#IJt2P

Moja najlepsza i jedyna przyjaciółka odbiła mi chłopaka i mogę winić o to tylko siebie. Szukałam nowych doznań w łóżku i zaprosiłam ją do trójkąta. Jesteśmy we dwie biseksualne i wcześniej zanim poznałam faceta dużo nas łączyło. Zaczęliśmy spędzać dużo czasu we troje. W zasadzie prawie mieszkaliśmy razem. Po kilku miesiącach zauważyłam, że zaczęłam być tą bardziej z boku. Chciałam to przerwać, ale było już za późno. Zakochali się w sobie.

Nie mam ani przyjaciółki, ani faceta. Nie mogę się po tym pozbierać. Wszystko w tym domu mi o tym przypomina.
Dragomir Odpowiedz

Cuckold nigdy nikomu nie wyszedł na dobre. Myślę że dlatego nie ma tu już Umbriaka.

upadlygzyms

Myślę, że to raczej przeszywająca cię na wskroś zazdrość i fascynacja tym modelem życia, której ciągle i znowu od lat dajesz wyraz, to sprawiła.

Dragomir

Co? Że niby przestraszył się że będzie musiał dzielić się ze mną swoimi loszkami i dlatego uciekł? Przecież on to lubi i chętnie by mnie zwerbował do swojej objazdowej trupy trubadurów. Nie, to musiało być coś innego :)

Serio myślisz że chciałbym żeby moja kobieta robiła to z innymi, obojętnie czy bym to widział czy nie? No weź, chyba Cię przeceniłem.

LubieBzy

Nie, po prostu ciągle piszesz o gościu, który od lat tutaj się nie wypowiada i jest to po prostu słabe i żenujące. To był randomowy człowiek a rozpamiętujesz go jakby to była Twoja nieszczęśliwa miłość sprzed lat. Tutaj przynajmniej był jakiś kontekst, ale często wyciągasz Umbriaka bez jakiejkolwiek okazji i sensu. Jesteś dorosłym chłopem a zachowujesz się jak bohaterka słabej komedii romantycznej.

Dragomir

To był prawdziwy brylant. Jak tu był też o nim pisałem. Nie wykluczam że tu zagląda ale się nie odzywa.

GdyZakwitnaNagietki

Ja też myślę, że nasz drogi Drago jest zakochany w Umbriaku do śmierci i on i jego zwyczaje łóżkowe powodują u niego nocne poty, ale ja nie o tym. Określania swoich kobiet mianem "loszki" nie wybaczę mu nigdy . Od dziś w moich myślach nie będzie się nazywał nie inaczej niż "knurek"

Dodaj anonimowe wyznanie