#KNuZH

Historia zdarzyła się kiedy byłam małym, głupiutkim 4-letnim brzdącem. Moja mama pochodzi ze śląska więc często jeździliśmy w odwiedziny do babci. Muszę tutaj dodać, że mieszkam na wsi. 

Pewnego razu postanowiliśmy odwiedzić moją babcię więc pojechaliśmy tam pociągiem a następnie przesiadką w tramwaj. Siedząc tak na kolanach u mojej rodzicielki dostrzegłam psa rasy owczarek niemiecki. 

Pociągnęłam mamę za rękaw i z oczami jak pięć złotych, z zachwytem w głosie wykrzyczałam:
- Mama! Patrz jaka duża koza!

Wieś ze mnie nigdy nie wyjdzie, ale przynajmniej potrafię już odróżnić psa od kozy.
PanZapytajnik Odpowiedz

Może po prostu to była koza przebrana za psa c:?

psiapsiulka

Cwana ta koza :D

MozeToMaybelline

Hahah :D tak mogło być owszem owszem :D

przegryw

Ciekawe jak musiała się poczuć kiedy bohaterka ją zdemaskowała :(

CzarnyPetrol Odpowiedz

Moze pies mial bródke? ;P

grzejniczek Odpowiedz

Taki kozeł

Szakal

Albo kozieł :D

MsZaczepialska Odpowiedz

Oj tam, mała różnica ;D

Kotkot Odpowiedz

Moja miastowa mlodsza kuzynka miała totalnie odwrotnie. Pojechała na wieś i jak zobaczyła koze to powiedziała z zachwytem: mamo, zobacz! Bambi!

catchandrelease Odpowiedz

"Bo człowiek ze wsi zawsze wyjdzie, ale wieś z człowieka nigdy." :D hehehehe

Pearl Odpowiedz

Nowe wyznania! 😺

Kochamanonimowe24 Odpowiedz

Kocham owczarki

haka Odpowiedz

Eee tam. Mój bratanek, mieszkaniec stolicy, w czasie jazdy do mnie, widzi na pastwisku cielaka: - Mamo!!! Jaki wielki pies! Wjeżdżają na podwórko i widzi psa marki Bernardyn: - Mamo!!! Jaki wielki cielak!

Dothie

Psa marki Bernardyn? Od kiedy psy maja markę? xDD

wszystkojestzajete Odpowiedz

Ja całe życie mieszkam na wsi.
I jak miałam ok 5 lat to zawołałam "Pacz mamo jakie ładne koniki!"
A to było stado krów ;-;

Zobacz więcej komentarzy (12)
Dodaj anonimowe wyznanie