#Cgz90
Gdy miałam nieco ponad 2,5 roku, urodziła się moja siostra, byłam taka zazdrosna, że zaczęłam... srać za łóżkiem, pod oknem, wszędzie gdzie popadło, a kiedy widziałam, że mama już znalazła bądź poczuła mój prezent, podchodziłam do kołyski, wskazywałam na siostrę palcem i mówiłam z naburmuszoną miną - "dzidzi".
Gdy zrozumiałam, że mama odkryła tajemnicę kupy, powzięłam inne działania.
Zaczęłam te moje prezenciki wkładać maleńkiej siostrze do kołyski.
Ani ja, ani mama nie wiemy, co ja właściwie chciałam tym osiągnąć.
To jeszcze nie koniec opowieści o kupie, do której jak widać miałam umiłowanie za młodu.
Gdy miałam jakoś 4 lata, byłam już dużą i mądrą pannicą, ale nadal chorobliwie zazdrosną o siostrę i znowu wpadłam na plan zniszczenia jej w oczach mojej mamy.
Moja siostra zaczęła już siadać na małym nocniczku, ale strasznie się bała i mama powoli ją uczyła i właśnie pewnego dnia, kiedy oddawała się tej czynności, a ja myślałam, że mamy nie ma w pobliżu, usiadłam przed siostrą po turecku i spokojnie powiedziałam mniej więcej coś takiego - "Jak zrobisz kupkę do tego nocniczka, to ugryzie cię w pupę, ucieknie i będziemy musieli jej wszyscy szukać. Kupka lubi być tylko w pieluszce, bo tam jest jej ciepło i bezpiecznie".
Moja mama oczywiście miała młodą na oku, to i usłyszała, jaka ta starsza siostra jest mądra i pomocna...
Takie rozmowy i historie ostatnio są u mnie w domu dosyć popularne, bo już czas zastanowić się nad specjalizacją i mama wraz z siostrą sugerują mi bardzo mocno proktologię (dziedzina medycyny zajmująca się m.in. chorobami jelita grubego i odbytnicy).
Ot, takie gówniane wyznanie z dzieciństwa ;)
Pewnie od niej nigdy nie usłyszałaś, gdy miałaś bałagan "jeszcze tu gówna brakuje" :)
'jeszcze tylko nasrać na środku' 😂😂
Mamo czy to ty?
Ten komentarz rozbawił mnie bardziej niż wyznanie😂
gdy mówiła mi-"taki syf, że tylko tutaj nasrać" odpowiadałam jej-mamo, nie prowokuj mnie
A myślałam że tylko moja mama tak mówi :)
U mnie nawet nasrane jest w pokoju. Jutro ogarnę króliczą kuwety i to co x królika czasami wypadnie. 😂
Ten moment kiedy komentarz jest bardziej śmieszny niż wyznanie:))
Może nie brakowało? ;)
@Tyskie, to było genialne.
Moją mamę rodzeństwo chciało wrzucić do pobliskiej rzeczki, bo było zazdrosne. Nie,nic jej nie jest 😄
Mój starszy brat młodszego chciał wyrzucić do śmietnika
Moją mamę, siostra wyrzuciła z wózka jak były na spacerze w polu. Oczywiście "przez przypadek" :P
Można powiedzieć, że SRAM już waszymi wyznaniami o kupie..
E tam! Nie są takie do dupy.
Czytałam bardziej gówniane wyznania...
Tam się oburzacie gownianymi historkami, hihi:-D
Wole o kupie niz kolejna historia romantyczna. :p
Pozdrawia singielka xd
No cholera. Pierw chcieliście wyznań o gównie,a potem na nie narzekacie. Umiecie się zdecydować? sama ich nie lubię,ale cholera. Pierw część anonimowych wrzeszczało że chcą śmiesznych wyznań o sraniu,a w przyszłości pewnie te same osoby będą się wydzierać że dosyć ich. Naprawdę,tak łatwo podążacie za tłumem? to samo było z apelami...
Hahaha; od małego Cię już do gówna ciągnęło. Myślę, że ta specjalizacja wcale nie jest głupim pomysłem xDD
padlam :D
Rzeczywiście gówniane... :D
"Gówniane" to dzieciństwo xD
Do dupy ta historia xDD
Kupa śmiechu 😂👌
Moj maz z zazdrosci o mlodsza siostre "wystawil" ja za drzwi i powiedzial "nie chce tego"