#DaOYl
W niedzielę jego rodzice zaprosili nas na obiad. Rosół, schabowy, ziemniaczki i te sprawy... Jak już zjedliśmy, poprosiłam mamę mojego lubego o album, w którym znajdziemy zdjęcie psa Atosa. OK, albumy wyciągnięte, oglądamy zdjęcia... Zaczęliśmy oczywiście oglądać również wszystkie inne zdjęcia z dzieciństwa mojego narzeczonego. W pewnej chwili zamarłam... Mama narzeczonego mówi:
- Oooo, a tutaj ten mały, co trzyma za rączkę tę dziewczynkę to nasz X [ X- to mój narzeczony]. Był wtedy na wycieczce w górach, Szklarska Poręba chyba...
- A wie pani, kto jest tą dziewczynką?
- No nie, a powinnam?
- To jestem JA!!!
Chyba nigdy nie byłam w takim szoku... Pochodzimy z naprawdę dużego miasta, a ja pamiętałam wszystkie dzieci z przedszkola, ale jego ani trochę! Mój narzeczony ma bardzo oryginalne imię, ponieważ urodził się w Niemczech i wydawało mi się niemożliwym, abym nie zapamiętała tak innego imienia, a jednak... Wygląda na to, że od najwcześniejszych dziecięcych lat los pchał nas ku sobie... No a w sierpniu ślub :)
Jeszcze więcej takich wyznań, a lody i czekolada to będzie za mało by ugasić ból duszy :D
Denaturat też jest ok.
Ja zaczęłam ćwiczyć aby za jakiś czas tez pochwalić się tu swoją historią...
Dokładnie
@ComeFlyWithMe
Zostałam przekonana, pędzę do monopolowego ;)
Podzieli się ktoś jakimś trunkiem na osłodzenie duszy?
Zawsze można zrobić combo obu tych cudownych rzeczy :D
Ja zazwyczaj gaszę ból duszy mcdonaldsem... Słodyczami też xD Ps. O dziwo jestem chuda :D
@shiro, ja tak samo ;)
Kobiety ruszcie dupy sprzed komputerów i szukajcie swojego mężczyzny, bo użalając się w ten sposób będziecie robiły to do konca życia ;)
Przeznaczenie 😍 smutek z powodu tego, że mnie takie rzeczy nie spotykają, osiągnął swoje apogeum 😭😭😭 dbajcie o siebie! Wytrwałości 😄
Choć, pokochamy się.
Nie no, to już lepiej daj na loda :-P @hikikomori, oby tak było :-)
Ale trzeba przyznać, niesamowity zwrot akcji, zaczyna się o psie i poprzez wizytę w domu przyszłych teściów, oglądanie zdjęć i góry skończyło się na przeznaczeniu
Myślałam, że okaże się, iż jej narzeczony nie miał takiego psa i wymyślił historyjkę, żeby ją przekonać do kupna tej rasy xd
To przejście od historii z psem genialne...
Może też miałam w przeczkolu kolegę o którym nie pamiętam i za niedługo znowu sie spotkamy .... :D a tobie Autorko wyznania życzę szczęścia z lubym ;*
Szczęścia dla was! 😉
Ps. Tez miałam psa Atosa 😉😉
Myślałem, że dziewczynką na zdjęciu będzie Twój narzeczony... Wszystkiego można się spodziewać w XXIw. 😅
Jednak ten świat jak mały 😊
Ty zapomniałaś, ale przeznaczenie pamiętało:)