Cieszę się, że mój ojciec umarł. Z zewnątrz nasza relacja mogła wyglądać OK. On często słyszał, że jest dobrym ojcem. Ale według mnie nie był. Był kompletnie nieobecny, zimny, nie poświęcał mi uwagi i czasu, wykastrował mnie emocjonalnie. Po jego śmierci coś we mnie się przełączyło, zacząłem widzieć, jak bardzo zaniedbał naszą relację i jaki to wpływ ma na mnie do dzisiaj. Jedyna emocja jaką czuję do niego teraz to nienawiść.
Dodaj anonimowe wyznanie
Kolejny "przez rodziców taki jestem i nic nie mogę z tym zrobić". Żal czytać.
Ogarnij się i przebacz mu. Dla siebie. Nienawisc zabija tego, kto ją czuje.
Oj biedny kastracie, wszyscy winni jedynie nie ty, mój ty ideale. Ciesz się że miałeś gdzie spać i co jeść, pewnie internet którego używasz żeby pisać te wysrywy też masz dzięki niemu. Ale jaki on niedobry. Ciekawe czy ty byłeś wzorowy, czy dbałeś o dobry klimat emocjonalny w rodzinie.
Wiesz co, możliwe, że tak przeżywasz żałobę. Czasami ludzie broniąc się przed bólem przerabiają go w takie właśnie uczucia. Daj sobie czas
Rodzicom trza szanowac
Co jak co, ale na szacunek należy sobie jakoś zasłużyć. Samo twierdzenie że "trzeba bo taka jest tradycja" jest po prostu bezsensowne i zacofane
Dzięki tradycji Europa jest jednym z najpiękniejszych miejsc do życia na świecie. A dzięki niszczeniu tej tradycji oraz wprowadzaniu obcej, wrogiej kultury stała się też niebezpiecznym miejscem. Sam oceń czy tradycja jest dobra czy zła.
Jesteś Kolego kompletnym świrem.
gniew to jeden z pierwszych etapów żałoby.... to trzeba przepracować a nie zamykać się w tym.... dla własnego dobra psychicznego i emocjonalnego, co może skutkować całym twoim "przyszłym" życiem...
Nie chcę go usprawiedliwiać, ale w dużej części jest tak, że dajemy innym tyle, ile sami dostaliśmy wcześniej. On też kiedyś był dzieckiem i jeśli jego nikt nie nauczył, jak radzić sobie z emocjami, to miał ciężej nauczyć tego Ciebie. Trudno przerwać to nakręcające się koło- oschły rodzic wychowuje oschle swoje dziecko, dziecko dorasta i staje się oschłym rodzicem swojego dziecka. Oschłość można zamienić na inne cechy... Znasz jego historię? Może należy mu się choć trochę zrozumienia?
Nie truj się nienawiścią do niego. Weź sprawy w swoje ręce i postaraj się w tej dziedzinie byś lepszy. Jeśli będziesz mieć kiedyś dziecko bądź bardziej współczującym rodzicem, obecnym w życiu codziennym dziecka. A jak nie będziesz mieć swoich dzieci, to możesz pomagać innym ;)
Każda emocja jest w porządku. Pozwól sobie na nią, nie czuj się winny. Z czasem przepracujesz swoje uczucia.