#KK3UU
Jedyny raz w życiu czułem się wolny, kiedy z kuzynami ścigaliśmy się konno i czasem nawet strzelaliśmy się z łuków (NAPRAWDĘ trudno trafić w ruchomy cel w taki sposób, więc nie było ryzyka, że koniom albo nam stałaby się krzywda).
Najwidoczniej można opuścić step, ale step nigdy nie opuści człowieka.
A co ci szkodzi wyjechać do Mongolii?
Mam znajomego który mieszka w jurcie. Szwed, ożenił sie, łapie różne fuchy i tak żyje. Ale nie w Polsce lol.
Z hodowli to zależy jak duże stado chcesz mieć, no i u nas przepisy z PIWu skutecznie blokują ewentualne "frywolne" formy zarobku, zostaje tylko nielegal. No chyba że pójdziesz w ilość i kafelki, multum zwierząt i wszędzie powierzchnie łatwe w umyciu, może przyklepią.
A jak masz rodzine na stepie to chłopie jedź tam, na co czekasz
Dawne czasy przestają być fajne w momencie w którym zaczyna się temat toalety i higieny intymnej.
I pasożytów.
I bólu zęba.
I wiem, nie zaczyna się zdania od i.
To były równoważniki zdania ;)
I co mi zrobisz?
;)
Będę naparzał bez litości krużgankiem oświaty :)
Byli nie kagańcem oświaty, od tego jest minister nieuki i szkodnictwa wyższego.
A do tego najechać czasem jakąś wioskę, spalić parę chat, ustrzelić z łuku paru chłopów i wziąć jakieś białogłowy w jasyr.
W Polsce też możesz zamieszkać w jurcie
I pić wieczorami, i grać na czym chce a nawet zwierzęta sobie trzymać, kto mu broni.
Jeśli strzelasz z broni, nad którą nie masz kontroli to zawsze jest ryzyko trafienia w coś lub kogoś przypadkowo. Albo to lekkomyślność i brak wyobraźni, albo to co już tu napisałem.
Doskonale Cię rozumiem. Po wyprawie do Azji Środkowej najchętniej zrobiłabym to samo.
Dzięki Tobie wygooglałem sobie co to jest dombra i w ten oto sposób moja wiedza na temat różnych instrumentów powiększyła się :).
Debil.