#JiNov
Moja lalka Hanka nie miała łatwego życia. Była stosunkowo młodą, zgrabną Barbie, jedyną brunetką w tłumie blondynek. Praktycznie codziennie wychodziła za mąż za Adriana - Kena, którego z jakiegoś powodu obdarzyłam wyjątkowo cholerycznym charakterem.
Biedna Hanka, w każdej godzinie swojego małżeństwa, musiała znosić upokorzenia i rolę niewolnicy. W kulminacyjnym punkcie zabawy Adrian zawsze ją gwałcił, a gdy prawie miał mordować żonę, pojawiał się Simba, wielki, bardzo stary, pluszowy tygrys, brał Hanię pod opiekę (opcjonalnie zabijał Adriana). Hania każdego dnia umierała, rodząc córkę Adriana, a szlachetny, wypłowiały kot stawał się ojcem małej (Hanki beta), aż ta nie dorosła i nie zakochała się w kolejnym skurczybyku (Kena miałam tylko jednego, więc dalsze pokolenia Hanek były na niego skazane).
Wiecie, co jest najgorsze? Inne lalki patrzyły na tę tragedię i nie kiwnęły palcem. Jako bystra 4-5-latka miałam tego świadomość i niezmiernie mnie to smuciło.
Nie miałam żadnej rodzinnej traumy. Mój tata jest uczciwym, szaleńczo zakochanym w mamie facetem, a mama cudowną kobietą. Z tym że oboje lubią dramatyczne kino.
Imiona zabawek zmienione.
A już się bałam, że dojdzie tu jeszcze do jakiejś zoofilii.
ze Simba zgwałci Hankę też się bałam
A jak myślisz, co Simba zrobił z młodą Hanią beta, że ta aż tak bezwolnie poddawała się tyranii Adriana?
I teraz jesteś reżyserką "dlaczego ja?"..
Dobrze, że zmieniłaś imiona zabawek, jeszcze byśmy cię rozpoznali 😉
Ja i tak poznałem
Ta znieczulica innych lalek mnie też zasmuciła
moze byly obrazone na hanie ze zabrala im jedynego faceta
50 twarzy Adriana
I idealnie 50 lików XD
Już 69 xd
Oczywiście, że zmienione! Bo kto by tygrysa lwim imieniem nazywał ;)
Lubię takie lalkowe perypetie na anonimowych
Urocza z Ciebie I pozytywnie pokręcona (najwyraźniej już od młodych lat) istota :D
Ostatnie zdanie mnie rozwaliło :D
Takie małe dziecko, a już tak brzydko grzeszyło
A ty nie pyskuj bo powiem co robiłaś z Michałem 4.05.67 na dyskotece w remizie w Białokotkach