#HejGl
Oficjalna wersja jest taka, że trudno znaleźć normalną kobietę, a poza tym nie lubię dzieci. To oczywiście nieprawda.
Ktoś powie, że można się zmienić, założyć rodzinę. Jasne, że można, ale trzeba chcieć. Nie wyobrażam sobie zostać ojcem w wieku 40-45 lat. Ani żadnych oszczędności, ani pozycji zawodowej.
Przegrałem swoje życie, dosłownie przegrałem.
Może ktoś to przeczyta i się zastanowi, hazard do niczego dobrego nie prowadzi.
To już było, pisane przez gargala.
Hazard to podatek od bycia głupim.
Hazard to podatek od tego jak zbudowany jest nasz mózg i układ hormonalny. Autor jako były hazardzista, bez grosza przy duszy, ale z sympatią do kobiet i dzieci jest dla mnie 100 razy lepszą partią, niż plujący jadem incele i redpillowcy bez grama autorefleksji. Piszę ‚były’, bo wierzę, że mu się uda z tego wyjść i ułożyć sobie życie. 40-45 to nie jest stary człowiek :)
@MaryL4
Incelizm to podlana wychowaniem w dysfunkcyjnej rodzinie i analfabetyzmem emocjonalnym konsekwencja naiwnej wiary w powyższe bzdury wtłaczane do głów przez kulturę, popkulturę i zachodnią cywilizację:
— Zawsze trzeba być usłużnym i rezygnować z siebie dla kobiet
— Kobiety są święte i niepokalane
— Liberalizm obyczajowy to gwarancja bezwysiłkowego seksu dla każdego mężczyzny.
@PsyWPuszkach
Skąd pomysł, że cywilizaja zachodnia wtłacza w głowy wymienione bzdury?
Przecież nadal możesz wyjść na prostą. Możesz się leczyć i np. w pewnym momencie wejść w związek.
Ludzie bez oszczędności i bez kariery zawodowej układają sobie życie. Po prostu oboje będziecie pomału i skromnie sobie żyć. Ale nałóg trzeba rzucić.