Nie chcę mieć dzieci. Nie dlatego, że ich nie lubię albo uważam, że nie nadaję się na matkę. Zawsze uważałam, że przyjdzie czas, kiedy i ja zostanę mamą, a śliczna kopia mnie i mojego partnera będzie radośnie biegała po ogrodzie. Przyszedł teoretycznie odpowiedni czas, oboje mamy stałe posady w dobrych firmach, mieszkanie bez kredytu, a znajomi i rodzina zastanawiają się, dlaczego w tym mieszkaniu nie ma jeszcze kołyski. Otóż dlatego, że śmiertelnie się boję, że coś z tym dzieckiem będzie nie tak. W rodzinie nie ma historii chorób genetycznych, ale wiadomo, że często tej historii być nie musi, żeby coś poszło nie tak. Nie chciałabym za nic w świecie być matką dziecka ze specjalnymi potrzebami. Nie chodzi o socjal czy pieniądze, ale o to, że nie chciałabym nigdy żyć w ten sposób, zostać tak ograniczoną, tak diametralnie zmieniać plany i ambicje. Kiedy słyszę o kimś, kto ma niepełnosprawne dziecko, to szczerze mu współczuję, ale nigdy, przenigdy nie chciałabym się takim dzieckiem choćby przez chwilę zająć, a co dopiero być jego matką.
Dodaj anonimowe wyznanie
A w Polsce 6 lat temu zaostrzyli prawo i obecnie nie ma takiej wady płodu która kwalifikuje do przerwania ciąży, nawet brak kończyn czy głowy. Z tego samego powodu nie mam dzieci bo nie wyobrażam sobie donosić takiej ciąży, albo co gorsza, jeśli dziecko się urodzi i będzie żyło latami z ciężkim upośledzeniem. Demografia jak teraz jest niska tak będzie jeszcze niższa przez to, większość kobiet po prostu nie będzie nawet ryzykować ciąży.
No taki ten Tusk miał być europejski, a tu co? Odgrzeją temat jak trzeba będzie jakiś wał ukryć.
Nikogo nie obchodzi, że egoistka nie urodzi swoich małych egoistów.
Dobrze, że świadomie do tego podchodzisz. O ile oboje z partnerem macie takie same zdanie, to wszystko ok.
Nikt nie ma obowiązku posiadać dzieci.
Nie każdy musi mieć dzieci, podpisuję się pod tym wszystkimi kończynami. Jak i pod tym, że każdy mające znaczenie cel wiąże się z jakimś ryzykiem.
Bardzo dobrze, że tchórzliwi egoiści nie mają dzieci. Dostrzegam coraz więcej zalet prawa wprowadzono za poprzednich rządów. Dzieci będą miały tylko osoby, które mają jakieś wartości poza własną wygoda. Przyszłe społeczeństwa będą lepsze.
Skoro nie jesteś w stanie się poświęcić to być może nie nadajesz się na matkę nawet zdrowego dziecka. Ono także wymaga wielu rezygnacji i poświęceń.
Chciałbyś mieć zapampersowanego niemowlaka przez 30 lat, tylko z każdym rokiem większego? Jeśli nie, to może nie pisz tu tego typu komentarzy. Jeśli tak, to adoptuj kogoś z hospicjum.
Zdrowe dziecko jest absorbujace wraz z wiekiem, ale takie zdrowe, świadome dziecko odwdzięczy ci się uśmiechem, świadomymi słowami kocham cię, tym że coraz bardziej dorasta, stara się samodzielne i jak ty mu pomagasz, to on pomoże tobie, widzisz, że jest samodzielna, ułożona wersją ciebie. A takie niepełnosprawne dziecko może się uśmiechnie, ale w wielu przypadkach ten uśmiech nie jest wynikiem świadomości szczęścia, ale z powodu odruchów, nie zobaczysz jak się rozwija, będzie ono w tym samym miejscu, ale większe, bo somatotropina jednak działa nadal
Przecież to jest troll.