#Hl1Mo
Wizytę mieliśmy zaplanowaną na 12.30. Razem z narzeczoną o tej godzinie jesteśmy w pracy, ale że mam luźniejszy klimat w firmie, to nie stanowiło dla mnie problemu aby wyrwać się z kluską w trakcie na zabieg. Jestem trochę leniwy, a pies sam w sobie przyjaźnie nastawiony, więc stwierdziłem, że zabiorę go do pracy, wyskoczymy na zabieg, wrócimy i będzie super.
Plan wypalił, ale kluska zyskała w firmie przezwisko "pierdzioch" i jest to w 100% moja wina.
Od rana męczyły mnie gazy i naprawdę ciężko było utrzymać w sobie te bąki cały dzień. Pies leżał koło mojego biurka na podusi, więc stwierdziłem, że mogę sobie pozwolić na bączka czy dwa... i zwalę winę na biednego pieseła. Plan wykonany, ale zapach przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Jakby Putin odpalił broń chemiczną! Powąchałem swój twór, który wykrzywiał twarz jak najgorszej klasy wódka. Co gorsza, klimatyzacja rozniosła zapach po całym pokoju. Chwilę później rozpocząłem przedstawienie pod tytułem "Kluska! Jak mogłaś!".
Wszyscy myślą że to był pies. Że do weterynarza szliśmy w sprawie jego bąków.
W domu wykupiłem się dużą kością do gryzienia... tak myślę.
Po pierwszych kilku słowach myślałam, że jesteś kobietą i idziesz do ginekologa 😉
Nie wpadłam bym na pomysł nazwać swojej malej"kudłata kluska" :p
Ja myślałam, że do mechanika z samochodem, ale po przeczytaniu o szczepionkach ogarnęłam, że to nie ma sensu :p
Szczepienie "kudłatej kluski" na wściekliznę to już naprawdę ponad moje siły. Mózgu, dlaczego?
Kisnę xD
pośmiane :D
Nazywasz kluską swoje narządy płciowe? ;o
Biedna Kluska! 😂
Na początku zastanawiałam się, dlaczego nazwałeś samochód kluska i jak to możliwe, że jest kudłaty. Nie jestem blondynką... ;)
"Powąchałem swój twór, który wykrzywiał twarz jak najgorszej klasy wódka." Padłam :D :P
Zastanawiam się tylko, czy imię twojego pieseła to kluska ,czy tylko tak ją w wyznaniu nazwałeś ?
Kluska :D jak słodko:'D <3
Na końcu brakuje mi tylko tekstu Żodyn nie wie że to ja żodyn
A ja na początku skojarzylam sobie ze przegląd samochodu i takie "coo jaka wscieklizna?"
Weźcie sobie juz dajcie spokój z tym podwoziem, bo to nie jest już ani trochę zabawne.
"Pieseł" jak to widzę to mnie trzęsie. Moda na błędne nazwy, co za czasy.
Moim zdaniem to urocze.