#CaotA

Parę lat temu, gdy byłam jeszcze studentką, wracałam z moją koleżanką (niech będzie A) autobusem z uczelni.
Był to jakiś trudny dzień i byłam mega zmęczona. Wsiadając do busa, zauważyłam faceta, nasze spojrzenia spotkały się dosłownie na moment.

Usiadłyśmy wygodnie z koleżanką, wspominając miniony dzień na uczelni.
A wysiadała wcześniej ode mnie, więc ja postanowiłam zrobić sobie krótką drzemkę, zamknęłam oczy i już miałam odpływać w ramiona morfeusza, gdy nagle ktoś się do mnie dosiada i mówi:
- Przepraszam, nie chciałem Cię przestraszyć, ale nie darowałbym sobie, gdybym nie zapytał... - to był mężczyzna, z którym nasze spojrzenia się spotkały.
Ja onieśmielona do granic! Czerwona na twarzy, z wielkimi oczętami, uśmiecham się i zamiast mówić, to piskliwym głosem skrzeczę "słucham?"
I wtedy On powiedział coś, co do tej pory buduje moja megaaaaa słaba samoocenę:
- Czy jest ktoś w Twoim życiu, kto docenia Twoje piękno?
Byłam tak zszokowana, że nagle nie widziałam czy mam chłopaka czy nie, gdzie ja w ogóle jestem...
Nagle przypomniałam sobie, że tak, mam chłopaka, więc tylko pokiwałam głową.

Nigdy już później nie spotkałam tego faceta, ale dzięki niemu, gdy dopada mnie mega zdołowanie i coraz mniejsza samoocena, to sobie przypominam jego słowa.
Bardzo za nie dziękuję...
Puenty brak, chciałam Wam to opowiedzieć.
Qzin Odpowiedz

Trochę niepotrzebnie wprowadzasz i nazywasz koleżankę. Nic to nie wnosi do wyznania.

Franz1983

W dodatku jak już piszesz o kimś to nie nazywaj go A czy X tylko daj normalne imię i nie musisz zaznaczać że imię zmienione.

Luesacquisita Odpowiedz

Popracuj tak uczciwie nad samooceną, bo jak budujesz ją na takich komplementach to bardzo łatwo ją zniszczyć i to może się źle skończyć.

TheDarkestLarrie Odpowiedz

Ale niektórych łatwo zachwycić, normalnie aż zazdroszczę...

AnnnnA84K

Gratuluje Ci wysokiego poczucia wartosci. Nie kazdy ma...

Jakskuteczniejablko Odpowiedz

Trochę kiczowy tekst ale ok.

Pralkobetoniarka Odpowiedz

A kierowca wstał i zaczął klaskać

ejty Odpowiedz

Ja bym pewnie pomyślała, że robi sobie ze mnie jaja i kazała mu spadać, a później w domu bardzo bym płakała-taką wysoką mam samoocenę:')

Selevan1 Odpowiedz

Mhm, jasne. Masz taką złą samoocenę że aż masz chłopaka.

PiratTomi

A to w czymś przeszkadza? Wiem, że dla ciebie związek to nieosiągalna sprawa, ale dla innych to normalna rzecz, która nie musi kolidować z samooceną. Można być w związku i mieć niską samoocenę.

Dragomir

Pirat ma rację, można mieć kogoś i mieć niską samoocenę. Można też być z kims kto rujnuje naszą samoocenę i nie widziec tego bardzo dlugo. Ale w większości zdrowych przypadków związek podnosi samoocenę, choć każdy powinien być i tak pewien swojej wartości już na starcie.

Dodaj anonimowe wyznanie