Dzisiaj weszłam do salonu i moim oczom ukazał się taki oto widok:
mój chłopak siedzi nagi na kanapie, rozkraczony i... wyrywa sobie pojedyncze włosy łonowe, pęsetą... moją pęsetą... tą samą, której używam do brwi...
Ojej, straszne. Pęseta jest metalowa. Można wyparzyć i nie będzie śladu.
Pustelnikzwyboru
Czyli jej chłopak po każdym użyciu ją wyparzał?
123455
Nie wiem, chyba pęseta nie ma kontaktu z krwią przy wyrywaniu włosków..? W sensie, rozumiem, że takie rzeczy to każdy powinien mieć swoje, bo tak i tyle. Ale jednak chyba niczym się potencjalnie zarazić nie mogła? (już w ogóle pomijając, że to jej chłopak i pewnie płyny ustrojowe ze sobą wymieniają regularnie ;P)
grzejniczek
Z kanapą będzie gorzej
rokiowca
Płyn do dezynfekcji i po problemie. 😐
Gravity
Wy mówicie o wyparzaniu, ale chłopak się nieźle poświęca, jeśli rzeczywiście to robi ;P
@Rosea, ile Ty masz lat? Faceta pewnie nie miałaś?
Luuuuuuzik
Wyrywał włosy łonowe peseta, ktora ona uzywa do brwi. Moze dostac zakazenia od czegos takiego. Bo nie raz sie zdarza, ze przy wyrywaniu wloskow peseta pojdzie krew, a pozniej taka peseta uzywana do wyrywania wlosow lonowych, ktore raczej nie byly czyste i maja roznoraka flore bakteryjna dotknie krwawiacego miejsca.
Misiaaaa
Luuuuuzik nie wiem jak u Ciebie, ale moi faceci się myli...
tez to robie. najlepsza dlugosc do wyrywania to takie 2-3dniowe odrosty. a byscie widzieli jak jebane gleboko skorze siedza! poza tym wcale nie boli, a do tego latwo idzie sie wciagnac. polecam na nudne wieczorki. :)
Pusia
oczywiscie nie polecam wyrywania osobom, ktorym wloski wrastaja ogolnie gdzies na ciele, bo tam tez tak sie moze stac. robia sie potem nieladne "pryszcze".
Nie rozumiem komentarzy typu "brzydzisz się miejsc intymnych faceta" itp. Jeśli Wy też używacie tych samych "przyrządów" do d* i twarzy to Wasza sprawa. Sa rzeczy mniej lub bardziej osobiste o takim lub innym przeznaczeniu. I tu nie chodzi o obrzydzenie tylko o własność a bycie w związku nie wykucza posiadania rzeczy osobistych. Dla mnie wyzanie autorki przestawia raczej "bezsilność" nie obrzydzenie..
Ojej, straszne. Pęseta jest metalowa. Można wyparzyć i nie będzie śladu.
Czyli jej chłopak po każdym użyciu ją wyparzał?
Nie wiem, chyba pęseta nie ma kontaktu z krwią przy wyrywaniu włosków..? W sensie, rozumiem, że takie rzeczy to każdy powinien mieć swoje, bo tak i tyle. Ale jednak chyba niczym się potencjalnie zarazić nie mogła? (już w ogóle pomijając, że to jej chłopak i pewnie płyny ustrojowe ze sobą wymieniają regularnie ;P)
Z kanapą będzie gorzej
Płyn do dezynfekcji i po problemie. 😐
Wy mówicie o wyparzaniu, ale chłopak się nieźle poświęca, jeśli rzeczywiście to robi ;P
Brzydzisz się okolic intymnych swojego chłopaka?
Ja sie brzydze. I stóp męskich tez FUJ
@Rosea, ile Ty masz lat? Faceta pewnie nie miałaś?
Wyrywał włosy łonowe peseta, ktora ona uzywa do brwi. Moze dostac zakazenia od czegos takiego. Bo nie raz sie zdarza, ze przy wyrywaniu wloskow peseta pojdzie krew, a pozniej taka peseta uzywana do wyrywania wlosow lonowych, ktore raczej nie byly czyste i maja roznoraka flore bakteryjna dotknie krwawiacego miejsca.
Luuuuuzik nie wiem jak u Ciebie, ale moi faceci się myli...
Bardziej by mnie przerażało siedzenie nago w salonie i WYRYWANIE sobie tych włosów, niż akurat ten fakt, że robił to twoją pensetą
Nie mialas ich nigdy miedzy zebami? xD
Znając mnie ja bym swojemu zaproponowała pomoc w wyrywaniu haha :D
tez to robie. najlepsza dlugosc do wyrywania to takie 2-3dniowe odrosty. a byscie widzieli jak jebane gleboko skorze siedza! poza tym wcale nie boli, a do tego latwo idzie sie wciagnac. polecam na nudne wieczorki. :)
oczywiscie nie polecam wyrywania osobom, ktorym wloski wrastaja ogolnie gdzies na ciele, bo tam tez tak sie moze stac. robia sie potem nieladne "pryszcze".
Nie rozumiem komentarzy typu "brzydzisz się miejsc intymnych faceta" itp. Jeśli Wy też używacie tych samych "przyrządów" do d* i twarzy to Wasza sprawa. Sa rzeczy mniej lub bardziej osobiste o takim lub innym przeznaczeniu. I tu nie chodzi o obrzydzenie tylko o własność a bycie w związku nie wykucza posiadania rzeczy osobistych. Dla mnie wyzanie autorki przestawia raczej "bezsilność" nie obrzydzenie..
Nie ogarniam, loda mu zrobisz, a włosów sie brzydzisz?
A moze nie robi? Nie kazdy to obrzydlistwo wklada do ryja.
Chyna najgorszy, najbardziej bolesny sposób. Współczuje mu
Bardziej przejęła się pęsetą, niż kanapą.. brzydzisz sie włosów łonowych swojego chłopaka? Jak wy współżyjecie?