#IB0Fh
W pewnym momencie gdzieś na środku widowni wstał z miejsca koleś i zaczął bardzo głośno mówić w stronę sceny. Większość osób zorientowała się, że jest to aktor uczestniczący w przedstawieniu. Większość... Pani siedząca obok aktora zaczęła szarpać go za ramię żeby usiadł, a gdy on nie reagował, to najpierw szeptem, a potem coraz głośniej przywoływała go do porządku. Wszyscy mieli już niezłą polewkę, w końcu aktor przerwał grę i powiedział do pani "ale ja gram w tej sztuce, proszę nie przeszkadzać". Mina kobity była bezcenna :D
Wszyscy mieliby jeszcze większą polewkę, gdyby ta pani też była aktorką, która gra w tej sztuce i tak się właśnie miała zachowywać. :D
Sztukcepcja.
To samo przyszło mi do głowy :)
A co jeśli tak naprawdę to nie był aktor, a wy się śmialiście z tej kobiety!
A co jeżeli tak naprawdę to ona była aktorem a on zaczął trolować!
My kiedyś w gimnazjum byliśmy w innej szkole na przedstawieniu. Było dokładnie to samo, jeden aktor (wyglądający co prawda jak uczeń który trochę nie zdal) wstał z widowni i zaczął swoją kwestię (coś wyzywać i krzyczal) nasza Pani od przyrody prawie ho wyrzuciła z sali :D
A pamiętasz jaka to była sztuka? :D
Może Ty pamiętasz. :D
"pani od przyrody" w gimnazjum...
@RhaenysTargaryen
A co w tym dziwnego? W moim liceum klasy humanistyczne mają przedmiot "przyroda", może akurat w tym gimnazjum oprócz standardowych - bio, chem, geo, fiz mieli przedmiot przyroda. Albo było to zwykłe uproszczenie, a pani od przyrody, to nauczycielka jednego z tych przyrodniczych przedmiotów
Być może były to "Przygody Tomka Sawyera" nasza pani od matematyki, zrobiła dokładnie tak jak Twoja :D Gdy aktor się przyznał, kobieta ze wstydu niemal się spaliła, wyszła z sali i nie wróciła już na spektakl :)
Oj Rhaenys, wstyd mi za Ciebie...
Ja kiedyś zostałam nakarmiona jajecznicą na sztuce teatralnej :D
ja sernikiem :D
Ja kiedyś byłam na przedstawieniu pt. "Prezent", świetne przedstawienie nieme. Aktor "rzucał" wyimaginowanym prezentem w widownię do jakiejś dziewczyny, lecz ta nie przyjęła go i aktor był smutny itp. Później byłam ciekawa czy mieli dwa zakończenia, na wypadek gdyby jednak ktoś z widowni zareagował inaczej :)
Z wlasnej autopsji powiem Ci, że zakonczenie moglo być improwizowane zależnie od reakcji widowni :)
Też chciałbym dołączyć do sztuki z miejsca siedzącego
Może ta Pani to też część przedstawienia?
Ja się spotkałem z bardzą podobną sytuacją, gdyż nasze przedstawienie nazywało się "W starożytnej grecji". Ja z najlepszym kumplem siedzimy w fotelikach, wygodnie oczekujemy na przedstawienie. Zaraz koło nas dosiada się mężczyzna w barwach biało czerwonych, myślę fanatyk reprezentacji Polski. Okej, przedstawienie czas zacząć. Oczywiście aktorzy wychodzą na scene zaczynają swoje role i nagle wstaje ten gość. Na maksa zaczął sie wydzierać "Polska biało czerwoni" itp. I na sale wbija ochroniarz. Sekunda później gość leżał na deskach a Ci aktorzy którzy zostali na scenie zaczeli krzyczeć po sobie "Kur*a kto na to przyjeżdża... co my tu robimy... odchodze" i wybiegł z torbą za kulis. My z kumplem siedzieliśmy jak wryci. Zawstydzeni bo to wydarzyło się obok nas i zarazem pełni śmiechu i pytań "czy to jest część przedstawienia?" Tak. To była część przedstawienia, ale takiej realności nie widziałem. Panowie z teatru, jeżeli czytacie ten komentarz, jesteście wielcy!
chciała dobrze, a wyszło jak zwykle
I to się właśnie nazywa burzenie czwartej ściany!
Dokładnie :) teatr forum życiem <3
To pani sie zdziwiła 😂