#CZv89
Wybrałam się ze znajomymi na miasto, w samym centrum poczułam, że naprawdę muszę szybko siku, rozejrzałam się i... jest! TOI TOI!
Wchodzę, robię siku, prostuję się, F*CK! Nie ma papieru! Torebka została ze znajomymi, którzy czekali na mnie pod tą budką. Stanęłam tyłem do drzwi i szukam po kieszeniach spodni choćby kawałka chusteczki, coś jest! Oparłam się o drzwi i JEB! Wyleciałam z gołą pupą na chodnik! Teatralnie wyleciałam jak z procy, ludzie wokół i moi znajomi przez sekundę zdębieli, żeby potem pokładać się ze śmiechu.
Ech... że też ja przez wszystko co mnie spotkało nie zamknęłam się jeszcze w sobie :)
Dobrze ze toi toi'u nie wywalilas :D
haha właśnie ;) :P
Nawet najgorszemu wrogowi nie życzę wywalenia się Toi Toia będąc w środku niego. :v
Kochani anonimowi komentatorzy, Wy to wiecie jak poruszyć wyobraźnię :D
Dobrze, że wyzbyłam się nawyku czytania anonimowych podczas posiłku :D
Znajomy mi opowiadał, że na jednym ze stadionów, po meczu, kibiców tak targały nerwy/euforia, że przewrócili toi toi z facetem w środku 😢 i chyba nawet nie wiem czy kawałek go nie "toczyli" w tym toi toi'u. Więc takie rzeczy się zdarzają 😊😊😊
Ciesz się, że to było kilka lat temu, bo na dziś dzień przy takiej sytuacji po 3 sekundach oglądałabyś siebie na insta, tv i snapie 😜
No i na yt w jakimś fail compilation :D
Najsmutniejsze jest to, że tak by właśnie prawdopodobnie było. Dzisiejsze realia są przerażające.
Ja mam lęki przed toi toiem, 1. Mam klaustrofobie 2. Jest dla mnie to tam za ciemno 3. Mam styki, ze wpadne do srodka 4.smierdzi tam niemilosiernie 5. 1638%492&836 x wiecej zarazkow niz w swojej toalecie itp itp. Kiedys na Woodstock juz mnie tak pocisnelo, ze musialam wejsc chyba z 20x wchodzilam i wychodzilam ustepowalam komus kolejki i sama spowrotem w niej stalam, w koncu jakos szybko sie zalatwilam... Z lzami w oczach i lekkim usmiechem "triumfu" wylazlam, a tam ze 100 osob bilo mi brawo ;)
Ich miny bezcenne
Juz lepiej było pod krzaczek niz do toi toi, mniej zarazków i nie śmierdzi. Ale ogólnie to sytuacja dość zabawna ;D
Oj, nie zapadłaś się pod ziemię? (Uh, w tym przypadku ciemną stronę toi toi'a)
Aż sama poczułam wstyd ;)
Myślałem, że toi toi przewrocisz :D
A ja niedawno zostałam zjechana, że się nie zawsze podcieram się po sikaniu. Gdyby autorka to sobie odpuściła, to nic by się nie wydarzyło >.<
Ale to niehigieniczne i potem śmierdzisz moczem, o chorobach, które można się przez to nałapać nie wspomnę..
Fu, tyłka też po grubszym temacie nie podcierasz?
@Sania Czasami po prostu nie ma papieru, ani chusteczek, a skorzystać trzeba. Co niby wtedy robisz? Albo w terenie, bez dostępu do łazienki? Podcierasz się i chowasz chusteczke do kieszeni?
Szkoda że nie ma nagród za najśmieszniejsze wyznanie roku, bo byś wygrała! Posikałam się ze śmiechu 😂😂😂😂