgodzę. Wygląd ma ogromne znaczenie dla kobiet.

SamoZycie

Piekni narcyzi byli dla mnie wielkim czerwonym sztandarem.

SokoliWzrok Odpowiedz

Takie życie niestety. Często wartościowi, inteligentni mężczyzni, nie mogą znaleźć partnerki, a lenie i patusy, wręcz przeciwnie.

SamoZycie Odpowiedz

Wklej się na stronie matrymonialnej z abonamentem. :) Będziesz czytał profile jak CV.

Dodaj anonimowe wyznanie