Kiedy byłem w podstawówce, zostałem wysłany po zakup 2 kg ziemniaków na obiad przez swoją rodzicielkę. Została mi w tym celu wręczona torba oraz pieniądze. Oczywiście torby nie wziąłem i wyszedłem. W sklepie kupiłem kilogram ziemniaków, które zostały mi zapakowane w woreczek. Szedłem do domu, woreczek pękł, część ziemniaków wypadła na ulicę, a moja bohaterska postawa pozwoliła na uratowanie części kartofli.
Widok mojej matki widzącej brudnego syna, wyglądającego jakby stoczył bój z dzikiem i wyjmującego z kieszeni 4 ziemniaki był bezcenny. Do sklepu musiałem jednak iść drugi raz.
Dodaj anonimowe wyznanie
W sumie i tak byś musiał iść jeszcze raz, bo miałeś kupić 2 kilo, a nie jeden.
Chyba o to chodziło w ostatniej linijce :v
Nie bo na początku kupił TYLKO kilo ziemniaków. Potem to pogubił większość. Czytaj proszę ze zrozumieniem :/
"W sklepie kupiłem kilogram" No przecież to miałem na myśli, o moje czytanie to się nie martw. Gorzej z twoim rozumowaniem.
"Idzie Grześ
Przez wieś,
Worek piasku niesie,
A przez dziurkę
Piasek ciurkiem
Sypie się za Grzesiem.
"Piasku mniej -
Nosić lżej!"
Cieszy się głuptasek.
Do dom wrócił,
Worek zrzucił;
Ale gdzie ten piasek?"
Tak i się skojarzyło. :D
Hejka, tak przez przypadek wpadła mi w oko informacja, że za godzinę i 8 minut masz rocznicę wkroczenia w grono anonimowych :)
Kiedyś jadąc rowerem ze sklepu zniszczyłem wszystkie jajka wiec obsypałem się piachem oraz podarłem nogawkę i powiedziałem mamie że zaatakował mnie pies
Moja siostra jak była mala miała kupić kilogram ziemniaków. W sklepie mowi do sprzedawczyni "poprosze kilogram kartofli" a sprzedawczyni "a nie moga byc ziemniaki?" Siostra " nie, maja byc kartofle". Tak mi sie przypomnialo :)
Prof. Jan Miodek: Do szczerości tej przynaglają mnie… ekspedientki, bez przerwy wyrażające szczere zdziwienie, gdy proszę w sklepie o kartofle, a nie o ziemniaki. Kiedy zaś przed paroma dniami szukałem na półce mąki kartoflanej, niezwykle uprzejma i sympatyczna pani zapytała: "O mąkę ziemniaczaną panu chodzi?".
A nie łatwiej było się po tą torbę wziąć, bo wątpię, że można być tak głupim i specjalnie jej nie wziąć ze sobą
Kto powiedział, że specjalnie?
A mogłeś mieć na głowie berecik!
Flaczego wszyscy na anonimowych piszą "rodzicielka"? Nowa moda?
Żeby tacy jak ty mieli się czego czepiać.
Pytania retoryczne
Uprzedzanie o krótkości
Luba
Rodzicielka
'Tak, jesteśmy razem'
...
Co będzie następne? Bo to już chyba tylko tak dla zasady zostaje wyszukiwane nowe słowo/zdanie, do którego wręcz trzeba się przypieprzyć, bo wam ból dupy nigdy nie minie.
Ladne słowo, o co chodzi? ☺,,Matka'' albo ,,stara'' brzmialoby mniej sympatycznie...
Czemu ci to pszeszkadza? Normalne słowo. Niektórzy mówią tak, a inni inaczej.
A ziemniaki zaczęły klaskać i dokazywać razem z wami
Urodziłeś się debilem czy tak po prostu masz