#Ir5aR

Moi rodzice są zdania, że skoro ja mam faceta, to on ma mnie utrzymywać, za to w moją siostrę pchają fortunę.
Otóż wraz z moim narzeczonym mieszkamy z rodzicami moimi za granicą, siostra w Polsce. Nie przemawia przeze mnie żadna zazdrość, ale traktują nas nierówno. Gdy siostra pracowała w Polsce i miała wypłatę, to rodzice zamiast ją usamodzielnić, opłacali jej rachunki i wszystko. Gdy zdała prawko, kupili jej jedno auto, które okazało się rzęchem, wiec kupili jej kolejne, a gdy ja zdałam prawko, to dostałam samochód, za który musiał zapłacić mój ówczesny chłopak. Teraz też mamy auto od moich rodziców, ale musimy je od nich kupić, bo nie możemy mieć za darmo. My mieszkamy tutaj z rodzicami, więc musimy płacić po równo z nimi na pół rachunki, ale ja wiem, że jak siostra tu przyjedzie, to będzie żyć tu za darmo. 
Gdzie tu jest równe traktowanie dwóch córek? Jak na moje oko, to jest tu coś nie tak. A ja z narzeczonym wracamy do Polski.
DarkEustachyRaises Odpowiedz

Nie ma sprawiedliwości, tak jest praktycznie w każdej rodzinie

Spezi

A im szybciej sobie czlowiek to uswiadomi, tym lepiej 😉 ja jestem srodkowym, "najgorszym" dzieckiem, takie zycie - trzeba zakasac rekawy i robic. I najlepiej nie patrzec co inni maja, bo to moze doprowadzic do jeszcze gorszego samopoczucia

Postac

Ja jestem dzieckiem najmłodszym. Najstarszy dostał działkę, organizację wesela i pomoc przy budowie domu. Średni dostał dom z gospodarstwem (które sprzedał). A ja nie dostałam nic. I jeszcze pretensje jak organizowałam swoje wesele, że nie zapraszam całej rodziny, mimo zerowej pomocy finansowej z ich strony.

JMoriarty Odpowiedz

A ty co, niepełnosprawna? Niedorozwinięta? Rączki obcięło? Do roboty, a nie jęczeć, że narzeczony cię utrzymuje zamiast rodziców. Żenada.

ohlala

Żenada to jest nierówno traktować dzieci. Tutaj chodzi tylko i wyłącznie o to, że rodzice mają dwie pełnosprawne córki i faworyzują jedną, bo... nie ma faceta. To znaczy, pewnie ją faworyzują, bo jest tym "lepszym dzieckiem", ale no żenada po całości. Autorka sobie radzi, ale ma prawo mieć ból tyłka o to, jak traktują ją rodzice.

JMoriarty

Skoro ją trzeba utrzymywać to sobie nie radzi. I to JEST żenada.

ohlala

Ale o czym ty w ogóle mówisz? Autorka nie napisała, że facet ją utrzymuje. Napisała, że to rodzice UWAŻAJĄ, że facet powinien ją utrzymywać. Z wyznania na 100% wiemy tylko to, że siostra była utrzymywana przez rodziców.

JMoriarty

Jakby się sama utrzymywała to by w ogóle nie było tematu. Czemu niby rodzice mieliby chcieć żeby ją facet utrzymywał jakby księżniczka pracowała? I jeszcze te pretensje, że auta za darmo nie dostała. No ja cię proszę...

ohlala

Uwielbiam, kiedy ludzie sobie coś dopowiadają i w to brną. Wymyśliłaś to sobie, więc dalsza rozmowa z tobą nie ma żadnego sensu.

Dragomir

Z samochodem chodzi o to, że siostra dostała za darmo, a oni muszą zapłacić (nierówne traktowanie). Poza tym kiedy siostra pracowała, to oni nadal ją utrzymywali, a autorka musi płacić pół na pół (obojętnie czy pracuje czy nie). I nie chodzi o to czy się komuś chce czy nie chce pracować, tylko o sprawiedliwe traktowanie dwóch jednakowo urodzonych, własnych córek.

KawaRozpuszczalna Odpowiedz

Może powód jest taki, że siostra jest sama w Polsce, a twoi rodzice chcą jej zrekompensować ten fakt. Taka kupiona miłość.

Dodaj anonimowe wyznanie