#GsntJ
Kiedy byłam mała, nie rozumiałam do końca dlaczego tak często płacze, dlaczego nie zawsze patrzy na mnie z miłością i dlaczego zamyka się tak często w swoim pokoju. Było mi przykro, bo wiedziałam, że mamie coś jest, ale nie umiałam jej pomóc. Często słyszałam, jak krzyczy w swoim pokoju albo coś tłucze. Czasami miała zabandażowane ręce.
Babcia rzadko kiedy nas odwiedzała, ale zawsze krzyczała na mamę, a do mnie mówiła "bękarcie". Nie wiedziałam jeszcze wtedy, o co chodzi, ale myślałam, że to po prostu jakieś przezwisko ("babcia" - mama mamy; bękart - inaczej wnuczka). Oprócz niej nikt z rodziny nigdy nas nie odwiedzał. Z nikim nie utrzymywałyśmy kontaktu.
Miałam wtedy 15 lat. Dowiedziałam się, że jestem owocem gwałtu. Dobrze pamiętam ten dzień. Był 27 czerwca 2009 roku - tydzień po zakończeniu roku szkolnego. Powiedziałam mamie, że chcę iść na pewien koncert, ale ona się nie zgodziła. Bardzo się zdenerwowałam. Pokłóciłyśmy się i mama wypowiedziała dwa zdania, które zapamiętam do końca życia: "Żałuję, że cię urodziłam. Zrujnowałaś mi życie".
Później wszystko samo się potoczyło:
Jestem z gwałtu.
Zrujnowałam życie mojej mamie.
Nie powinnam żyć.
Następnego dnia wylądowałam w szpitalu - szczęście w nieszczęściu - nieudana próba samobójcza. Mama była cały czas przy moim łóżku. Mówiła do mnie. Przepraszała. Ja jednak uznałam, że najgorszą karą dla niej będzie, jeśli się już nigdy w ogóle do niej nie odezwę. Potem były rozmowy z psychologiem. Wróciłam do domu. Chodziłam na terapię. Wreszcie zrozumiałam, że nie powinnam być zła na mamę. To ona mnie wychowała. Całe życie sama na mnie zarabiała. Kochała mnie tak jak potrafiła.
6 grudnia 2009 roku usłyszałam, jak płacze. Poszłam do niej i ją przytuliłam. Przepraszała mnie. Mówiła, że była złą matką, ale jestem jedynym, co ma, więc nie mogę się od niej odwrócić. Nie odwróciłam się. Mama zerwała z alkoholem. Już się nie zamykała w pokoju. Nauczyłam się żyć ze świadomością, że jestem owocem gwałtu. Od tamtej pory każdego dnia doceniam swoje życie. Każdą sekundę. Wiem, jakie ono ma wartość. Wiem, że mam prawo żyć. Za to właśnie jestem wdzięczna mamie. Nie oceniajcie mnie więc, że uważam, że każdy ma prawo żyć.
Podziwiam Twoją mamę!
Powodzenia w życiu, zasługujecie na dobro
A ja nie potrafię zrozumieć tych wszystkich gwałcicieli. Niech sobie dmuchaną lalę sprawią, skoro tak im w kroczu ciśnie, zamiast gwałcić niewinne kobiety, niszcząc im przez to życie! Czy naprawdę tak wiele facetów nie ma serca i mózgu? Oczywiście tu nie mowa o wszystkich, ale o samych gwałcicielach. Naprawdę żądza jest dla nich ważniejsza niż czyjeś życie?
Oni mają problemy z głową, nikt zdrowy nie jest w stanie ich zrozumieć. I odpowiem na twoje pytanie: Tak. Im wszystko jedno.
Ostatnio gdzieś słyszałam, że gwałcicielom nie chodzi o seks, a o kontrolę którą mają podczas gwałtu.
@ceeelunip słyszałaś to od znajomego gwałciciela? -.- jeśli nie, to są to jedynie domysły a nie fakty
@przegryw, nie jest trudno o dobra literaturę o gwalcicielach. O książki napisane przez nich samych zapewne też.
Takich to wykastrowac i do pierdla bo to nie są normalni ludzie
To wyobraźcie sobie, co przeżywają kobiety w islamie.....Wyobraźcie sobie, co dzieje się za naszą zachodnią granicą, ile kobiet jest tam gwałconych przez muslimów. Dla nich gwałt, to jest po prostu nic. Te dzikusy za nic mają kobietę.
Szwedki, Niemki czy Francuzki. Tak bardzo chciały ich przyjmować do krajów. Ciekawe gdzie miały rozum. A wy moje kochane rodaczki, jesteście bardzo piękne, i nie chce widzieć jak ktoś was gwałci czy to te dzikusy, czy ktoś inny. Bo bym takiego gnoja chyba rozniósł. Nawet nie chce sobie tego wyobrazić. Ale my to Polacy i nie pozwolimy aby te dzikusy panoszyły się w naszej Ojczyźnie.
Przestańmy zasłaniać sie złymi dzikusami ze wschodu lub dobrą Ameryką z zachodu. Wy, polscy mężczyźni zrozumcie, ze to od Was zalezy czy mali chłopcy będą uważać ze beda mieli w przyszłości prawo zgwałcić kobietę. Ze kobieta do nich należy. I musicie uczyć sie wzajemnie, ze niezależnie czy kobieta pije, ćpa, tańczy nago na stole, idzie ulica, jedzie autobusem, przychodzi sama do waszego mieszkania - dopóki nie powie, ze chce sie kochać, nie wolno wam jej tknąć! Ze ona samym byciem nie jest po to by zaspokajać zadze mężczyzn. Nie gwalca tylko zwyrodnialcy chorzy psychicznie. Gwałci mąż, kolega z pracy, chłopak, nauczyciel, ksiądz, pracodawca. Chodzi o to, co myślimy o sobie nawzajem, czy mamy do siebie nawzajem szacunek i czy tego uczymy naszych dzieci. Dziewczynki ostrzega sie przed gwałtem, a chłopcom nie mowi sie 'nigdy nikogo nie zgwalc, bo to straszne'. I o to co potem my jako społeczeństwo, sad i policja zrobimy z tym strasznym zdarzeniem by pomoc ofierze. Proszę zastanów się nad tym.
A dlaczego nikt nie wspomina o gwałtach na mężczyznach? Przecież takowe też istnieją.
@karolado
A po co mówić coś takiego chłopcom skoro to jest logiczne? Tobie ktoś przez całe życie powtarzał: "nie zabijaj, bo to straszne"? Pewnie nie, a mimo tego nikogo raczej nie zabiłaś. Gwałciciele to ludzie chorzy, naprawdę myślisz, że jeśli powiesz takiej osobie, że to nie ładnie, że to straszne gwałcić inne osoby to nagle się wyleczą i nie będą myśleć o gwałcie? To tak samo jakbyś powiedziała osobie chorej na alzheimera "Nie zapominaj, bo to straszne". I co? Nagle taka osoba wyzdrowiałaby?
Zaraz zaraz . Twoja "babcia" nazywała Cie bękartem ? I tak traktuje Twoja mamę ? Po tym jak została zgwałcona ? Wydaje mi sie , ze sama tego gwałtu nie chciała przecież . To ona nie moze byc nazywana matka .
Ciężki przypadek .
Moja mama też nie ma najlepszych relacji ze swoją :/
Polemizowałbym, świry pokroju Breivika nie zasługują
Nie Tobie decydować kto zasługuje, a kto nie. Nie jesteś Bogiem, ale gdybyś był, nie uczyniłbyś świata lepszego, tylko gorszy. Lepiej zostawić ten temat w spokoju.
Nie tobie decydować kto zostawi świat lepszy a kto gorszy.
Ja mimo wszystko z ostatnim zdaniem się nie zgadzam. Uważam, że jeżeli życie matki jest zagrożone to ma ona prawo usunąć ciążę. Gdyby moja mama będąc w ciąży ze mną mogła umrzeć, chciałabym aby mnie usuneła. Życie osoby żyjącej jest ważniejsze od życia zarodka.
Zgadzam się
Popieram
@lubieplacki... ja też wolałabym, żeby mnie usunęła gdyby ciąża zagrażała jej życiu. Jednak gdyby moja hipotetyczna ciąża mi zagrażała nie usunęłabym.
W wyznaniu nie ma nic o zagrożeniu życia...Więc o czym Ty piszesz?Ostatnie zdanie ma inne znaczenie...Gwałt gwałtem ale nie zmieniajmy historii...
Rozumiem, że temat aborcji jest bardzo popularny, ale komentarz nie ma absolutnie nic wspólnego z wyznaniem.
A myslisz, ze jakby życie Twojej mamy było zagrożone to ona by Cię usunęła...? Wątpie...nie wiem jak to wytlumaczysz, ale jak się nosi dziecko pod sercem ...to dla większości matek jej własne zdrowie schodzi na drugi plan...
Nie mów zarodek tylko dziecko. To, że nienarodzone nie oznacza, że nim nie jest.
Na to można patrzeć z dwóch różnych stron. Myślę że jako matka nie umiałabym zabić swojego dziecka,by ratować własne życie. Jednak jako córka wolałabym aby mnie mama usunęła,niż by sama umarła.
Mnie lekarze chcieli usunąć, dawali mamie 10% na to, że przeżyjemy. Przeżyłyśmy, jesteśmy zdrowe.Wiem, że to trudny wybór, często z tragicznym zakończeniem. Dlatego jestem szczęśliwa i dumna że właśnie ja trafiłam na tak dzielną mamę :)
"Życie osoby żyjącej jest ważniejsze od życia zarodka"- nie Tobie to oceniać.
Szacunek dla Twojej Mamy! Co do urodzenia i wychowania dziecka z gwałtu... Pewnie wiele osób mnie zminusuje, bo moja postawa jest trochę amoralna, ale uważam, że osoba, która urodziła dziecko z gwałtu bądź jej bliskie mogą go nienawidzić- w końcu w pewnym sensie rzeczywiście zawaliło im życie, przypomina ciągle o traumatycznej przeszłości, a serce nie sługa. Ale nie można mu tego okazywać, bo de facto ono w niczym nie zawiniło. Dlatego choć wiem, że Twoja Mama musiała być wyczerpana psychicznie, gdy Ci powiedziała te słowa, ale uważam też, że nie powinna dopuścić do sytuacji, w której czułaś, że Ona Cię nie chce/nienawidzi. A Ty również nie powinnaś chcieć ,,wymierzyć jej sprawiedliwości". No, ale nie mnie to oceniać. Dobrze, że już wyjaśniłyście sobie wszystko.
Co Ty mówisz...
Rycze :'( Trzymaj się kochanie 😙😙
Podziwiam Twoja mamę. Nie wiem czy sama zdecydowałabym się urodzić w takiej sytuacji, a co więcej, czy zdołałabym wychować i kochać.
Trzymaj się, autorko.
Niby każdy ma prawo żyć, ale ja dziecka z gwałtu bym nie urodziła. Patrząc na nie wszystko by mi się przypominało, ale kobiety już chyba wyboru mieć nie będą. Szkoda, że grupa facetów o tym decyduje.
Zabij się, życzę ci (specjalnie z małej) żeby cię ktoś zgwałcił we wszystkie dziury i zostawił zalaną na pastwę losu
Szkoda, że osoby które tak jawnie przeciwstawiają się aborcji, są na tyle głupie, bo inaczej tego nazwać nie można, żeby życzyć ludziom o innych poglądach największych życiowych tragedii. To smutne, ale w większości są to "katolicy" którzy co niedzielę maszerują do kościółka. Oczywiście, w mojej opinii prawdziwy katolik się tak nie zachowuje, także nikogo tu nie oceniam, mowa o wyjątkach. ;) (odnośnie komentarza @RumbleStation)
Mam dokładnie to samo zdanie co ty. Uważam, że kobiety, które wychowują dziecko z gwałtu i kochają je zasługują na szacunek, jednak ja wiem, ze nie potrafiłabym. Co do komentarza @RumbleStation to nie mam słów...
Juź się nie zesrajcie obrońcy moralności. Skoro kobieta chce popełnić aborcje zabijając dziecko (są okienka życia, domy dziecka itd.) to nie zasługuje na nic innego.
@Anonimcia, nie jestem katolem ;)
@RumbleStation
Zastanów się raz jeszcze co napisałeś
Obrońca życia życzy komuś największej tragedii i cierpienia
Szanuje Twoje zdanie na temat aborcji
Jednak w żadnym razie nie szanuje ciebie ( specjalnie z małej) za życzenie źle komuś kto nie mówi o aborcji z widzimisię
Nie mam szacunku dla nikogo kto jest zdolny do skierowania takich słów do kogoś kto nie zrobił nic złego.
Może trochę się rozpisałam, po prostu przeraza mnie poziom hipokryzji
I pomyśleć że tacy ludzie są gdzieś obok nas w życiu codziennym..
Życzę ci jednak jak najlepiej. Obyś zrozumiał.
.
Życzę Wam wszystkiego co najlepsze, zaslugujecie :) Urodziłam się tego samego dnia, pozdrawiam Ciebie i mamę, bądźcie silne :)