#HY3pm

Jestem mężatką od 15 lat, w sumie jesteśmy razem niemalże 20. Prawie wszyscy znajomi oraz rodzina żyją w przekonaniu, że jestem bezpłodna i dlatego nie mamy dzieci.

Prawda jest jednak taka, że po prostu ich nie chcemy. Dobijamy 40. i nigdy żadne z nas nie chciało mieć dziecka, pod tym względem się dobrze dobraliśmy. Nasi bliscy jednak tego nigdy nie rozumieli, wiec w końcu znudzeni i wkurzeni odpieraniem zarzutów typu „odmieni wam się, kiedyś będziecie tego żałować” itp. oznajmiliśmy smutnym tonem wszystkim wszem wobec, że jestem bezpłodna, a dzieci adoptowanych nie bylibyśmy w stanie pokochać (to drugie, o ironio, większość ludzi jest w stanie bardzo szybko zaakceptować!).

Trochę boli mnie, że musimy się posiłkować tym kłamstwem, szczególnie względem naszych rodziców, ale ciągle awantury o brak wnuków i zarzuty, że jesteśmy bez serca i umrzemy samotni, naprawdę dały nam w kość.
Abigaila37 Odpowiedz

Najsmutniejsze jest to, że dwoje dorosłych ludzi musi wymyślać chorobę, żeby inni uszanowali ich decyzję o nieposiadaniu dzieci. 😔 Nie każdy musi być rodzicem, a brak potomstwa nie oznacza, że ktoś jest egoistą, nie ma serca czy będzie nieszczęśliwy na starość. Dziecko powinno być świadomą decyzją obojga partnerów, a nie spełnieniem oczekiwań rodziny. Szkoda, że tak trudno niektórym zrozumieć, że można być szczęśliwym również bez dzieci.

Wolnaaa Odpowiedz

Nie klamcie bo bedziecie zalowac

Dodaj anonimowe wyznanie