#DWS19

Ja i mój chłopak byliśmy na obiedzie u jego rodziców. Nie odzywają się do nas, bo nie chcemy ochrzcić dzieci.

Nie mamy dzieci. Nawet w planach... Myślicie, że warto im o tym wspomnieć, kiedy już nam przebaczą?
WaniliowaKawa Odpowiedz

A nie mogliście im tego powiedzieć, gdy siedzieliście jeszcze przy stole?

antondelrey Odpowiedz

A dziwisz im się? To jest tradycja, wartości, które są dla nich ważne, coś, co spaja rodzinę. Coś, co daje tożsamość. Przerwaliście to, więc jest im ciężko. A skoro nawet tych dzieci nie planujecie, to co by wam szkodziło powiedzieć, że ochrzcicie? Ja też nie jestem religijną osobą, ale w ramach tradycji biorę udział w uroczystościach tego typu. Czy korona by wam z głowy spadła, gdybyście zrobili chrzciny? To zawsze okazja, żeby rodzina się spotkała i poznała nowego członka klanu.

Postac

Ty tak poważnie? Publicznie kłamać w kościele o chęci wychowywania dzieci w wierze, bo ktoś coś? Tradycja? To ma być wiara, chęć przynależności do wspólnoty, chęć zbawienia i tak dalej. Ochrzcić, bo ktoś inny chce, to czysta hipokryzja.

binbao

Serio, mi by korona z głowy spadła. Jako osoba niewierząca nie zgodziłam się na bycie chrzestną moich siostrzeńców, oraz nie uczestniczyłam w komunii mojego siostrzeńca. Dlaczego? Bo cudze wartości nie są moimi wartościami. Tak samo jak koleżanka z pracy obchodzi ramadan, ja nie obchodzę ramadanu, bo nie są to moje wartości.
PS: moja siostra też jest niewierząca, a organizowała swoim dzieciom chrzciny i komunię.

Cystof

"Ale Krzysztof!!!! Nie możesz mówić że chrześcijaństwo to w tym kraju jedna wielka hipokryzja!!!"

Taaa...

antondelrey

@binbao
Ale ty jesteś Polką, a nie np. Turczynką, stąd ta różnica dlaczego wypada tobie iść na chrzciny, a nie na ramadan. Jeśli nie poszłaś na komunię nawet jako gość, to wstyd dla ciebie. Współczuję rodzinie kogoś takiego, a siostrzeniec mam nadzieję, że nawet tobie "dzień dobry" na ulicy nie powie. Ja też nie chodzę na co dzień do kościoła, nie jestem osobą religijną, ale nie wyobrażam sobie nie przyjąć zaproszenia na uroczystość od kogoś z rodziny... jesteś egoistką.

binbao

Owszem, jestem egoistką, a moje wartości są dla mnie ważne. Nie zamierzam być jak chorągiewka na wietrze zmieniającą swoje wartości pod innych. Egoizm kieruje mną, aby być wierną swoim przekonaniom i nie robić rzeczy pod publiczkę. Moja siostra będąc niewierzącą i żyjąc z meżczyzną bez ślubu ochrzciła dzieci pod publiczkę. Nie czuję żadnego wstydu nie idąc na komunię. Wiele dzieci nawet nie ogarnia po co je rodzice posyłają do komunii. Dla dzieci liczą się prezenty. Uważam, że religia powinna być aktem świadomym, a sakramenty powinny być zawierane przez świadomych ludzi, którzy do tego dojrzeli.

bazienka

ta jasne bo dziecko chrzci sie dla babci, nie dla niego czy dla siebie (jak robia to osoby wierzace), slub tez bierze sie koscielny by mamie czy babci nie bylo przykro i klamie przysiegajac, ze sie wychowa dzieci w wierze
po co taka szopka? wieje hipokryzja
poza tym to ich ewentualne przyszle dzieci (ktorych tez moze np. nie byc jesli sie na nie nie zdecyduja), nie ich rodzicow, oni juz mieli swoja szanse wychowawcza i nie powinni innym ukladac zycia ani robic awantur czy obrazac sie o to, ze ktos ma inne poglady, na tym polega dojrzalosc

Cystof

"Ale Krzysztof! Nie można od tak przypominać im przykazań by pokazać hipokryzję!!!"

Otóż można :D

"Będziesz miłował Pana Boga twego, ze wszystkiego serca swego, ze wszystkiej duszy swojej i ze wszystkich sił swoich. >>A bliźniego swego jak siebie samego.<<"

Także panie inkwizytorze, może by tak nieco spuścić z tonu? :)
Zwłaszcza że jeśli zamieszasz nakłaniać kogoś do złamania tego:

"8. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliżniemu swemu."

To de facto nakłaniasz go do grzechu :D

Co jest o tyle zabawne że w takim wypadku sam powinieneś dyrdać do spowiedzi gdyż:

"Mały Katechizm podaje grzechy cudze w następującej kolejności: >>namawiać kogoś do grzechu,<< nakazywać grzech, zezwalać na grzech, pobudzać do grzechu, pochwalać grzech drugiego, milczeć, gdy ktoś grzeszy, nie karać za grzech, pomagać do grzechu i usprawiedliwiać czyjś grzech."

No albo nieudolny troll albo jeszcze bardziej nieudolny katolik :D

Frog

@cystof
"Także panie inkwizytorze, może by tak nieco spuścić z tonu?"
Przypominam, iż " także" nie jest tożsame z "tak że".
Owszem, pamiętam, że zaczyna nami rządzić AI, a słowniki telefoniczne układają wiadomości według swego widzimisię.
Ale przecież na Ciebie też muszę nakrzyczeć, bo oskarżą mnie o stronniczość :)

"No albo nieudolny troll albo jeszcze bardziej nieudolny katolik :D "
Troll, i to znany nam bardzo dobrze, już od dłuższego czasu.

Cystof

@Frog
Dzięki za wyjaśnienie dwóch kwestii :)

Dodaj anonimowe wyznanie