#G8H5U
Pierwszy dzień wchodzę, wkoło same dresy-koksy, puszczają swoja muzykę, jakieś rapsiki... jednym słowem standard. Zbijam z każdym prawilną grabę i przechodzę do takiego małego pokoiku, gdzie było parę przyrządów. W tym pokoiku ćwiczyło sobie 2 ziomeczków, jeden taki "typowy kulturysta", wiecie sami, 2 na 2 metry, drugi za to chudy, łysy sebix (pozdrawiam wszystkich Sebastianów). Widać było, że to koledzy, cały czas ze sobą gadali - można się domyślić jakim słownictwem się "wymieniali".
Ale do rzeczy... przechodzę do ławeczki, chciałem zrobić wyciskanie na klatę i co ważne zaraz obok tej ławeczki, w pozycji leżącej ćwiczenia wykonywał "Pan 2 na 2 metry". I tutaj popełniłem pierwszy błąd przy zdejmowaniu ciężaru ze sztangi, ponieważ nie przytrzymałem jej i się po prostu przeciążyła i jak gdyby nigdy nic poleciała prosto na plecy "Pana 2 na 2"...
"Mam przej***ne" było pierwszą myślą, jaka przyszła mi do głowy, drugi sebix, ten chudy i łysy, już widzę w lustrze, że rzuca ćwiczenie, zrywa się na nogi i biegnie w moją stronę. Pan 2 na 2 zrobił to jeszcze szybciej, bo krótko mówiąc pierdol****ł tą sztangą i nagle stanął przede mną. Jedyne co zdążyłem powiedzieć to ciche "sorry", gdy dostałem strzała od chudego sebixa. Ogarnąłem się i przyjąłem pozycję obronną, choć nie miałbym raczej szans sam na 2 typa i bylem gotowy na dalsze atrakcje, ale... no właśnie. W tym momencie Pan 2 na 2 odciągnął swojego kolegę, dając mu jasno do zrozumienia, żeby się nie wpie***ał.
"Z deszczu pod rynnę" - sobie pomyślałem, bo przecież z tamtym sebixem mam chociaż jakieś szanse, ale Pan 2 na 2 jak gdyby nigdy nic poklepał mnie po ramieniu, mówiąc:
- Jesteś tu pierwszy raz, mordo, musisz uważać, żeby nie wpaść w gips.
Po tych słowach uważam ze wszystkim, nawet niosąc herbatę...
Zamiast pakernia przeczytałam piekarnia. Co ja mam w głowie xD
Bułki ;3 xD
Ja też! Musiałam wrócić w tekście i się upewnić, że tam nie jest napisane "piekarnia" 😂
Nie tylko Ty! :D
Głodnemu chleb na myśli 😂
Głodnemu bułka na myśli
Kobiety...;d
Nie tylko Ty 😂😁
jedzonko :3
Ja przeczytałam patelnia, a obok wyświetla mi się reklama Patelni Ceramicznej Intenso...
dobrze, że "Pan 2 na 2" był łagodny. Wolę nie wiedzieć co by się stało gdyby był agresywny...
Nie byłoby tego wyznania...
Ja tam zauważyłem, że ludzie 2 na 2 zazwyczaj spokojni
Karbik racja. Albo pisał by to ktoś z jego rodziny... A on by leżał w szpitalu....
To jak z psami, duże są łagodne, a małe muszą "potwierdzać swój autorytet" rzucaniem się na wszystko i piskliwym szczekaniem. Ogólnie co duże ma jakoś rzadziej mordercze zapędy.
Ale ja nie twierdzę, że absolutnie wszystko, co małe, to mordercze i wredne. Stwierdzam tylko, że przeważnie tak bywa. Przecież możesz należeć do wyjątków, nie bronię Ci tego :D
Chodziłem kiedyś na taką siłkę zrobioną w piwnicy bloku. Takie dziki tam chodziły, że masakra, pamiętam kiedyś takiego gościa (nawet nie 2 na 2, tylko prawie 3 na 3,5 :P), że jak ćwiczył plecy na wyciągu to ładował sobie wszystkie ciężary jakie były na maszynie, musiał wołać dwóch kolegów do pomocy, żeby go dociążyli na tyle, żeby mógł sobie zablokować nogi, a potem wesoło majtał tym żelastwem, nie wykazując przy tym szczególnego zmęczenia :D
No i co mordo, kumplujecie się? :D
Duży sebix pewnie by Cie połamał, więc odpuścił.;D
Trzeba być silnym aby bronić słabszych a, nie ich krzywdzić.
Czyli 2 na 2 powinien pobić sebixa?
Nie.
Bo to anonimowy paker był...
dobrze powiedziane :D
Zwłaszcza , niosąc herbatę ..
Lols