#Hfqpn
W piękną noc sylwestrową dała się uwieść Andrzejowi, który jak się okazało został i również moim "ojcem". Co za tym idzie, miał moją mamę w dupie przez całą ciążę. Leżała podczas ciąży cały bity miesiąc w szpitalu, a on jej nawet nie odwiedził. Dobra, przyszłam na świat! "Ojciec" tak mocno się cieszył z moich narodzin, że opijał mnie sam obok kołyski. Mama nie zwlekając ani sekundy wywaliła go za drzwi.
Ostatni raz widział mnie na gwiazdkę jak miałam 3 latka. Mama nie pozwała go o żadne alimenty, zdecydowała, że sama mnie wychowa, ponieważ dobrze zarabia, ale też nie zabroniła mu kontaktu ze mną.
Co najlepszego w tej historii, Andrzej mieszka 27 km od mnie, doskonale wie, że mama założyła nową rodzinę, wybudowała dom. Z tego co wiem on również ma nową rodzinę, w tym dwójkę mojego biologicznego rodzeństwa. Ma własną firmę, jest największym deweloperem w większym mieście i śpi na kasie.
Mama spotkała go przypadkowo na mieście, z pogardą powiedział jej "cześć". Nie zapytał co u mnie, czy się uczę, nic. Rok temu zdałam maturę, dostałam się na dobre studia. Nigdy nie odczulam, że nie mam taty. Mój prawny tato daje mi więcej miłości niż Andrzej, o którym nic nie wiem.
Mega szacunek dla gości, którzy potrafią pokochać kobiety z dzieckiem!
Też mega szacuneczek dla twojej mamy!
Co do kobiet z dzieckiem podzielam, uwielbiam patrzeć na chłopaka kuzynki, który zajmuje się małą jak swoim dzieckiem. To urocze jak słyszę, że mówi do niego tato.
Nie ten ,,ojciec,, co stworzyl... Tylko ten co wychowal.
Rozumiem, że dziecko chciałoby zainteresowania biologicznego ojca, ale skoro ojciec autorki nie utrzymywał kontaktu przez kilkanaście lat, to skąd pomysł, że chciałby wiedzieć co u autorki? Widocznie mama autorki był (jest) piękną kobietą i Andrzej nie liczył na nic więcej niż jednorazowy numerek, a to, że powstało z tego dziecko? No cóż, lepszy brak kontaktu niż jakby wzięli ślub pod przymusem i męczyli się "dla dobra dziecka", a tak każdy ma swoją rodzinę, i wszyscy są szczęśliwi.
A moim zdaniem głupio się zachowała, że nie brała alimentów. Choćby miała je odkładać na osobne konto, żebyś miała kiedyś na start czy na studia (ja tak robie z 500+ dla syna). Ale lepiej narobić dzieci i nie kazać facetowi ponosić żadnych konsekwencji...
Moja mama miała już córkę, kiedy poznała mojego tatę. Mój tata w urzędzie wmówił, że jest biologicznym ojcem dziecka i od teraz będzie je wychowywał (historia dość długa i zabawna). Moi rodzice są po ślubie chyba 36 lat. Miłość mojej siostry do naszego taty, który zawsze traktował ją jak własne dziecko - bezcenna :)
Powodzenia Dziewczyno!!! Twardą masz Mamę!!!
Niestety często jest tak, że kobiety z dzieckiem nie potrafią pokochać tego drugiego mężczyzny i odstawiają go na dalszy plan. Oczywiście zdarzają się wyjątki, w przypadku gdy samotne matki potrafią same się utrzymać i nie mają nasrane w głowie , ale w większości przypadków, gdy kobieta urodzi dziecko w młodym wieku i nie ma ani wykształcenia, ani pracy, ani męża.. to szuka tylko drugiej połówki dla pomocy finansowej
Bo każdy mężczyzna może zostać ojcem, ale nie każdy może zostać tatą ;)
Ojcem nie jest ten, kto zapłodni matkę.
Ojcem jest ten, który wychowuje, otacza miłością i troską. A dla Twojej mamy wielkie propsy, mądra kobieta!
Biologicznym ojcem jest nadal.
Podziwiam Twoją mamę, że sama dała sobie z tym wszystkim rade. Nie jest łatwo utrzymać dom, małe dziecko i prace, oczywiście..
Twoja mama bardzo dobrze zrobiła. Podziwiam ją za to. Dała do zrozumienia Twojemu biologicznemu ojcu, że poradzi sobie bez jego pieniędzy. SZACUN.