#KCX6w

Gdy byłam w podstawówce, moja starsza siostra (chcąc zająć mi czas i pokazać coś fajnego) podpytała koleżankę o strony dla dzieci. Takie typowe z grami dla dzieciaków, kolorowanki, zakreślanie słów itp. Była też gra, w której trzeba było dokończyć związek frazeologiczny. Lubiłam tę grę, a siostra często mi pomagała, nie zawsze poprawnie...

Na lekcji polskiego, bodajże w 3 klasie, mieliśmy właśnie o związkach, powiedzonkach itd. Chcąc zabłysnąć, napisałam pewne powiedzenie na karteczce i podałam koleżance. Jej śmiech rozniósł się po klasie, co nie uszło uwadze pani. Zabrała karteczkę, ja byłam już czerwona ze wstydu. Ku mojemu zaskoczeniu, pani nic nie powiedziała.
Dopiero po jakichś dwóch latach od tego zdarzenia dowiedziałam się, że ową karteczkę dyrektorka pokazała mojemu tacie, kiedy mnie któregoś dnia odbierał ze szkoły. Dzisiaj za każdym razem, gdy jest mowa o „Gdzie kucharek sześć...”, cała rodzina czeka, aż dokończę słowami „Tam cycków dwanaście”. Na siostrę jednak zawsze można liczyć. :)
Dodaj anonimowe wyznanie