#FetL8
Najbardziej boli mnie to, co słyszę od starszyzny okupującej ławki. „Młoda, na 500+ się rzuciła, ale patologia”. „Biedne to dziecko, nawet pewnie ojca nie zna”.
Tak się składa, że mąż Ani zginął w wypadku, zanim maleńka się urodziła. Pomagam Ani jak tylko mogę, bo widzę, jak jej ciężko. Szkoda, że mamy tak mało tolerancyjne społeczeństwo...
To, że młodą dziewczynę z wózkiem społeczeństwo bierze za matkę, a nie za siostrę nie napawa optymizmem.
Jednak gdyby ona rzeczywiście była matką, w dodatku zaszła w ciążę, będąc na imprezie i pod wpływem alkoholu, a na domiar złego nie znała ojca, to czy ludzie mają prawo ją oceniać, wygłaszać umoralniające kazania na ulicy, pluć, obrażać w żywe oczy i za plecami?
Zgadzam sie z toba i musze ci powiedziec, ze kocham twoj nick *-*
(,, Zwiadowcy'' <3).
I ta sama starszyzna wybrała ludzi, którzy rozdają owe 500zł...
Tak to jest, jak się jest podatnym na wpływy i ogląda się telewizję. Nie bez powodu mówi się, że telewizja ogłupia. Naogląda się taki łatwowierny staruszek wiadomości, gdzie to dzieci rodzą dzieci i inne okropieństwa tego świata, a potem komentuje, bo w końcu tyle lat przeżył na tym łez padole i ma prawo do wypowiadania własnych myśli. Szkoda mi takich ludzi, zmanipulowanych, o zamkniętych umysłach, oczach ślepo wgapiających się w ruszające się obrazki.
Laweczkowa elita mierzy wszystkich swoja miara :)
Ludzie nie pomyślą, że za każdym człowiekiem kryje się inna historia... Wkładają każdego do tego samego wora.. Niestety takie czasy..
Jakie czasy? Dzisiaj, co najwyżej samotna, młoda matka usłyszy parę jadowitych komentarzy o 500 plus albo spotka się z dziwnymi spojrzeniami. Kiedyś, zwłaszcza w małych społecznościach, często była wykluczana z życia społecznego albo zmuszana do cichej aborcji, szybkiego ślubu z byle kim, lub oddania dziecka, bo "co ludzie powiedzą".
I dodatkowo takie komentarze walą tylko stare baby, bo właśnie tak się robiło za ich czasów, poniżało i wykluczało.
Sama młodo wyglądam i mnie czasem o dowód poproszą, ale też nasłuchałam się cichych komentarzy, jednak na tyle głośnych bym je słyszała, kiedy wychodziłam na spacer z młodszą kuzynką. Czasem znajdzie się milsza osoba, która podejdzie i powie, że mam grzeczną córeczkę. Szkoda tylko, że WSZYSCY ZAWSZE myślą, że dziecko jest moje. Owszem, jesteśmy podobne, ale czy to nie mogą wyjść razem np dwie siostry?
Boże, przypomniało mi się jak w lato wraz z moją 16 letnią siostrą spacerawaliśmy wraz z córką mojej kuzynki (nierówne pokolenia czy jak to powiedziać) po parku malutka była w łóżeczku i słyszeliśmy tylko od starszych ludzi,że taka młoda,a już ma dziecko,rozpuszczona...ech.
mnie zastanawia dlaczego jak nastolatka idzie w wózkiem czy małym dzieckiem to od razu "puściła się", "lafirynda", itd. a jak nastoletek to "przykładny starszy brat"...
Ja bym im to powiedziała głośno i stanowczo.
Skąd ja to znam... Mam sporo młodszego brata i mając jakies 12/13 lat wyszłam z nim na spacer to usłyszałam, że jestem puszczalską gówniarą 😂 najlepsze jest to, że w staniku miałam wtedy totalne abc xD