Mam 15 lat.
Moja matka 30, a ojciec 90.
Gdy się urodziłam, ona miała 15, a on 75 lat.
Wstyd mi okropnie jest się przyznać przed koleżankami.
Wiem, że oni mnie nie chcieli, ale to okropne uczucie wiedzieć, że twój ojciec to jednocześnie dziadek.
Boże, ztrasznie współczuję. Domyślam się, że relacje nie są najlepsze? Jak nie chcesz się przyznawać, to możesz powiedzieć, że ojciec zginął w wypadku...
Skoro twój ojciec miał 60 lat płodzac twoją matkę, to ile miała lat babcia? Musiała być dużo młodsza od niego.
Suneku
Skoro jej ojciec jest jednocześnie jej dziadkiem to to znaczy tyle, że jej matka jest jego córką.
Dragomir
Miał 75 kiedy ją "płodził". I co do rzeczy ma wiek jej babci? Wyrwał nastolatkę i tyle. Zakładając, że prawdziwa historia.
Cystof
Nie wyrwał nastolatkę tylko kazirodczo zapłodnił własną córkę.
Sweet home Alabama!
Chyba że ja coś źle zrozumiałem.
Dragomir
Ja zrozumiałem, że to się odnosi do wieku (starsze osoby nazywane są potocznie "dziadek", "babcia"). Pewnie się tego nie dowiemy, bo to może być wyznanie sprzed sześciu lat na przykład i autorka już dawno tu nie zagląda.
Freez
Tam nie jest napisane, że jest jednocześnie JEJ dziadkiem, tylko po prostu "dziadkiem". Facetem starym jak świat.
Stary dziad powinien gnić w pierdlu. Jebany pedofil.
Dragomir
W wieku 15 lat dziewczyny są już rozwinięte fizycznie na tyle, że nie ma mowy o pedofilii. Jest to niesmaczne, ale nie jest przestępstwem.
Cystof
Kazirodztwo jest.
Kadath
Niesmaczne to za mało powiedziane. To jest obrzydliwe
Dragomir
Fakt, to prawie jak nekrofilia :) ale staruszek żwawy był, trzeba tu przyznać.
Domandatiwa
Dragomir, zakładasz, że czternasto/piętnastolatka chciała dobrowolnie i bez korzyści finansowych współżyć z siedemdziesięciopięciolatkiem? Wyznanie daje bardzo mało informacji o przodkach autorki.
Dragomir
@Domandatiwa, nie wnikam w ich relacje rodzinne. Znam z opowiadań (osobiście nie poznałem, bo pracowała w moim byłym miejscu pracy przede mną i krótko przed moim przyjazdem się wyprowadziła) przypadek, kiedy kobieta wprawdzie około 30-letnia wówczas, wyszła za mąż za faceta starszego od niej o zdaje się o jakieś 35 lat. Różne są upodobania.
Domandatiwa
Dragomir, od 35 lat różnicy naprawdę daleko do 60 lat różnicy. A i czternasto-/piętnastolatkom daleko do trzydziestolatek. A i tak 35 lat różnicy to przecież rzadkość.
Weźmy jeszcze pod uwagę, że skoro urodziła jako piętnastolatka, to na ok. 75% zaszła w ciążę jako czternastolatka.
Może Bongo nie trafił tu z określeniem "pedofil", ale z dużym prawdopodobieństwem miał rację, że "stary dziad powinien gnić w pierdlu".
Dragomir
Nie bronie tu nikogo, tylko uważam że to przesada. Bo jeśli ona nie była chcianym dzieckiem, ale bzykanie było dobrowolne to mimo iż miałaby 14 lat, to nikt tu nie popełnia przestępstwa (to nie gwałt itp.). U Cyganów czy muzułmańców to nawet taka norma, a także w Europie średniowiecznej bywało podobnie. Jeśli oddała mu się dobrowolnie i tylko zdarzyła im się wpadka, no to tak było i tyle. Nie ma sensu wołać tutaj Temidy, jeśli nikt nikogo do niczego nie zmuszał.
Domandatiwa
Napisałeś: "Jest to niesmaczne, ale nie jest przestępstwem".
Ja poprawiam na: "nie ma pewności, że było przestępstwem".
o kuźwa...
Boże, ztrasznie współczuję. Domyślam się, że relacje nie są najlepsze? Jak nie chcesz się przyznawać, to możesz powiedzieć, że ojciec zginął w wypadku...
I utrzymujecie z nim kontakt?
Skoro twój ojciec miał 60 lat płodzac twoją matkę, to ile miała lat babcia? Musiała być dużo młodsza od niego.
Skoro jej ojciec jest jednocześnie jej dziadkiem to to znaczy tyle, że jej matka jest jego córką.
Miał 75 kiedy ją "płodził". I co do rzeczy ma wiek jej babci? Wyrwał nastolatkę i tyle. Zakładając, że prawdziwa historia.
Nie wyrwał nastolatkę tylko kazirodczo zapłodnił własną córkę.
Sweet home Alabama!
Chyba że ja coś źle zrozumiałem.
Ja zrozumiałem, że to się odnosi do wieku (starsze osoby nazywane są potocznie "dziadek", "babcia"). Pewnie się tego nie dowiemy, bo to może być wyznanie sprzed sześciu lat na przykład i autorka już dawno tu nie zagląda.
Tam nie jest napisane, że jest jednocześnie JEJ dziadkiem, tylko po prostu "dziadkiem". Facetem starym jak świat.
Aż przeklnęłam w głos...
czemu nikt jeszcze nie zaj*bał sukinsyna?
Nawet nie mam odwagi dać plusa.
Mocne wyznanie. Nie umiem nawet skomentować.
Stary dziad powinien gnić w pierdlu. Jebany pedofil.
W wieku 15 lat dziewczyny są już rozwinięte fizycznie na tyle, że nie ma mowy o pedofilii. Jest to niesmaczne, ale nie jest przestępstwem.
Kazirodztwo jest.
Niesmaczne to za mało powiedziane. To jest obrzydliwe
Fakt, to prawie jak nekrofilia :) ale staruszek żwawy był, trzeba tu przyznać.
Dragomir, zakładasz, że czternasto/piętnastolatka chciała dobrowolnie i bez korzyści finansowych współżyć z siedemdziesięciopięciolatkiem? Wyznanie daje bardzo mało informacji o przodkach autorki.
@Domandatiwa, nie wnikam w ich relacje rodzinne. Znam z opowiadań (osobiście nie poznałem, bo pracowała w moim byłym miejscu pracy przede mną i krótko przed moim przyjazdem się wyprowadziła) przypadek, kiedy kobieta wprawdzie około 30-letnia wówczas, wyszła za mąż za faceta starszego od niej o zdaje się o jakieś 35 lat. Różne są upodobania.
Dragomir, od 35 lat różnicy naprawdę daleko do 60 lat różnicy. A i czternasto-/piętnastolatkom daleko do trzydziestolatek. A i tak 35 lat różnicy to przecież rzadkość.
Weźmy jeszcze pod uwagę, że skoro urodziła jako piętnastolatka, to na ok. 75% zaszła w ciążę jako czternastolatka.
Może Bongo nie trafił tu z określeniem "pedofil", ale z dużym prawdopodobieństwem miał rację, że "stary dziad powinien gnić w pierdlu".
Nie bronie tu nikogo, tylko uważam że to przesada. Bo jeśli ona nie była chcianym dzieckiem, ale bzykanie było dobrowolne to mimo iż miałaby 14 lat, to nikt tu nie popełnia przestępstwa (to nie gwałt itp.). U Cyganów czy muzułmańców to nawet taka norma, a także w Europie średniowiecznej bywało podobnie. Jeśli oddała mu się dobrowolnie i tylko zdarzyła im się wpadka, no to tak było i tyle. Nie ma sensu wołać tutaj Temidy, jeśli nikt nikogo do niczego nie zmuszał.
Napisałeś: "Jest to niesmaczne, ale nie jest przestępstwem".
Ja poprawiam na: "nie ma pewności, że było przestępstwem".
Czekaj... co?