#DolnV
Dzieci bywają głupie. Gdy miałem niecałe 10 lat, bawiłem się na balkonie, zobaczyłem wtedy pazur, prawdopodobnie od stopy, dosyć pokazanych rozmiarów. Był cały brudny zarówno od balkonu, jak i od brudu, który zbiera się naturalnie pod paznokciami. Zacząłem go jeść i zjadłem go całego.
Przypomniałem sobie o tym dzisiaj, jak obcinałem paznokcie u stóp, do dzisiaj mi to zostało i czasami "jem" paznokcie ze stóp. Cudzych już nie jem, tylko swoje ;) (aczkolwiek wiem, że to nie jest niczym wyjątkowym i dużo ludzi tak robi).
Bez przesady z tą obrzydliwością, bywały gorsze wyznania.
Mnie to obrzydziło niesamowicie w przeciwieństwie do wyzanań, gdzie ludzie pisali, że mieli odruch wymiotny. Każda osoba będzie miała inne odczucia, więc głupie jest pisanie "były gorsze", bo dla mnie to wyznanie, po którym naprawdę zrobiło mi się niedobrze.
Po razie pierwszy, prawie mi się ulało. Gratulacje!
Takie naturalne chipsy
Ciesz się, że nie złapałeś owsików albo innego pasożyta...
Ja mam parę hipotez, Derp, ale nie będę siał zgorszenia na anonimowych.
Wystarczy, że chodził bosymi stopami po glebie i bród wlazł mu pod paznokieć
Jako dziecko obgryzałam paznokcie i notorycznie przez to miałam owsiki. Paznokci już nie obgryzam i problem od momentu zaprzestania zniknął.
Mmpp00, przepraszam, że zapytam, ale miałaś w zwyczaju myć ręce i czyścić pod paznokciami?
Miałam z 6 lat i nie zawsze da się upilnować uzależnione od obgryzania paznokci dziecko, które mieszka na wsi, więc pewnie nie zawsze ;p Autor pisze, że paznokieć był brudny, dlatego napisałam ten komentarz.
Ok, rozumiem :D
Też obgryzałem i nadal mi się zdarza, walka trwa. Na szczęście mam też problem z kompulsywnym myciem rąk, więc mam nadzieję, że owsiki mi nie grożą.
@Whiteknight Nic to nie da, no może na moment czyszczenia.
Mycie rąk? Po wstaniu z łóżka (w wolny dzień) potrafię umyć ręce sześciokrotnie w ciągu godziny. Myję je przez przynajmniej piętnaście sekund, starając się to robić względnie dokładnie. Mam świadomość tego, że to szkodliwe, ale wystarczy dotknięcie klamki, podeszwy stopy lub wytarcie nosa, żebym miał nieodpartą potrzebę wyszorowania rąk. Po obgryzaniu paznokci to samo, bo dotknąłem ust ( i to w środku).
Smacznego:)
Takiego wyznania.... jeszcze nie czytałam. Nie sądziłam, że ktoś może jeść własne paznokcie....
@KruszynkaDrobniutka 50% ludzi je wlasne paznokcie
Takie anonimowe wyznania nie są fajne. Są anonimowe, ale serio nikogo nie obchodzi, że jak byłeś dzieckiem zjadłeś paznokieć z piachu. To tylko obrzydza, a ta strona nie nazywa się "obrzydź mnie, aż się porzygam"