Chciałem się z Wami podzielić moją fascynacją na punkcie mojej kuzynki... Jest starsza ode mnie o 12 lat i odkąd pamiętam, bardzo mi się podoba. Już jako dzieciak miałem fantazje z nią w roli głównej. Najbardziej jestem zafiksowany na jej stopy... ma je cudowne, małe i smukłe, bardzo zadbane, do tego kuzynka bardzo lubi ubierać rajstopy, co jeszcze bardziej mnie podnieca. Pewnego razu miałem szczęście, żeby być u niej w mieszkaniu samemu, otworzyłem szafę w jej sypialni i obmacywałem jej biustonosze, majtki, no i oczywiście rajstopy... a na koniec zabrałem jedną parę. Wiem, że to złe co robię, ale nic na to nie mogę poradzić, moja fascynacja na jej punkcie pojawiła się jakoś tak sama z siebie...
Dodaj anonimowe wyznanie
terapia bo to nie jest normalne
Oczywiście że fascynacja pojawia się sama z siebie. Podobnie jak możesz zobaczyć latem dziewczynę na plaży i też podniecenie i fascynacja przyjdzie sama z siebie.
Natomiast czy podniecenie czy fascynacja to nie heroina że jedna dawka i już możesz być uzależniony i wpadłeś jak śliwka w gówno.
I trzymając się porównania kobiety na plaży. Możesz zobaczyć kobietę uznać że jest mega w twoim typie i super wygląda w tym stroju i po prostu pójść dalej. No a możesz(choć nie polecam) zacząć ją obserwować, analizować każdą jej część ciała, wyobrażać sobie jak by wyglądała bez tego stroju i nagle się zorientujesz że nie możesz powstrzymać erekcji.
Im bardziej się na czymś skupiasz tym większy problem będziesz miał by przestać.
Wyrzuć te rajstopy czy co tam wziąłeś, a następnie po prostu przestań ja wspominać. Z czasem zwyczajnie zapomnisz. Tylko pamiętaj że jak zaczniesz powtarzać sobie by nie mysleć o fioletowym słoniu to będziesz myślał o fioletowym słoniu. Kolejnym razem jak będziesz miał myśli o niej to zrób 10 pompek i idź się napić wody. Nie daj się rozwinąć dalej temu fetyszowi.
Warto też przemyśleć terapię. Jakby seksuolodzy też za coś te pieniądze biorą. A im masz mniejszy problem tym łatwiej im będzie coś zaradzić.
Dziwnie troszkę