#CQl1l
Koleżanka z jednym z początkowych numerów poszła z zeszytem do cudownej Pani. I ta jej mówi:
- Piękny zeszyt, bardzo staranny, wszystkie notatki są, bla, bla, bla, ocena bardzo dobra, siadaj.
Z racji tego iż ja miałam numer bliżej końca, a nauczycielka nie wpisywała ocen do zeszytu tylko prosto do dziennika, to pomyślałam, że zanim do mnie dojdzie to zapomni, że miała taki zeszyt w ręce.
No to biorę ten zeszyt, mimo wszystko lekki stres, że się zorientuje, no ale idę do tego biurka. Nauczyciela otwiera, przegląda i co słyszę?
- Za dużo korektora, nie starasz się, momentami takie bazgroły, że nie idzie się odczytać, -4 siadaj.
Noż kurde, to jest sprawiedliwość w szkole, tak właśnie jesteśmy oceniani. Brawo dla tych wszystkich nauczycieli!
A pamiętacie historię, w której uczniowie wmówili nauczycielce, że pisali już z danego tematu sprawdzian? A nauczycielka powiedziała, że nawet już zaczęła sprawdzać, choć żadnego testu nie było. Nie tylko uczniowie oszukują ;)
Tak, pamiętam :D
Wiem że trudno w to uwierzyć, ale niektórzy widzą życie bez ciągłego siedzenia na tych stronkach
2 lata temu na przedmiocie zawodowym nauczycielka też postanowiła zebrać, tyle że ćwiczenia więc wszystkie takie same. Koleżanka zapomniała swojego więc najpierw dałam ja potem ona. Ja dostałam 4 a ona 6. Sprawiedliwość.
Historia w gimnazjum wyglądała dla mnie tak samo. Wiedziałam że baba od historii nie czyta referatów i innych prac dlatego napisałam swój referat na spółke z koleżanką (czyt. Ja dyktowałam, ona pisała). W dniu oddania referatów podeszła do nas ulubienica baby od historii i poprosiła o ksero, bo sama nie wie jak to sie stało i zapomniała. Okej, baba i tak nie czyta. Oddałyśmy je oddzielnie wrazie gdyby baba jednak przeczytała pierwsze linijki. Takim sposobem ja dostałam -4, koleżanka +4, a ulubienica +5. A moja najniższa ocena była dla mnie karą za odmówienie wygłoszenia wiersza na akademii historycznej! Pani Elżbieto, pozdrawiam!
na twoim miejscu pokazałabym jej podpis w zeszycie jako dowód, że jest on koleżanki i że po prostu ocenia niesprawiedliwie, niech się baba w końcu kopytami nakryje. co prawda ryzyko dostania 1, ale akurat z tej pały byłabym dumna
Miałam tą samą sytuacje, z tym, że nauczycielka oceniała zadanie. Mnie pochwaliła, a kuzynka, której nauczycielka sprawdzała ostatniej, pożyczyła zeszyt ode mnie. Dostała ochrzan za pisane ołówkiem.
W tym wypadku się nie zgodzę. Skoro powiedziała Ci ze bazgroliłaś to znaczy ze na co dzień pisalas dużo staranniej i ładniej, niż to co było w zeszycie koleżanki. Pominę fakt że nie dostałaś 1 za brak zeszytu, tylko 4 za oszustwo ;)
Sama tez sie zachowalas nie w porzadku oszukujac nauczyciela :)
Najpierw wymagajmy od siebie, potem od innych. Jeśli nie postępujemy uczciwie, nie oczekujemy uczciwości okazanej nam. ;)
Jak co roku po domach chodzili kolędnicy przebrani za Heroda i diablka i śmierc..co roku to samo..nuda
Rok temu wraz z przyjaciolką i kumplami postanowilismy kolędować.przebralismy się za górali (stroj prowizoryczny).my z przyjaciołką skladalysmy zyczenia bardzo smieszne i nietypowe i rozdawalysmy cukierki malym dziecią zas kumple również przebrani grali na saksofonie oraz na akordeonie.i tak kolędowalismy.,najgorsze byly pierwsze domy bo wiadomo pierwszy raz, balismy sie reakcji ludzie ale o dziwo przyjeli nas serdecznie i jeszcze prosili bysmy im cos zaspiewali i zagrali ;)
To wszystko mialo jeden minus.. Świąt nie spędzilismy w gronie bliskich niestety.. Ale kolędując w domach gdzie byli strasi ludzię ktorzy podczas skaldania czy spiewania wzruszali sie i niekiedy płakali bo sami kilkadziesiąt lat wczesniej sami za młodu chodzili i grali i spiewali po kolędzie... Wspomnienia wrocily i niespodziewali się że kiedys to powroci i mlodzież w XXI w.ruszy tyłki i bedzie koledowac jak za dawnych czasów!
I widok tyc ludzi ktorzy łamali sie z nami opłatkami, skladali zyczenia oraz płakali ze wzruszeń bylo pelną rekompensatą utraconych godzin przy stole z jedzeniem u Babci :))
P.S. w tym roku również kolędujemy ale niestety w mniejszym składzie.
Dzieciom* Poza tym do czego ten komentarz? :D
Widzę na anonimowych samych kryształowych ludzi, którzy nigdy nie ściągali :)