#JUW3w

Moja dziewczyna w ogóle nie stara sie dla mnie w łóżku. Jest nastawiona na branie. Próbowałem rozmawiać, ale pierwsza rozmowa nic nie dała, a pogorszyła sytuacje. Ona myśli, że powinienem być zadowolony jeżeli sie rozbierze, położy a moją najwiekszą przyjemnością jest dostęp do jej ciała. Jestem już tym mocno sfrustrowany, od kilku razy przestałem od siebie dawać, kończyłem szybko pierwszy, bez zbędnych czułości, namiętnej gry wstępnej i kilku pozycji podczas. Skomentowała to, że z ogiera zmieniam się w kucyka i jej to nie odpowiada. Powiedziałem, że mi też brakuje jej zaangażowania, skupienia się na mnie, dopieszczenia, ale nie na zasadzie byle jakości, tylko chciałbym poczuc jej zaangażowanie i co z tym teraz zrobimy? Odpowiedziała, że w takim razie musimy sie mocno zastanowić nad tą relacją, skoro uważam, że jest dla mnie niewystarczająca. Przerażające jest to, że ona myśli, że wszystko z nią wporzadku, a wina leży po mojej stronie. Nie umiem do niej dotrzec.
NAUS Odpowiedz

Ja wychodzę z założenia, że generalnie jakiekolwiek relacje nie mają sensu ani przyszłości, gdy wkład/zaangażowanie jednej ze stron jest dużo większy niż drugiej. Dobrze zrobiłeś, że zasygnalizowałeś tą nierówność, teraz piłka jest po jej stronie. Jeśli jej zależy, to nad tym popracuje, a jeśli nie, to ma rację - powinniście zakończyć relację, która jest niewystarczająca dla jednej ze stron i poszukać bardziej dopasowanego partnera.
Pamiętaj, tylko relacje, w których Twoje potrzeby są spełniane są warte tego, by w nich być. Inaczej stracisz czas i będziesz wiecznie sfrustrowany.

Niby to tylko komentarze, ale właśnie przejrzałem na oczy.

Debaser

amen. i zaprawdę powiadam: to nie jest tak, że ktoś się nagle zmieni. Jeśli ona nie rozumie, że oprócz brania pasowałoby także coś dać, to z tego nic nei będzie. Zmusi się parę razy ewentualnie, a potem podczas kłótni ci wygarnie jak "cierpi".

ludojadow Odpowiedz

I nie dotrzesz do niej xD Laski ogólnie mało sie starają w łóżku, a od faceta oczekują, że będzie łysym z brejzers, a najlepsze są takie które nakręcają Cię jakie to one bedą figle robiły, a przychodzi co do czego, to co najwyzej na co się zdobędzie to wzięcie do dzioba na 30 sekund xD Dlatego najrozsądniej trzeba być egoistą, zrobić swoje i powiedziec jej: o co chodzi, że przecież mieliśmy po tyle samo czasu xD Dać coś od siebie można conajwyzej kiedy laska się stara xD

Nie mam za bardzo odniesienia jak to wyglada u innych kobiet, bo to moja druga w życiu partnerka seksualna, a wcześniej przez 12 lat bylem w zwiazku z inną dziewczyną. Moge za to powiedziec, że w poprzednim zwiazku seks wyglądał lepiej. Poprzednia dziewczyna była bardziej aktywna.

SamoZycie

Przez 12 lat to można zostać dziadkiem a nie bawić się w partnerstwo.

dajciespokojserio Odpowiedz

Czy ona nie jest przyzwyczajona, że wszyscy skaczą dookoła niej, wcześniej rodzice, a teraz próbuje się podobnie urządzić w związku?

Czy chciałbyś, żeby taka kobieta była matką twoich dzieci? Czy sam chciałbyś mieć taką matkę? Obawiam się, że wtedy wszystko będzie na twojej głowie.
Wiej chłopie, póki możesz, bo jeśli pojawi się dziecko, to bedziesz miał pod opieką i bobasa i niedojrzałą kobietę, plus pretensje, że nie obsługujesz ich wystarczająco szybko/dobrze.

Wg mnie - jeśli chcesz być służącym/podnóżkiem, to idealna relacja. Jeśli szukasz kogoś, na kogo można liczyć, to raczej nie ten adres.
Czas na ultimatum, a jeśli nie będzie trwalej poprawy - to "do widzenia". Uważaj żeby na koniec nie zaszla w ciążę, żeby zmusić cię do pozostania w tym wygodnym dla niej ukladzie.

Mam znajomego, który ożenił się z podobnym przypadkiem - małżeństwem są już tylko na papierze, ona regularnie urządza karczemne awantury, bo nie chodzi pod jej dyktando, on jest schorowanym, nieszczęśliwym kłębkiem nerwów.

PsyWPuszkach Odpowiedz

A w innych aspektach życia wykazuje egocentryzm? Jak tak to odpowiedź jest oczywista — pożegnaj jasnie panią.

Poza łóżkiem, ja sie staram bardziej w tym zwiazku, to ja jestem tym który wychodzi z inicjatywą, wiecej daje, myśli, planujene, organizuje i dba. Ale ok, zaakcetowałem to. Jestem facetem, to moja rola dbanie o kobiete, ale nie potrafię przy tym zaakceptować życia łóżkowego. Chcę też czuć ,,dobrą obsługę", skupienie sie na mnie i satysfakcję.

PsyWPuszkach

@Patriota29
No to takim podejściem najprawdopodobniej przyciągnąłeś wyłącznego konsumenta Twoich starań, a seks jest tylko przedłużeniem tego układu. Skoro ona nie musi nic robić w życiu, bo Ty jesteś od starania się i zabawiania to w łóżku na pewno nie będzie inaczej. Ogółem to zmień podejście: obie strony muszą się starać i wychodzić na przeciw sobie, jeśli nie ma takiego układu to relacja jest dysfunkcyjna.

Powiedziałem jej dziś, że już nie tylko o łóżko chodzi. Powiedzialem jej, że zrozumiałem, że jestem też jej jednostronnym animatorem, ratownikiem, taksówkarzem i kucharzem. Powiedzialem, że nie chce takiego ukladu i jeżeli jej zależy, to czekam teraz na jej zaangażowanie. Zdalem sobie sprawe, że przez 3 miesiace znajomości ona mi nie zrobiła nawet głupiej kanapki. Jak jesteśmy u mnie to ja gotuje, a ona poprostu siedzi obok. Kiedy jesteśmy u niej gotuje jej mama.

PsyWPuszkach

@Patriota29
Seks jest zawsze i nierozerwalnie związany z tym, jak para traktuje się na codzień. Kobieta ofiarna, potrafiąca coś od siebie dać mężczyźnie w życiu tak samo daje coś od siebie w łóżku gdy poczuje się bezpiecznie.

Dodaj anonimowe wyznanie