Po ciężkim dniu w pracy postanowiłam wybrać się do popularnego sklepu z elektroniką, agd, rtv itp. Przyszłam po kilka drobiazgów, ale przy okazji postanowiłam przyjrzeć się parownicy (takiej do prasowania), którą niósł jeden z pracowników sklepu. Wesoło zapytałam o sprzęt i jego jakość. Pan podszedł z pełnym profesjonalizmem: "dużo pani prasuje?", a ja na to "raczej normalnie, po 8h dziennie, 40h tygodniowo. W biurze rachunko..." i spaliłam buraka, gdy dotarło do mnie, jakie było pytanie.
Dodaj anonimowe wyznanie
Może nie jakoś anonimowe, ale bawiące:)
Iście anonimowe
Dokładnie, mam nadzieję że jej nikt nie rozpozna po szczegółach tego "wyznania" bo jej życie mogło by zamienić się w piekło....
Prawie mnie to zmroziło. A nie... Jednak nie :)
Gościu musiał mieć fajną minę podczas twojej odpowiedzi 😁
Parownica do prasowania... czyli po prostu prasownica?
Boki zrywać...
Tylko w tym tygodniu miałam 2 tego typu pomyłki. Naprawdę warto pisać o tym wyznanie?