#GYSAR

Styczeń, mając siedem lat, rysuję laurkę na dzień przed Dniem Babci. Staram się jak najbardziej, ozdabiam brokatem, wymyślam swój wierszyk, bo wiem, że będę miała okazję odwiedzić babcię następnego dnia i wręczyć ją osobiście.
Gdy już kończę, przychodzi mama i mówi, że babcia nie żyje... 
Laurka została położona kilka dni później na jej grobie. 
Mimo że minęło już piętnaście lat od tego czasu, nadal zarówno babcia, jak i to wspomnienie zostają w mojej pamięci.
HansVanDanz Odpowiedz

Najsilniej w pamięci pozostają chwile poparte silną emocją. Choć to smutny moment, to za pewne na zawsze będzie ci przypominał o babci i o twoim życzliwym stosunku do niej.
Jedna z moich babć umarła, gdy miałem 2,5 roku.
Rodzina nie wierzyła mi, że ją pamiętam. Z czasem jednak opowiadałem im o wielu szczegółach z tamtego czasu i miejsca, i uwierzyli.
Jestem wzrokowcem.
Vibowit to jedno ze wspomnień 😉

Dodaj anonimowe wyznanie