#HYcFr

Moja mama miała 20 lat, kiedy zaszła w ciążę ze swoim o 7 lat starszym chłopakiem. Tym dzieckiem byłam ja i jak to niekiedy bywa w takich sytuacjach, mój ojciec się mnie wyparł. Mimo, że nie miał powodów, powiedział jej, że na pewno nie jestem jego córką.

Została sama. Ojca straciła mając 3 lata, na pomoc matki liczyć nie mogła, bo sama miała czterech synów alkoholików w domu. Starsza siostra była największym jej oparciem. Urodziłam się jako wcześniak, a co za tym idzie mama od początku nie miała ze mną łatwo. Po kilku miesiącach wychodząc ze szpitala, nie miałyśmy gdzie mieszkać, na szczęście przyjęła nas ciocia. Sama miała dwoje małych dzieci, ale pomogła nam. Byłyśmy tam krótko, bo ciężko wyobrazić sobie sześcioro osób w małej kawalerce. Mama wynajęła mieszkanie - pokoik z kuchnią i łazienką.
Żyła z pieniędzy, które dostała z MOPS - u, na ojca liczyć nie mogła, a poza tym nic od niego nie chciała. Mówiła, że nigdy by mnie nie oddała. Mimo tego, że sama często nie jadła, by za te pieniądze kupić mi mleko.

Po kilku miesiącach spotkała przypadkiem swojego kolegę. Od słowa do słowa poszli na kawę, rozmawiali i tak było coraz częściej. Po pewnym czasie mama usłyszała od niego, że od dawna ją kocha, chciałby się nami zaopiekować. To właśnie tego człowieka mogę nazywać swoim tatą. I tym sposobem mam najlepszych rodziców po słońcem :) Żyjemy skromnie, ale jesteśmy szczęśliwi. Matka ojca nie do końca potrafi mnie zaakceptować. Kiedy urodziła się moja siostra, to ona była najważniejsza - wiadomo, prawdziwa wnuczka. Tata przywiózł słodycze dla młodej, mama powiedziała, że ma to zabrać z powrotem, bo ma dwoje dzieci, nie jedno. Tak zrobił.

Dowiedziałam się o tej całej powyższej historii mając 14 lat. Mama stwierdziła, że jestem na tyle dojrzała, że to zrozumiem. Miała rację. Po tym wszystkim nabrałam do swojego taty jeszcze większego szacunku, dla ich obojga. Zrozumiałam, że to właśnie mama najwięcej przeszła, nie ja. Miałam szczęśliwe dzieciństwo, rodziców i siostrę przy sobie.
Chciałabym kiedyś spełnić jakieś jej marzenie. Wiem, że nigdy nie była na wakacjach, nigdy nie widziała morza. Chcę ją tam zabrać, tatę również. Mam nadzieję, że mi się to uda :)

Nie piszę tego, by wzbudzić w Was litość, czy inne podobne uczucia, chociaż nie ukrywam, że wspominając to wszystko mam łzy w oczach. Chciałam Wam pokazać, że niekiedy rodzice poświęcają bardzo wiele, żeby wychować dzieciaki na dobrych ludzi. Szanujcie ich za to. Już za samo to, że są. Często możecie się z nimi nie zgadzać, ale oni chcą dla Was jak najlepiej.

A mój biologiczny ojciec? Wybrał alkohol. Cztery lata temu znaleziono go martwego w domu z butelką w ręku. Mama powiedziała mi o tym dopiero po jego pogrzebie. Nie mam do niej żalu. Kilka dni później pojechałyśmy na cmentarz zapalić znicz. Tylko my obie.
CaMiZzA Odpowiedz

ja miałam oboje rodziców, ale ojciec był człowiekiem bardzo trudnym, bardzo... zniszczył życie mojej Mamie, a ja całe życie będę myśleć, że jestem do niczego. Zmarł pół roku temu, a ja staram się dać Mamie to, czego nie miała: okulary, protezę - ojciec nigdy jej na to nie dał. Jedzenia do woli, remont w domu, nowe ubrania. Nie miała tego... Spała w kuchni, często nie miała co jeść, a ja nie mogłam jej pomóc finansowo, bo spłacałam jej długi, które zaciągnęła, bo "brat" z bratową naciągali ją na kasę... Ojciec też nie pomógł. Z moim chłopakiem postanowiliśmy, że w lipcu bierzemy jego Rodziców i moja Mamę na Chorwację na wczasy. Chcę by moja Mama była szczęśliwa.

78FS

Jesteś zaiste świetną córką. Jestem przekonana, że dasz swojej Mamie to co ona by chciała, ale nigdy tego nie miała :)

CaMiZzA

taka świetna to ja nie jestem. To, co ojciec zrobił z moją psychiką, czasami ze mnie wychodzi. Cz\sami nerwy puszczają mi z byle powodu. Dodatkowo to, że to na mnie spadła prawie cała odpowiedzialność za Mamę i dom, za wszystkie formalności pogrzebowe, urzędowe - sprawia, że czasami czuję się po prostu wykończona. Pracuję, czasami chcę odpocząć, poświęcić czas samej sobie i nie mam ku temu możliwości. Często jest tak, że muszę wybierać pomiędzy spędzeniem czasu z Mamą a moim facetem. Czasami czuje wyrzuty sumienia, że nie poświęcam im tyle czasu, ile potrzebują...
Moja Mama też czasami sobie nie radzi z odejściem ojca. Pół roku po jego śmierci miała konkretny kryzys, zawiozłam ja do psychologa i dopiero on jej pomógł. Ale jaki to był dla mnie i dla niej ciężki okres, to nie potrafię opisać. Był dla niej okropny, a ona za nim tęskni, mimo, że żyli "razem ale osobno" od kilkunastu lat.
Mam 36 lat i czasami czuję się zmęczona. Ale wiem, że zrobię wszystko by jej było lepiej.

PannaM Odpowiedz

ta historia jest tak piekna i tak prawdziwa ze mam lzy w oczach..
Twoja mama to wspaniala i silna kobieta :)
Twoj tato rowniez jest cudowny :)

flara26 Odpowiedz

Kiedyś po kolacji zostałam z tatą przy stole. Długo rozmawialismy na przeróżne tematy, aż w końcu z jego ust padły słowa, których nigdy nie zapomnę- "Jak byłem mały to nie miałem tylu możliwości, żyliśmy bardzo skromnie i pomagaliśmy rodzicom jak tylko się dało. W pewnym momencie postanowiłem, że jak dorosnę, to spełnię wszystkie swoje marzenia, jak będę miał pieniądze, to kupię to, na co zawsze nam brakowało. Byłem wtedy bardzo młody, kiedy poznałem mamę, urodziłaś się Ty i spojrzałem na Ciebie, zrozumiałem, że będę robił wszystko, aby Tobie w życiu było jak najlepiej. Kiedy będziesz miała już swoje dzieci, zrozumiesz o czym mówię." <3

Jasnosiwa

Miałam bardzo podobnie, mój tata też był młody, a kiedy miałam może 10 lat powiedział, że żył tak jak twój tata i, że będzie pracował, żeby mi było dobrze

ByNightWeCanMore Odpowiedz

Też mam chłopaka 7 lat srarszego.
Rozumiem różnice wieku, moja rodzina na początku nie była zadowolona, że mam chłopaka niby tyle starszego. Z czasem jednak się do Niego przekonali. Wiadomo czasami się kłócimy ale to z powodu różnych światopoglądów.
Jestem pewna jednak, że gdyby dowiedział się, że jestem w ciąży, byłby najszczęśliwszym człowiekiem na Ziemi.
Twoja mama decydując się na poród i wychowanie Ciebie pokazała, że jest na prawdę silna osobą.
Obie zasługujecie na szczęście.
Życzę Wam całej waszej czwórce dużo szczęścia i miłości. =]

amyy Odpowiedz

Twój tata to bardzo dobry człowiek :)
Mam oczywiście też

Karolina1994 Odpowiedz

Gratuluje ci że tak dorośle podeszłaś do tej sprawy.

Kicius Odpowiedz

Kuzwa, poprostu piekne wyznanie :)

emancypacja Odpowiedz

Kolejne cudowne wyznanie. Twoja Mama oraz Tato muszą być wspaniałymi ludźmi.

NiskieWredne Odpowiedz

Aż się wzruszyłam :) Szkoda, że sama mam tylko mamę i siostrę, a reszta rodziny albo nas nie znosi (i nawzajem) albo nas olewa. Także życzę szczęścia!

rogaliczek Odpowiedz

Nie rozumiem stwierdzenia "nic od niego nie chcę" w przypadku twojego biologicznego ojca. Trzeba walczyć o swoje. Ludzie mają obowiązek ponieść jakiekolwiek konsekwencje za swoje czyny, a w szczególności za spłodzenie dziecka. Z pewnością nie sprawiło by to, że miała byś go przy sobie, ale przynajmniej żyło by wam się lżej.

Zobacz więcej komentarzy (4)
Dodaj anonimowe wyznanie