#JiVax
Kumpel zrobił grilla, ja i moja dziewczyna, nazwijmy ją Ania, poszliśmy tam i po wypiciu kilku piwek i zjedzeniu kiełbaski wszyscy ruszyliśmy do klubu. Zabawa jak zawsze, tańczymy, pijemy aż do momentu, kiedy dostaję w twarz od typowego Sebixa za nic. Wiele nie myśląc oddaję i po kilku minutach szarpania lądujemy na zewnątrz w asyście kilku ochroniarzy. I wtedy zaczyna się najprzyjemniejsza część historii.
Zostaliśmy z Sebixem otoczeni przez kilku karków i w ruch poszły pięści, buty, pałki, gaz i wszystko inne czym ochroniarze dysponowali. Później jak przez mgłę. Widziałem kątem oka Anię biegnącą mi na pomoc. I nic. Czarna dziura. Obudziłem się na torach kolejowych, kilka kilometrów dalej. Pewnie myśleli, że nie przeżyję i jak znajdą moje ciało, że niby pociąg przejechał pijanego. Jakoś dotarłem do domu, dowiedziałem się, że Ania leży w szpitalu, bo ją też pobili, kiedy chciała mnie ratować. Pojechałem do niej, przy okazji obdukcja.
Trzy złamane żebra, złamana ręka, dwa wybite zęby i wstrząs mózgu. Ani złamali obie nogi. Gdy doszliśmy do siebie na tyle, że mogliśmy opuścić szpital, złożyliśmy zeznania na policji i myśleliśmy, że doprowadzimy właściciela jak i ochroniarzy przed sąd. Przeciwnie. Sprawa została tuszowana, my nie dostawaliśmy żadnych informacji.
Za to przychodziły listy z pogróżkami, głuche telefony, czarne audi stojące całą noc przed domem, porysowane samochody. Postępowanie zostało umorzone, a groźby ustąpiły. Ale sprawiedliwości żadnej. A ja do dziś nie mogę sobie wybaczyć, że ktoś tak mógł pobić moją ukochaną kobietę. Po prostu nie mogę. A policja to banda przekupnych sku*wysynów.
Trzeba było złożyć zawiadomienie w prokuratorze i poprosić, by postępowanie prowadziła inna jednostka, tak chyba się da
Jako student prawa pozwolę sobie na wypowiedź:
Primo - to nie będzie raczej zakwalifikowane jako pobicie, lecz bójka czyli też możesz ponieść odpowiedzialność karną. Ewentualnie możesz próbować udowodnić, że się tylko broniłeś, ale według mnie będzie trudno w tym przypadku o to. Ewentualnie sąd może w ramach kontratypu obrony koniecznej wyłączyć Twoją odpowiedzialność karną. Do tego dochodzi kwestia pobicia Twojej dziewczyny.
Secundo - z zawiadomieniem o popełnieniu przestępstwa udaj się lepiej do prokuratury a nie na policję.
Tertio - Policja i prokuratura jest zobowiązana przesłać formalną informację na temat podjęcia lub odmowy podjęcia postępowania przygotowawczego w terminie sześciu tygodni od złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. Informacje na temat etapu, na jakim jest postępowanie możesz zdobyć osobiście odwiedzając komisariat policji lub prokuraturę. Możesz to zrobić również telefonicznie. Sprawę identyfikuje się na tym etapie podając datę doniesienia oraz imię i nazwisko oficera policji lub prokuratora, który zawiadomienie przyjął.
Nie radzę. Jeśli to w rzeczywistości MAFIA (nie gang, mafia i to pełną gębą) to nawet po wygranej sprawie, może Was spotkać coś znaczni3 gorszego niż wybite zęby a miejscowa policja Wam nie pomoże...
Na Twoim miejscu poruszyłabym niebo i ziemię, żeby w końcu usadzić tych szanownych ochroniarzy. Na pewno jest jakiś sposób, niech ktoś inny przejmie sprawę, macie obdukcje... przecież sami sobie tego nie zrobiliście. Nie rozumiem, jaki można mieć cel w pobiciu obcego gościa... i jeszcze dziewczyna na tym ucierpiała. Ja się pytam, gdzie są ludzie z tej całej dyskoteki? Czy nikt niczego nie widział?
Z mafią to nie ma co zadzierać groźby i obcy samochód przed domem 24/7 nie wróżą nic dobrego.
Nie mówię o tym, żeby chłopak sam wziął sprawy w swoje ręce i zrobił z nimi porządek, ale znalazł ludzi kompetentnych, którzy w końcu ukrócą swawolkę tych typów. Ja wiem, że mafia to zło... ale od czego jest policja, jeśli nie od łapania właśnie takich osób?
Może niech wynajmie inną mafię ?
Łatwo mówić, ale tak naprawdę nie wiemy, co byśmy zrobili na ich miejscu, przecież co oni musieli przeżywać przez ten czas, w jak wielkim strachu musieli żyć? To jest niesprawiedliwe, że tamci nie ponieśli żadnej kary, ale dla własnego bezpieczeństwa może lepiej, że w to nie brnęli. To mogło się skończyć tragicznie.
@swinkachudzinka Oglądalo się filmy. A tak serio, masz rację. Nie wyobrażam sobie życia jak bym był ciągle obserwowany. Myślę, że zgłosił bym sprawę i wyjechał na drugi koniec polski.
Znam to ze swojego życia - mój tata był duszony w czasie pracy. Najpierw policja (tylko zastraszali go, nawet nie przyjęli zgłoszenia), potem prokuratura (mój tata słyszał kilkakrotnie jak bardzo chcą tam ukarać ludzi...), na końcu inna jednostka policji, która kilkakrotnie przesłuchiwała mojego tatę, a tamtego faceta ani razu (wiemy gdzie mieszka, jakim jeździ samochodem, jak się nazywa i policja też to wiedziała). Sprawa umorzona. Historia ze służbą zdrowia o tym wypadku jest też bardzo długa.
Niedaleko mnie chłopak przejechał (dwa razy, najpierw do przodu, a potem jeszcze po nim cofnął) innego pod dyskoteką i też policja nic nie zrobiła, bo ma nadzianego ojczulka.
W tych... przestałam już dawno wierzyć i mieć do nich szacunek.
Czyżby dyskoteka nie daleko Krakowa? Jeżeli tak, słyszałam, że dochodziło tam nawet do zabójstw. A nikt nic nie wie.
Czyżby energy?
Możesz odwoływać się do sądów wyższych instancji. na pewno nie ma aż tak szerokich kontaktów. Nagłośnić sprawę mediom i zgłosić do prokuratora
100% racji.
Tamtego lata pijany gość wjechał we mnie autem i przejechał mi kołami po miednicy. Niestety, jako, że mieszkam w niezbyt dużym mieście sprawa w sądzie potoczyła się tak, że nie udowodniliśmy mu, ze był pijany. Uciekł z miejsca zdarzenia, a znaleźli go dopiero następnego dnia..
Tak, winowajca ma w rodzinie policjanta.
Skoro to wyznanie jest prawdziwe... To... - Można było nagłośnić sprawę, media, gazety, internet, to wtedy na bank by ktoś coś z tym zrobił, a tak wątpię, że wgl to wyznanie jest prawdą :)
Skoro było podane gdzie się to stało, obdukcja, itp. to nie mogli umorzyć, a gdyby nawet bo MAFIA, to poszłabym na inną komendę, i tak do skutku.
A tak poza tym: spałowali Cię, pobili, bo oddałeś Sebixowi który Ci przywalił?
Ochrona na bank by nie biła Was jeszcze bardziej tylko rozdzieliła i kazała wyp*****.
Ktoś mi kiedyś bliski pewnych ludzi^^. I uwierz, że za takie g*** by Cię nie spałowali i nie wywalili na tory. To nie są głupi ludzie, by bić jakiegoś gościa który oddał Sebixowi w twarz :)
Ktoś mi kiedyś bliski znał pewnych ludzi^^*
Jako student prawa pozwolę sobie na wypowiedź:
Primo - to nie będzie raczej zakwalifikowane jako pobicie, lecz bójka czyli też możesz ponieść odpowiedzialność karną. Ewentualnie możesz próbować udowodnić, że się tylko broniłeś, ale według mnie będzie trudno w tym przypadku o to. Ewentualnie sąd może w ramach kontratypu obrony koniecznej wyłączyć Twoją odpowiedzialność karną. Do tego dochodzi kwestia pobicia Twojej dziewczyny.
Secundo - z zawiadomieniem o popełnieniu przestępstwa udaj się lepiej do prokuratury a nie na policję.
Tertio - Policja i prokuratura jest zobowiązana przesłać formalną informację na temat podjęcia lub odmowy podjęcia postępowania przygotowawczego w terminie sześciu tygodni od złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. Informacje na temat etapu, na jakim jest postępowanie możesz zdobyć osobiście odwiedzając komisariat policji lub prokuraturę. Możesz to zrobić również telefonicznie. Sprawę identyfikuje się na tym etapie podając datę doniesienia oraz imię i nazwisko oficera policji lub prokuratora, który zawiadomienie przyjął.
I na koniec - WALCZ O SWOJE I DOPADNIJ BRUDA! Jak uda mi się ukończyć aplikację prokuratorską zanim wszystko się przedawni to załatwię to.
dobrze, że nie chodzę do klubów 😜
Tak niewiele brakowało, aby zniszczyli Wasze życie.. Aż strach pomyśleć co by było gdybyś sie w porę nie obudził.. Zdrowia dla Was obojga