#K3MLw

Mam 19 lat i 10 lat starszą siostrę. Moja siostra od kilku lat stara się zajść w ciążę. Trzy razy poroniła, a raz musiała usunąć, bo była to ciąża pozamaciczna. Jak na ironię losu, mając do skończenia szkołę i plany na przyszłość - wpadłam. Nie wiedziałam, jak powiedzieć komuś, kto tyle czasu stara się o dziecko. Jakąś godzinę temu zastałam siostrę w moim pokoju, całą zapłakaną. Szukała słuchawek i znalazła test ciążowy. Nigdy nie widziałam takiej zazdrości w jej oczach.

To jest niesprawiedliwe, że niektórzy męczą się latami, a jakiś smarkacz wpadnie na jakiejś imprezie.
Orex Odpowiedz

Rozumiem Twoja siostrę.
Doskonale.
Ja jak poronilam drugi raz to dowiedziałam się, że moja siostra, ktora ma kiepskie warunki do życia, brak kasy, męża debila, który miesiąc wcześniej wygonil ja z domu dwuletnim dzieckiem....Tak po prostu, beztrosko zaszła sobie w ciążę...

I ja będąc po drugim poronienia, mając własne mieszkanie, świetnego męża, oboje ze stalą pracą odkryłam w sobie uczucia, o które się w życiu nie podejrzewałam.
Zazdrość.
Wstyd mi za siebie, że czułam to do własnej siostry.

A Twoja siostra niech zrobi badania genetyczne bo u nas to było to.
I utul ja idę mnie- wiem jaki to ból.
A Tobie zdrowia dla maluszka ☺

akinom

Nie możesz siebie winić za to, co poczułaś. To dosyć naturalne, ale sama niestety też rozumiem, jak ciężko wybić sobie samej z głowy, co zakorzeniło się już na dobre..

Orex

Nie winie się za to.
Rozumiem siebie.

Baymax Odpowiedz

Odpowiedź na wczesniejsze komentarze. Pewnie, że by mogła dać dziecko do adopcji dla siostry. Ale na moje oko, kiedy skończy studia albo i wcześniej może odezwać się instynkt i co teraz?

Czikolada Odpowiedz

Moja mama poroniła trzy razy, dwa razy urodziło się dziecko, żyjące kilka h a raz urodziło się martwe. No nie licząc mnie. Mój najstarszy brat, starszy odemnie o 16 lat, żył całą dobę. Moja siostra której znam tylko imię, zaledwie dwie h. Gdy moi rodzice się poddali i nie chcieli próbować stał się cud. Mianowicie ja, w wieku 40 lat oboje. Tata się leczył, mama leczyła ale lekarze mówili że się nie da i tyle. Oboje mają po trójkę rodzeństwa. Jeden z moich wujków ma ósemke dzieci, dwóch szóstkę, jeden siódemke, drugi piątkę a trzeci dziesiątkę (!!). Z tego wszystkiego mają dwudziestu chrześniaków i mnie. Powiedz siostrze że nie może przestać marzyć. By poprostu postarała się przestać aż tak o tym myśleć. Że na pewno kiedyś będzie mieć gromadke dzieci ;')

Niemapankutasa

20 chrzesniakow :o

Często udaje się zajść w ciążę jak juz się odpuści, wyluzuje i przestanie się starać. Wtedy coś się odblokowuje :)

sosnowiczanka Odpowiedz

Jak zaszlam w ciążę mialam 20 lat by lam juz po dobrym technikum wiec nic tylko się cieszyc bo lekarz mówil ze dzieci to raczej mieć nie będę (policystyczne jajniki). Potem dowiedzialam się ze siostra mojego faceta od dluzszego czasu stara się o dziecko. Zaś la w ciążę ale dzidzus byl strasznie chory i musiala usunac :(. Wszyscy plakalismy i wiem ze ona czuje ze to nie sprawiedliwe bo zanim się dowiedzialam ze jestem w ciąży pilam i palilam fajki. Palić przestalam dopiero w 10 tg. A ona życie ulozone żadnych nalogow i tylko dzidziusia brakuje.

Ja2446 Odpowiedz

Jeśli może nie chcesz oddawać dziecka, wiedz, że moja mama wpadła, kiedy była w twoim wieku. Z tatą byli wtedy studentami, ale mieli wsparcie od rodziny. Dziś ja mam naście lat, co prawda rodzicom razem nie wyszło i zerwali, ale teraz oboje mnie kochają, a ja mieszkam w ładnym mieszkaniu, zawsze mam, co jeść i w co się ubrać. Co prawda, gdybym się teraz urodziła, na pewno mielibyśmy dużo więcej, ale i tak jest ktoś, kto zazdrości mojej sytuacji finansowej. Dużo szczęścia życzę!

brzoskwinka

Pieniądze nie są najważniejsze...

Ja2446

@brzoskwinka A to nie wspomniałam, że rodzice mnie kochają? Czytaj uważniej. Ja po prostu jako dziecko bardzo młodej osoby jestem szczęśliwa :-)

ChoraGlowa

Pieniądze nie zapewnią Ci szczęścia, ale na pewno w tym szczęściu pomogą ;) @brzoskwinka Jestem pewna, że autorce komentarza chodziło o to, że ludzie młodzi częściej popadają w długi jeśli mają dziecko i dlatego niektórzy z niego rezygnują. Jej rodzice nie zrezygnowali, a ona jest dowodem, że nie zawsze tak jest. :)

Martyna

Pieniądze nie są najważniejsze ale lepiej płakać w will z basenem a nie w parku pod lawka

czytacz Odpowiedz

Siostra starała się 5 lat a ja 'tylko' rok jak mi się udało to bałam się tego telefonu ale zadzwoniłam i powiedziałam że mam dwie kreski. Usłyszałam tylko 'aha'
Rozumiem ją ale ja czułam się jakbym dostała od niej w twarz

Niemapankutasa

Przykre, że nie potrafiła cieszyć się Twoim szczęściem, szczególnie, że też się trochę staralas, a nie wpadlas na imprezie...nie wiem, jak ja zachowalabym się na jej miejscu, ale na Twoim byłoby mi tak samo przykro, jak Tobie...

LubieZielen

Czyli jeżeli ja nie mogę, to najlepiej żeby moja siostra też dziecka nie miała, na pewno nie przede mną. Rozumiem ból związany z trudnościami w staraniu się o dziecko, ale nie można oczekiwać, za osoby nam najbliższe również w takiej sytuacji się znajdą.

hajsowniczka Odpowiedz

Moja mama ma koleżankę - razem z mężem starali się kilka lat o dziecko i ciągle nic, poszli do lekarza a ten powiedział im - nie macie szans na dziecko. W święta wszyscy usłyszeli nowinę - urodziło im się dziecko :D
Także powodzenia i wytrwałości dla siostry :).

cane Odpowiedz

Niestety, to jest życie. Ono nie jest sprawiedliwe we wszystkim...

KucykPony94 Odpowiedz

Zawsze możesz poprosić siostrę i jej męża o bycie rodzicami chrzestnymi.

MartiSmarti Odpowiedz

Znam kilka takich osób starających się z całych sił o dziecko. Nie rozumiem jednego. Pytając ich o adopcje byli wręcz obrzydzeni tym pomysłem. Wiem że adoptowane dziecko to jednak nie jest do końca twoim dzieckiem, ale ludzie pomyślcie ile dzieci ma szanse w takich wypadkach! Oraz ile szczęścia wniosłoby takie maleństwo do rodziny.

Orex

Chyba nie do końca rozumiesz i pojmujesz potęgę uczuć i instynktow rodzicielskich.

Licho

To pomyśl o tym, na jakie dziecko masz szansę z domu dziecka. To nie będzie biedna sierotka z dobrego domu niczym Ania z Zielonego Wzgórza, tylko - zazwyczaj - dziecko z patologicznej rodziny z zespołem poalkoholowym. Czyli upośledzone co najmniej emocjonalnie. Byłabyś tak odważna, żeby wziąć takie dziecko? Bo łatwo jest komuś dawać dobre rady, gdy sami nie musimy z nich korzystać.

kilochalwy

Jestem w szoku. Dziecko adopcyjne to przyznanie się do porażki? Myślicie, że każde takie dziecko pochodzi z patologi? Mało wiecie o życiu i to czysta ignorancja z waszej strony. Nie pozdrawiam.

DODA

Ja wyznaję zasadę: W rodzinie najważniejsza jest miłość, więzy krwi to sprawa drugorzędna -owczarek niemiecki z filmu "Chihuahua z Beverly Billa 2". Może kiedyś zmienię zdanie, ale skoro byłam w stanie pokochać świnkę morską na tyle, żeby płakać po jej odejściu, to sądzę, że byłabym w stanie pokochać niespokrewnionego, małego czlowieczka:)

JeepStilesa

Jak można porównywać świnkę morską do dziecka!?

Niemapankutasa

Łatwo mówić o adopcji, jak sie nie staje akurat przed taką decyzją. Nie każdy potrafiłby pokochac obce dziecko... ja tez zawsze myślałam, że "w razie czego jest adopcja", ale nie wiem, czy teraz bym się na to zdecydowała...

Szaramysz

Przykro mi patrzeć na takie komentarze. Sama jestem adoptowana, moja biologiczna matka nie miała warunków na dzieci, a że była jaka była to już jej sprawa. Nie mam zespołu poalkoholowego, jestem pełnosprawną kobietą. Rodzice mnie kochają jak swoje, nigdy nie czułam się odrzucona. A to, że biologicznym rodzicom w życiu nie wyszło nie znaczy, że dziecko musi być jakąś patologią od razu. Owszem są dzieci, które są upośledzone, czy chore, ale nie każde, które idzie do adopcji takie jest. Nie generalizujmy. :)
@Orex - instynkty rodzicielskie powstają, kiedy się kocha dziecko naprawdę, a nie kiedy się tylko je urodzi. I nie ważne czy jest to moje z krwi i kości, czy adoptowane. Jak jest się gotowym na dziecko to pokocha się nawet i "obce". :)
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę wesołych świąt.
O kobietkom, żeby poszło w cycki. :D

lemonkaaax33

Ludzie, dzieci z adopcji nie zawsze są z rodziny patologicznej.. Mam 2 koleżanki, które są siostrami i są w domu dziecka. Znalazły się tam przez to, że ich rodzice zmarli w wyniku choroby. Dzieciaki trafiają w takie miejsca, nie tylko dlatego, że ich rodzice piją. Przestańcie być stereotypowi.

Zobacz więcej komentarzy (15)
Dodaj anonimowe wyznanie