#FqSE0
Pewnego razu moja mama wpadła na pomysł, aby wysłać mnie do fryzjera z ciocią, której się bałam jak podniosła głos. Jako jedyna uważałam ją za nienormalną, chociaż nikt w rodzinie o niej tak nie myślał, ale że mama poinformowała mnie o tym dopiero jak ciotka po mnie przyszła, to nie protestowałam za dużo, bo wiedziałam, że za chwilę tak czy siak zostanę z nią sam na sam i pewnie na mnie nakrzyczy.
Wychodząc mama przekazała ciotce, aby fryzjerka podcięła mi dziś troszkę więcej, bo dawno nie byłyśmy u fryzjera i moje włosy sięgały już do pupy. Pamiętam, że dokładnie sprecyzowała, że ma być to maksymalnie 10 cm. Prosiła też aby Pani fryzjerka podcięła mi troszkę za uszami i grzywkę, którą miałam już zaczesaną na bok, bo była za długa. Nadal nie protestowałam, zresztą nie przywiązywałam uwagi, postanowiłam, że tym razem będę grzeczna, standardowe podcięcie i wszyscy będą zadowoleni.
Jednak to co się wydarzyło przeszło moje oczekiwania i nawet dziś nie mieści mi się to w głowie.
Ciotka zabrała mnie do innej fryzjerki niż zwykle, nie znałam jej. Usiadłam na krzesełku, Pani bardzo miła, ciotka jej coś powiedziała, ja nie słuchałam, tylko chciałam już to mieć za sobą. Pani fryzjerka zabrała się za moją grzywkę, później zaczęła ciąć włosy, ja miałam jak zawsze oczy zamknięte, bo nie mogłam patrzeć jak moje kochane włosy lecą w dół.
Gdy było już po wszystkim, fryzjerka zapytała jak mi się podoba, ja spojrzałam w lustro i doznałam szoku. Z moich włosów do pupy zostały włosy do uszu, grzywka na pół czoła i wyglądałam jak jakiś paź. Wpadłam w szał. Zaczęłam, płakać i krzyczeć czemu to zrobiła, a ona powiedziała, że mamusia tak ją poprosiła. Spojrzałam na ciotkę, która siedziała obok mnie, to były sekundy... Wzięłam maszynkę do włosów, która leżała pod lustrem, nie wiem jak włączyłam, ale przejechałam ciotce przez głowę. Miała prawie że łysy pasek przez pół głowy. Pani fryzjerka musiała ją obciąć na jeżyka, a miała włosy do ramion.
Nienormalna ciotka nigdy więcej nie pojawiła się w naszym domu, pamiętam tylko ostrą awanturę, którą zrobiła jej mama. Mi się nie oberwało, ale do dziś boję się fryzjerów.
Boże... co nią kierowało?!
Ale nie powiem. Zemsta dobra. :D
Zemsta pierwsza klasa! 👌 :D
Może chciała sprzedać te włosy? O.o
Albo źle zrozumiała ;o
Zgadzam się z Kinia. Może ciocia serio źle zrozumiała polecenie? :D
Mamy takie samo imię, czyżby Kingi myślały tak samo? :D
Mi się wydaje że chciała te włosy sprzedać
Kingi, łączmy się! :D
No w sumie mogła przekręcić to,co powiedziała mama autorki wyznania :D Być może myślała, że fryzjerka ma obciąć włosy do uszu a grzywkę o 10 cm :D
A ja jednak myślę, że zrobiła to specjalnie, żeby dać jej "nauczkę" za awantury za każdym razem, jak szły z mamą do fryzjera.
Aż mi się cisną na usta przekleństwa, mi wolno włosy rosną i jak ktoś by mi je ściął to ja też bym go ścięła, tylko że od góry i więcej niż by chciał...
Jej. Biedna :( miałas racje co do ciotki - stanowczo nienormalna! Może Ci zazdroscila, wyga jedna.
Panno, witam również
Współczuję ci, ale ciotkę załatwiłaś pierwszorzędnie! :)
Brawa też dla mamy, bo często bywa, że dzieciakom się dostaje za niewinność.
Chyba bym zabiła... na miejscu mamy.
Nie wiem co kierowało tą babą, ale ja bym chyba bardziej skrzywdziła, bo włosy do pupy musialy odrastać kupę lat...
Co jak co, ale to był pomysł mamy.
To nie był pomysł mamy, tylko cioci. Przynajmniej wynika tak z tego, że mama zrobiła ciotka awanturę.
ciotka poszła by mała nie płakała, obcięcie było pomysłem ciotki.. no chyba ze zle zrozumialam
mama kazała tylko podciąć końcówki, a wredna ciotka postanowiła obciąć włosy aż do uszu
Matka mówiła aby obciąć max. 10 cm a nie tyle. Więc pomysł jednak ciotki a nie mamy autorki :/
Ja mam włosy do pasa i rozpłakałabym się jak male dziecko, gdybym musiała je obciąć tak do uszu, dlatego czytając tą historie wściekłam się i juz się bałam, że ciotka nie poniesie za to żadnych konsekwencji... Ale na szczęście Autorka świetnie się zemściła :D
Tragedia. Włosy to nie ręka, odrosna.
świnkachudzinka ja też mam włosy do pasa i nie przeżyłabym tego gdybym musiała je tak obciąć :(
Podziwiam Twoją reakcje, że jako dziecko wpadłaś na taki pomysł! I bardzo dobrze, ciotce się należało
Mnie kiedyś fryzjerka tak obcięła grzywkę, że sięgała połowy czoła (wyglądałam jak debil). Potem jak już odrosła poszłam do innej fryzjerki na podcięcie końcówek (z mamą), siadam na krześle i mówię, że podciąć końcówki, a grzywki nie ruszać. Fryzjerka zaczęła mnie namawiać, że może jednak grzywkę też podciąć, ja mówiłam, że nie, a ona dalej swoje, w końcu nie wytrzymałam i podniesionym głosem powiedziałam NIE!, a ona się odwróciła do mojej mamy i powiedziała: Ta dzisiejsza młodzież jest taka bezczelna... Od tamtej pory nie byłam u fryzjera (było to jakieś 8 lat temu). Więc nawet sobie nie wyobrażam co ty czułaś...
też tak często mam, nie rozumiem dlaczego niektórzy fryzjerzy nie słuchają jaką chcą usługę, tylko robią z cudzymi włosami co chcą...
Ja dzisiaj trafiłam na dobrą fryzjerkę, włosy podcięte 5 cm tak jak chcialam i jest ładnie :D
Ale tez nie lubiłam fryzjerów od czasu gdy fryzjerka robiąc mi fryzurę do Pierwszej Komunii po chyba 2 godzinach kombinowania przy moich włosach prawie do ramion stwierdziła, ze "z takimi piórkami nic się nie da zrobić" i obcięła mi do uszu... Tez sie wtedy napłakałam :(
Sama podcinam końcówki :D
Też bym tak zrobiła na twoim miejscu. Nienawidzę jak ktoś ci mówi, że w tym ci będzie ładnie.. Gówno prawda, każdy może wyglądać tak jak chce :D
Ja poszłam do fryzjera z mamą po I komunii. Miałam włosy za dupe, ale chciałam obciąć, bo mi przeszkadzały. Powiedziałam, że chcę do łopatek, obcięła włosy do ucha. Szok, szloch, płacz, trauma do dziś, chociaż to było 16 lat temu...
Ja też zawsze robiłam aferę...
Co za wredna ciotka :o Dobrze ze sie zemściłaś, poczuła to co ty!