#Hzdq5

Mam 16 lat. Mój kręgosłup jest bardzo chory. Jeśli choroba będzie jeszcze dalej postępować, mogę zwyczajnie wylądować na wózku inwalidzkim. Już teraz większość czasu muszę spędzać na leżąco. Leczenie jest bardzo, ale to bardzo kosztowne, a moja rodzina jest biedna. Niestety problem nie polega na tym, a na podejściu do życia mojej rodziny. Są bardzo wierzący (ja ani trochę) i ich zdaniem wyleczą mnie modlitwą. Wychodzą z takiego założenia już od lat i o dziwo te lata modlitw wcale nie poprawiły mojego stanu, a wręcz choroba dalej postępuje.

Najbardziej zawiodłam się na dziadkach. Jakiś czas temu stwierdzili, że zorganizują zbiórkę pieniędzy na moje leczenie. Tak też zrobili, ale po pewnym czasie rozmyślili się i postanowili zebrane pieniądze przeznaczyć na kościół, bo „Bóg doceni to poświęcenie i ci pomoże”. Nie dość, że oszukali ludzi, którzy chcieli ofiarować te pieniądze dla mnie, to jeszcze wydali na coś, co w żaden sposób mnie nie wyleczy. Ja po prostu zaczynam się już bać. Mam coraz większe problemy z poruszaniem się i funkcjonowaniem. Naprawdę obawiam się, że skończę na wózku, bo nie mam dostępu do normalnej pomocy, której bardzo potrzebuję.
proanonimlulus Odpowiedz

Ostatni ch#je

coztegoze2 Odpowiedz

Tu trzeba zawiadomić policję o oszustwie i zaniedbaniu, które robi Twoja rodzina względem Ciebie.

Dragomir

Ale do kogo zgłosić? Po to sie płaci podatki, żeby w takich przypadkach uzyskać pomoc. Jest leczenie przyczynowe lub przynajmniej symptomatyczne, dlaczego on go nie ma?

Domandatiwa

Dragomir, niestety dlatego, że żeby każdą chorobę leczyć najlepszymi dostępnymi metodami, na podatki musielibyśmy wszyscy płacić ze 250% naszego przychodu.

SamoZycie Odpowiedz

Może zgłoś to gdzieś?

Dragomir

Do NFZ, od tego jest.

Dodaj anonimowe wyznanie