#GpCvT
Często chcę po prostu tak jak stoję stanąć na cztery kończyny, polatać sobie po polu, pobiegać za piłką czy patykiem, aportować, pogryźć gumową kość czy szczekać na przechodniów (jednak wstyd powstrzymuje mnie przed zrobieniem tego).
Po prostu mam chęć poczuć się wolny jak pies. Odciąć się od zgiełku i szybkości życia, a pohasać sobie jako ten wdzięczny przyjaciel ludzi.
Generalnie bardzo mnie ciągnie do życia psa, jednakże wstydzę się bardzo tych myśli i chęci. Bardzo źle się z tym czuję i musiałem się gdzieś wygadać, ale wiem, że dla innych to pewnie będzie bardzo zabawne. Czasami sam się śmieję ze swojej głupoty.
Na początek zrób kupę na trawniku dalej to już z górki.
Bardzo fajne życie. Zwłaszcza jak cię szarpią na smyczy albo dostaniesz kijem w łeb. Nie wspominając o tym, że większość właścicieli nie ma pojęcia chociażby o takich podstawach jak prawidłowe żywienie, więc potem zdychasz gdzieś sobie powoli w męczarniach, bo oczywiście weterynarz też swoje kosztuje, a nie każdy chce wyłożyć kasę na jakiegoś tam kundla...
Pochodz po domu na 4 kończynach. Przekonasz się jakie to niewygodne i zapomnisz.
Po prostu człowiek akurat nie jest biologicznie przystosowany do tej pozycji, więc to niewygodne.
Może jest nabór do policji. Ale na początek polecam lekarza, możesz nie przejść testów psychologicznych jak ci nie przejdzie.
Myślę że pójdzie mu lepiej niż większości obecnym policjantom. Tamci ostatnio wykazują się inteligencja nad wyraz.
Zdaje mi się, że jest taki fetysz i nie tak trudno to zrealizować 😉
Możesz biegać, bawić się i spędzać czas na łonie natury. Nie rezygnuj z pragnień i potrzeb
Są threriany które tak chodzą wpisz sobie w Google
Kendo. Biegasz z patykiem i szczekasz na ludzi. Myślę, że to to, czego Ci potrzeba!
Theriany
Jest taki fetysz puppy style - może to tego potrzebujesz?
Podaj łapę