#G7UQm

Zdarzyło się to, gdy miałam około 11 lat. Pojechałam z rok młodszą kuzynką i babcią do hipermarketu.

Obok niego budowany był sklep z narzędziami, farbami, itp. Jako że energia bardzo nas rozpierała, urządziłyśmy zawody w bieganiu po krawężniku przy owym sklepie.

Wszystko szło dobrze, dopóki się nie potknęłam. No, ale trzeba wygrać, więc wstaję i biegnę dalej. W pewnej chwili czuję, że mam mokrą rękę. Patrzę, a tam krew. Kurcze, co teraz? Biegniemy do babci, pokazuję jej tą rękę. Decyzja - jedziemy na SOR. W międzyczasie przyjechała do nas moja mama.

Wchodzimy do gabinetu, lekarz ogląda rękę. Rana głęboka (widać kość), trzeba szyć.

Czy wpadłam w panikę? Nie.

Natomiast przez pół godziny siedziałam w tym gabinecie i kłóciłam się z lekarzem, a wręcz płakałam, że chcę różowe szwy, inaczej stąd nie wyjdę. Przekonał mnie do normalnych dopiero gdy powiedział, że przez tydzień nie będę musiała iść do szkoły.

A podobno byłam spokojnym dzieckiem.
Esolesol Odpowiedz

Kto by nie chciał różowych szwów? :D

Primacafe

Ja :)wolałabym czerwone :D

78FS

Ja kremowe lub białe, by pasowały do mej karnacji.

Jinchuuriki

Ja chyba skusiłabym się na niebieskie, ewentualnie morskie :D

ZimnoMi

Ja miałam niebieskie :D

mizerykordia

Ja miałam niebieskie!
Ale na podbródku :/ Nie polecam.

Jasnosiwa

Ja bym wolała granatowe :3

malinowastar

Ja bym wolała nie mieć okazji do założenia szwów xD

AllahuAkbar

Krwistoczerwone *0*. Moja miłość ^^

noniezle123 Odpowiedz

Obstawiałam że się okaże, że ta krew to farba albo coś w tym stylu xd

gdziejestmojsos

Ja, że ketchup :p

78FS

Ja w ogóle myślałam, że farbę wylała.

Niemamkasynaplacki

Ja też

niestety :v bliznę mam do dziś

Takjestemnowa Odpowiedz

Bo różowe na pewno bardziej by pasowały 😄

KochamKsiazki

Bo o wygląd trzeba dbać

nightxxtimee Odpowiedz

Bo różowy to kolor godny księżniczek 👑

MrsGinny Odpowiedz

Na początku zroumiałam, że ścigasz się z babcią... Ehh, szybkie czytanie :')

OhYouTouchMyTralala Odpowiedz

No a jak, trzeba walczyć o swoje 😂

MartiSmarti Odpowiedz

To tak jak ja. Zawsze jak wychodziłam od lekarza dostawałam ten patyczek do gardła. Jak byłam u innego lekarza to mi nie dał i zrobiłam giga aferę. Też podobno byłam spokojna

sosenka4 Odpowiedz

Masz na imię Kasia? :DD

ZrobmySobieDziecko Odpowiedz

"Natomiast przez pół godziny siedziałam w tym gabinecie i kłóciłam sie z lekarzem, a wręcz płakałam, że chcę różowe szwy, inaczej stąd nie wyjdę" Wyobrażam to sobie xD

thefuture Odpowiedz

Podziwiam cię, ja w tym momencie płakałabym z przerażenia :D chyba, że zadziałałaby adrenalina ;)

Zobacz więcej komentarzy (4)
Dodaj anonimowe wyznanie