#Dl7tT
Przechodząc do rzeczy: chodzę do liceum. Jak to w życiu bywa, moja najlepsza przyjaciółka poszła na profil ścisły, a ja humanistyczny, a co za tym idzie trafiłyśmy do innych klas. Tego dnia akurat miałyśmy lekcje w salach obok. Jej klasa weszła już do środka i czekała na nauczycielkę, a jako że mój nauczyciel ma taki sam problem z punktualnością jak ja z chodzeniem, to postanowiłam zajść do klasy koleżanki. Zajęłam miejsce obok niej i kontynuowałyśmy nasze rozmowy o problemach żywcem z polskich seriali paradokumentalnych. Pogaduchy trwały w najlepsze, aż do czasu wejścia nauczycielki. Nawet na mnie nie zerknęła i zaczęła grzebać w swoim biurku. Postanowiłam wykorzystać okazję i przyjmując przygarbioną pozycję mohera commando zaczęłam skradać się do drzwi. Będąc już przy ostatnim skręcie i wyciągając rękę w stronę klamki wiedziałam, że misja skończy się niepowodzeniem, zdążyłam schować tylko zęby. Łupnęłam na ziemię z takim hukiem, że aż zadzwoniło mi w uszach. Podniosłam głowę, rozejrzałam się dookoła i dostałam napadu śmiechu. Nie wyglądało to chyba dobrze, bo uczniowie zaczęli ruszać z pomocą w moim kierunku. Zanim zdążyli cokolwiek zrobić, już mnie nie było.
Od teraz osoby, których nawet nie znam, pytają, czy mi pomóc, gdy idę korytarzem...
Fajni ludzie. Zamiast wyśmiewać chcą pomóc. Anonimowe to wyznanie jednak nie jest....
Zapisz się na balet mongolski :)
Jak za kilka lat zaczniesz współżyć bedziesz musiała bardzo uważać żeby nie poddusić chłopaka albo mu nie przygnieść jąder.
Dlaczego w prawie każdym komentarzu musisz wpleść podteksty seksualne?
Sądząc po jego komentarzach jest w wieku dorastania i hormony buzują. Czasami potrafi coś normalnego napisać, więc to nie jest zwykły troll. Miejmy nadzieję, że mu przejdzie.
@KrulWafel Albo po prostu ma taki rodzaj humoru, co kto lubi.
Dlaczego zakładasz, że w ogóle zacznie kiedyś wspołżyć?
Mogła też już zacząć.